Wałęsa ma dość. Tyle emerytury wpływa na jego konto co miesiąc
Lech Wałęsa ponownie mówi o swojej emeryturze i wydatkach. Były prezydent uważa, że samo świadczenie nie wystarcza mu na potrzeby rodziny, dlatego nadal zarabia na wykładach. W ostatnich latach podawano różne kwoty jego emerytury. Wałęsa wyjaśnił też, co skłania go do dalszej pracy.
Były prezydent regularnie wyjeżdża za granicę na spotkania z publicznością. Wynagrodzenie za wykłady stanowi dodatkowe źródło jego dochodów. Podczas pandemii takie wyjazdy zostały wstrzymane, co odbiło się na jego finansach.
Lech Wałęsa na emeryturze. Dlaczego były prezydent nadal pracuje?
Lech Wałęsa nie zakończył aktywności zawodowej po przejściu na emeryturę. Nadal bierze udział w spotkaniach i wyjeżdża za granicę, gdzie prowadzi wykłady. Były prezydent mówił o tym w rozmowie z portalem „o2”. Zapytany, czy jest zadowolony ze swojej emerytury, odpowiedział:
Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie.
Znaczenie dodatkowej pracy stało się szczególnie widoczne podczas pandemii. Ograniczenia podróży uniemożliwiły mu wyjazdy na zagraniczne spotkania. Wałęsa mówił wtedy o problemach finansowych i obawiał się, że bez zarobków z wykładów nie pokryje wszystkich wydatków. Po wznowieniu podróży wrócił do wystąpień.
Na takie spotkania zapraszany jest przede wszystkim ze względu na swoją rolę w „Solidarności”, przemianach ustrojowych i późniejszą prezydenturę.
Sprawdź także: 43-letnia Justyna Kowalczyk pokazała brzuszek. Doczekała się w takim wieku

Ile wynosi emerytura Lecha Wałęsy?
Lech Wałęsa od lat mówi publicznie o wysokości swojej emerytury. Podczas pandemii podawał, że otrzymuje około 6 tysięcy złotych miesięcznie. Twierdził wtedy, że ta suma nie wystarcza mu na utrzymanie rodziny, zwłaszcza gdy z powodu ograniczeń w podróżowaniu przestał zarabiać na zagranicznych wykładach. W lutym 2023 roku były prezydent podał w rozmowie z „o2” inną sumę:
Otrzymuję miesięcznie w zakresie 11–13 tysięcy netto.
Mimo wyższego świadczenia nadal narzekał na brak pieniędzy. Wyjaśniał, że wspiera rodzinę i dlatego wciąż przyjmuje zaproszenia na płatne wystąpienia.
W kwietniu 2026 roku podawano, że emerytura prezydencka wynosi 13 691,47 zł brutto miesięcznie. Były prezydent ma również prawo do emerytury związanej z dawną pracą w Stoczni Gdańskiej, lecz w wypowiedzi w programie „Fakt Live” z grudnia 2024 roku twierdził, że jej nie pobiera:
Od 20 lat nie pobieram emerytury, w ogóle, ani grosza, bo Polska biedna.
Podawana wysokość emerytury prezydenckiej może budzić zdziwienie w zestawieniu ze skargami Wałęsy. On sam odnosi ją jednak do wydatków rodziny i podkreśla, że zarobki z wykładów pomagają mu pokrywać koszty. Publicznie nie podał pełnej sumy swoich miesięcznych dochodów.
Sprawdź także: Tuż przed zaginięciem Emilia Koprowska wysłała wiadomość. Jej treść mrozi
Lech Wałęsa o wydatkach rodziny i kosztach życia
Lech Wałęsa wyjaśniał, że część emerytury przeznacza na potrzeby rodziny. W rozmowie z „o2” mówił:
Żona zabiera mi wszystko i wydaje na swoje potrzeby. Nie wspomnę już o prezentach dla dzieci. Im też pomagam, muszę, bo tego oczekują. Jak mówi popularne przysłowie: "Kto ma pszczoły, ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma trud". Tak to podsumuję.
Były prezydent wiązał z tym swoją decyzję o dalszej pracy. Wyjeżdżał za granicę na płatne wykłady, które pozwalały mu uzupełniać domowy budżet. Jak zaznaczał:
Uczestniczę w wykładach dla różnych grup społecznych, politycznych, biznesowych. Nie mogę powiedzieć, jaką otrzymuję za nie zapłatę, bywa różnie. W ten sposób uzupełniam luki w moich finansach.
Najtrudniejszy pod względem finansowym był dla niego okres pandemii:
Najciężej finansowo miałem podczas pandemii koronawirusa. Przez lockdowny nie mogłem wtedy wyjeżdżać za granicę. Nie zarabiałem na moich wykładach. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze różnie może być. W Polsce niczego nie da się przewidzieć. Może za chwilę znów zostanę bez grosza.
Wałęsa skarżył się również na ceny żywności. Jego wypowiedzi pokazują, dlaczego mimo wysokiej emerytury wciąż decyduje się pracować.
