Zostały godziny do meczu siatkarzy, a tu takie wieści. Fatalne informacje dla Polaków
Trwają Mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn, a kibice z uwagą śledzą kolejne spotkania reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni zakończyli już zmagania w fazie grupowej, choć nie obyło się bez niespodziewanych emocji. Polacy rozpoczęli turniej od efektownego zwycięstwa nad Portugalią. Później bez straty seta pokonali również Izrael, Macedonię Północną oraz Ukrainę. Dopiero ostatnie spotkanie z Bułgarią przyniosło pierwszą porażkę, a o wyniku zdecydował niezwykle zacięty tie-break.
Mimo tej wpadki reprezentacja Polski zakończyła grupę B na pierwszej pozycji. Okazuje się jednak, że świetny bilans meczów nie przełożył się na równie korzystny dorobek w rankingu FIVB. W światowym zestawieniu Biało-Czerwoni po fazie grupowej zanotowali bowiem ujemny bilans punktowy.
Polska zdominowała początek mistrzostw Europy
Podopieczni Nikoli Grbicia od początku pokazali, że zamierzają walczyć o najwyższe cele. Pierwsze cztery spotkania zakończyli zwycięstwami bez konieczności rozgrywania czwartego seta. Portugalia nie miała większych argumentów przeciwko Polakom, podobnie jak później Izrael i Macedonia Północna. Szczególnie ważne było starcie z Ukrainą, która również należała do czołówki grupy B.
W meczu z Ukrainą reprezentacja Polski ponownie zaprezentowała się bardzo dobrze i wygrała 3:0. Dzięki temu zwycięstwu Biało-Czerwoni zapewnili sobie pierwsze miejsce w tabeli jeszcze przed ostatnim spotkaniem.
W środę przyszedł czas na konfrontację z Bułgarią. Tym razem Polacy musieli mocno się napracować, a spotkanie przyniosło ogrom emocji. Po pięciu setach lepsi okazali się gospodarze, zwyciężając 3:2. Mimo porażki wynik nie zmienił sytuacji Polaków w tabeli — pierwsza lokata była już wcześniej zagwarantowana.
Zobacz także: Nie żyje polski muzyk. “Pięciu osobom uratował życie”
Cztery zwycięstwa, a jednak strata w rankingu FIVB
Na pierwszy rzut oka bilans reprezentacji Polski wygląda bardzo dobrze: cztery wygrane i tylko jedna porażka. Zupełnie inaczej przedstawia się jednak sytuacja w rankingu FIVB, gdzie znaczenie ma nie tylko sam wynik spotkania, ale także siła przeciwnika.
Za zwycięstwo z Portugalią Polacy otrzymali 0,60 punktu. Pokonanie Izraela przyniosło 0,53, a triumf nad Macedonią Północną zaledwie 0,21. Najwięcej udało się zyskać po wygranej z Ukrainą — aż 3,09 punktu. Łącznie cztery zwycięstwa dały więc 4,43 punktu.
Problem pojawił się przy spotkaniu z Bułgarią. Porażka 2:3 oznaczała odjęcie aż 11,83 punktu. W rezultacie bilans reprezentacji Polski po fazie grupowej wyniósł około minus 7,4 punktu. To pokazuje, jak specyficznie działa ranking FIVB. Zwycięstwo nad znacznie niżej sklasyfikowanym rywalem przynosi niewielki zysk, podczas gdy przegrana z mocnym zespołem może oznaczać dużą stratę.
Zobacz także: Wiemy, co policja znalazła w telefonie Emilii Koprowskiej. Szukają jeszcze jednej rzeczy, niepokojące informacje
Biało-Czerwoni nadal są liderami rankingu
Mimo niekorzystnego bilansu po fazie grupowej Polacy nadal pozostali na pierwszym miejscu światowego rankingu FIVB. Po zakończeniu zmagań grupowych mieli 400,16 punktu. Druga w zestawieniu reprezentacja Włoch zgromadziła 362,38 punktu.
Oznacza to, że jedna porażka z Bułgarią nie zachwiała pozycją Biało-Czerwonych w światowym zestawieniu. Co więcej, przed drużyną Grbicia najważniejsza część turnieju — faza pucharowa. W 1/8 finału Polacy zmierzą się z Łotwą, a spotkanie zaplanowano na sobotę 19 września o godzinie 15.00.
Dla kibiców najważniejsze będzie teraz to, co wydarzy się na parkiecie. Ranking FIVB może pokazywać straty i zyski punktowe, ale o dalszym losie Polaków w mistrzostwach Europy zdecydują już wyłącznie kolejne mecze. Po wygraniu grupy B Biało-Czerwoni rozpoczynają walkę w systemie pucharowym, w którym każdy kolejny pojedynek może mieć ogromne znaczenie.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: