Znowu nie gryźli się w język. Ostro zakpili z Nawrockiego. Fani są bezlitośni
Twórcy programu „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” ponownie uderzyli w Karola Nawrockiego. Po wcześniejszym skeczu inspirowanym jego spięciem z dziennikarzem TVN24, tym razem kabareciarze przygotowali jeszcze mocniejszy materiał, w którym sparodiowali polityczne negocjacje i wypowiedzi prezydenta.
„Kabaret na żywo” już wcześniej uderzał w Nawrockiego
To nie pierwszy raz, gdy „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” bierze na celownik Karola Nawrockiego. W poprzednich tygodniach twórcy przygotowali głośny skecz inspirowany sytuacją po spotkaniu prezydenta z Viktorem Orbanem, kiedy doszło do ostrej wymiany zdań z dziennikarzem TVN24. Fragment szybko obiegł internet, a widzowie zaczęli masowo komentować zarówno zachowanie polityka, jak i samą satyrę przygotowaną przez Polsat.
Kabaret nie zatrzymał się jednak na jednym materiale. Gdy w przestrzeni publicznej pojawiło się oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta dotyczące wolności słowa i granic satyry, artyści postanowili odpowiedzieć po swojemu. W kolejnych odcinkach regularnie wracali do politycznych tematów, a postać Nawrockiego zaczęła pojawiać się coraz częściej.
Widzowie szybko zauważyli, że komicy mocno stawiają na charakterystyczny sposób mówienia, gestykulację i mimikę prezydenta. To właśnie te elementy stały się jednym z najmocniej komentowanych punktów programu. Jedni byli zachwyceni trafnością parodii, inni zarzucali twórcom przesadę i polityczne zaangażowanie.
Nie da się jednak ukryć, że skecze z udziałem postaci stylizowanej na Nawrockiego stały się jednym z najgłośniejszych elementów programu. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się fragmenty występów, które błyskawicznie zdobywają tysiące wyświetleń i wywołują kolejne dyskusje. A najnowszy numer tylko dolał oliwy do ognia.

Nowy skecz był jeszcze ostrzejszy. Padły mocne słowa
W najnowszym skeczu komik wcielający się w Karola Nawrockiego bierze udział w absurdalnych negocjacjach politycznych. Pojawiają się szejkowie, doradcy i rozmowy o współpracy międzynarodowej. Dialogi zostały mocno przerysowane i szybko stały się viralem w sieci.
Wyodrębnione kwestie wraz z przypisaniem do postaci:
Karol Nawrocki (komik): „Andrzej, Andrzej, ja będę negocjował Patrz! A co my wszyscy z tego będziemy mieć”
Drugi uczestnik negocjacji: „Załatwimy wam tania benzyna”
Karol Nawrocki (komik): „Tylko z tą benzyną to się wydarzy dopiero po wyborach jak wygramy, co nie? Bo gdyby to teraz się wydarzyło to by wyszło, że Donald to zrobił”
Delegacja zagraniczna: „I proponujemy wam współpraca przy naszym program atomowy”
Karol Nawrocki (komik): „Yes, yes, fine”
Szejk: „Patrzcie na Koręę, nikt w nich nie uderzy, bo mają bomba. Gdybyśmy mieli swoja bomba, to Ameryka i Izreal mogłyby nas, jak to się mówi po waszemu, w d*pę cmoknąć. A jak wy byście mieli swoją to Ruscy by was mogli w d*pę cmoknąć”
Drugi szejk: „I nie musielibyście lizać cieśniny Amerykanom i Żydom, jak teraz”
Karol Nawrocki (komik): „Dobra, co my na to? Chciałbym powiedzieć, że was i nas wiele łączy. Na przykład stosunek do kobiet, bo my też jesteśmy za tym, żeby siedziały cicho. Andrzej i Agata są najlepszymi przykładami. Druga sprawa my też uważamy, że świeckie państwo to jest lipa”
Doradca prezydenta: „Ale to jest inna religia”
Karol Nawrocki (komik): „Ale ważne, że religia rządzi, ale już jaka to jest zupełnie druga strona.”
Skecz, jak zwykle w przypadku politycznych parodii, został mocno przerysowany i utrzymany w konwencji satyrycznej rozmowy o światowej polityce.
Widzowie podzieleni. Jedni zachwyceni, inni oburzeni
Pod najnowszym skeczem niemal natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Jak zwykle przy politycznych żartach, internet błyskawicznie podzielił się na dwa obozy. Jedni byli zachwyceni formą i grą aktorską komika wcielającego się w Karola Nawrockiego, inni nie zostawili na występie suchej nitki.
Wśród pozytywnych opinii najczęściej pojawiały się komentarze dotyczące podobieństwa do prezydenta. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na sposób mówienia, mimikę i charakterystyczne ruchy. W sieci można przeczytać między innymi:
„Prezydent jak żywy, miny postawa i głos”
„Super skecz”
„Świetne, śmiałam się cały wieczór”
„Mnie to bawi”
Nie brakowało jednak także bardzo ostrych słów krytyki. Część internautów uznała, że kabaret przesadza z politycznymi odniesieniami i coraz bardziej odchodzi od lekkiej rozrywki. Pojawiły się też komentarze sugerujące, że poziom programu wyraźnie spadł.
Wśród negatywnych wpisów znalazły się między innymi takie opinie:
„Żałosne”
„Strasznie to męczące i naciągane”
„Szkolne jasełka, żałosny poziom”
Mimo skrajnych ocen jedno jest pewne — o „Kabarecie na żywo. Chyba Czesuaf” znów zrobiło się bardzo głośno. Twórcy kolejny raz pokazali, że nie zamierzają unikać politycznych tematów, a każda kolejna parodia wywołuje jeszcze większe emocje niż poprzednia. Wiele wskazuje na to, że następne odcinki programu również będą szeroko komentowane w sieci.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI