Usłyszał w Białym Domu o zdrowiu psychicznym Trumpa. To się dzieje na ich oczach
Brytyjski dziennikarz Andrew Neil opublikował na łamach „Daily Mail” alarmujące doniesienia na temat kondycji amerykańskiego prezydenta. Z relacji byłego publicysty BBC i GB News wynika, że w otoczeniu Donalda Trumpa narasta głęboki niepokój dotyczący jego zdrowia fizycznego oraz stabilności psychicznej. Przyczyną ma być m.in. rosnąca frustracja związana z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie i brakiem możliwości przełamania oporu w konflikcie z Iranem.
Przekleństwa w Gabinecie Owalnym i relacje z wnętrza administracji
Według ustaleń Andrew Neila atmosfera w Białym Domu staje się coraz bardziej napięta. Dziennikarz powołuje się na wydarzenia z niedawnego spotkania w Gabinecie Owalnym, podczas którego amerykański przywódca miał nie opanować emocji, wygłaszając wulgarną tyradę pod adresem władz w Teheranie.
Jeszcze bardziej niepokojąco brzmią bezpośrednie relacje osób z bliskiego otoczenia prezydenta, na które powołuje się dziennikarz:
Rosną obawy o jego zdrowie fizyczne i stabilność psychiczną. Zdrowie Donalda pogarsza się na naszych oczach. Ludzie wokół niego nie wiedzą, co z tym zrobić. Jest coraz gorzej — miał usłyszeć Neil od bliskiego współpracownika prezydenta.
Frustracja konfliktem z Iranem i krytyka decyzji politycznych
Zdaniem publicysty wyraźny spadek formy amerykańskiego przywódcy to nie tylko kwestia zaawansowanego wieku, ale przede wszystkim efekt przedłużającego się patu w relacjach z Teheranem. Odporność irańskiego reżimu na amerykańskie ataki wywołuje u prezydenta rosnącą frustrację, co bezpośrednio przekłada się na jego codzienne funkcjonowanie i podejmowane decyzje.
W swoim artykule Andrew Neil bardzo surowo ocenia postawę i styl sprawowania władzy przez amerykańskiego lidera, wskazując na konsekwencje jego obecnej polityki:
To nie jest spuścizna, którą chciałby po sobie pozostawić jakikolwiek prezydent. A jednak Trump, kierując się mieszanką głupoty i brawury, zdaje się podążać właśnie tą drogą. Wszyscy odczuwamy tego negatywne skutki — przekonuje Neil.
Brak przyznania się do słabości i trudne wyzwania dla otoczenia
Informatorzy z otoczenia głowy państwa zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny problem – Donald Trump konsekwentnie odrzuca jakąkolwiek krytykę i nie jest w stanie przyznać się do jakichkolwiek słabości czy problemów zdrowotnych.
To sprawia, że jego najbliżsi współpracownicy znajdują się w niezwykle trudnym położeniu, nie mając realnych narzędzi, by wpłynąć na zachowanie prezydenta w obliczu narastających kryzysów międzynarodowych.
Co lekarze mówią o zdrowiu prezydenta? Ocena stanu Donalda Trumpa budzi spore emocje i pozostaje mocno podzielona – podczas gdy grupa niezależnych specjalistów alarmuje o dostrzegalnym pogarszaniu się jego funkcji poznawczych, oficjalny lekarz Białego Domu, dr Sean Barbabella, po serii badań w szpitalu im. Waltera Reeda jednoznacznie orzekł, że prezydent znajduje się w doskonałej formie.
Zgodnie z oficjalnymi raportami medycznymi amerykańscy lekarze potwierdzają bardzo dobrą sprawność jego serca, płuc oraz układu nerwowego, a badania przesiewowe wykazały w pełni prawidłowy stan psychiczny, wolny od oznak depresji czy lęków.
Jedyne odnotowane w dokumentacji drobne dolegliwości to lekki obrzęk podudzi, będący następstwem zdiagnozowanej wcześniej przewlekłej niewydolności żylnej, a także łagodne siniaki na dłoniach wynikające z regularnego przyjmowania aspiryny.
