Adrian ze "ŚOPW" mówi o obrzęku mózgu. Takie ma objawy
Adrian Szymaniak, znany ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, poinformował fanów, że nadal zmaga się ze skutkami leczenia glejaka IV stopnia. Były uczestnik programu wyznał, że pojawiły się u niego nowe objawy związane z obrzękiem mózgu. 39-latek pozostaje pod opieką lekarzy i kontynuuje leczenie onkologiczne.
Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska stali się symbolem miłości po „ŚOPW”. Dziś razem walczą z chorobą
Historia Adriana Szymaniaka i Anity Szydłowskiej od lat wzrusza widzów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Para poznała się w trzeciej edycji show i bardzo szybko okazało się, że telewizyjny eksperyment zamienił się w prawdziwe uczucie. Dziś małżonkowie wychowują dwójkę dzieci i są uznawani za jedną z najbardziej lubianych par związanych z formatem TVN.
Niestety, w lipcu ubiegłego roku ich życie całkowicie się zmieniło. Adrian usłyszał dramatyczną diagnozę — glejak IV stopnia, czyli jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Od tamtej chwili były uczestnik „ŚOPW” regularnie relacjonuje w mediach społecznościowych przebieg leczenia i nie ukrywa, że walka z chorobą jest wyjątkowo trudna. Ma za sobą operacje, radioterapię oraz kolejne cykle chemioterapii. W leczeniu pomaga mu także nowoczesna terapia TTFields Optune, której koszt pochłonął ogromną część pieniędzy ze zbiórki organizowanej przez rodzinę i internautów.
Mimo trudnych chwil Adrian i Anita nie zamknęli się na świat. Wręcz przeciwnie — regularnie pokazują codzienność, dzielą się emocjami i próbują zachować normalność. W ubiegłym roku para zdecydowała się nawet na drugi ślub kościelny, podkreślając, że choroba jeszcze bardziej ich do siebie zbliżyła. Internauci nieustannie zasypują ich słowami wsparcia, a każda nowa aktualizacja dotycząca zdrowia Adriana wywołuje ogromne poruszenie w sieci.

Adrian Szymaniak przekazał nowe informacje o leczeniu. Obrzęk mózgu nadal się utrzymuje
W najnowszej relacji na Instagramie Adrian Szymaniak poinformował obserwatorów, że planowany rezonans magnetyczny ostatecznie nie został wykonany. Jak wyjaśnił, lekarze zdecydowali o przełożeniu badania, aby dodatkowo nie obciążać organizmu częstym podawaniem kontrastu oraz kolejnymi naświetleniami. Mimo zmiany planów odbyła się jednak konsultacja ze specjalistą, podczas której omówiono dalsze etapy leczenia.
Były uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” przyznał, że obecnie najważniejsze jest obserwowanie zmian związanych z obrzękiem mózgu, który wciąż daje o sobie znać po zakończonej radioterapii. Adrian podkreślił jednak, że lekarze uspokajają go, iż taki stan może utrzymywać się jeszcze przez dłuższy czas.
“Za miesiąc wykonam rezonans i wtedy będzie odpowiedni czas, aby ewentualne zmiany mogły być dobrze widoczne do rozpoznania i oceny sytuacji, natomiast dalej się utrzymuje ten obrzęk mózgu, co jest też skutkiem normalnym do pół roku od zakończonej radioterapii”
Fani natychmiast zaczęli przesyłać Adrianowi kolejne wiadomości wsparcia. W komentarzach pojawiło się mnóstwo słów otuchy i życzeń zdrowia. Internauci doceniają przede wszystkim to, że mimo ogromnego zmęczenia i stresu 39-latek otwarcie mówi o swojej chorobie i pokazuje również te trudniejsze momenty leczenia.
Nie da się ukryć, że każda kolejna aktualizacja dotycząca stanu zdrowia Adriana budzi ogromne emocje. Wielu obserwatorów przyznaje, że mocno trzyma za niego kciuki i z niepokojem śledzi wszystkie nowe informacje publikowane przez niego i Anitę.
Adrian wyznał, jakie objawy pojawiły się ostatnio. „Troszkę się wystraszyłem”
W dalszej części relacji Adrian zdecydował się bardzo szczerze opowiedzieć o objawach, które pojawiły się u niego w ostatnich dniach. Jak przyznał, początkowo mocno się przestraszył, ponieważ niektóre dolegliwości wystąpiły po raz pierwszy od początku choroby. Dopiero konsultacja lekarska uspokoiła go, że mogą być one związane właśnie z utrzymującym się obrzękiem mózgu.
39-latek zdradził, że nadal przyjmuje sterydy mające zmniejszyć obrzęk i poprawić funkcjonowanie organizmu. Jednocześnie podkreślił, że choroba jest bardzo nieprzewidywalna i potrafi zaskoczyć nowymi symptomami praktycznie z dnia na dzień.
“Pewnych objawów związanych z tą chorobą doznałem już w zeszłym tygodniu, raptem 3-4 dni temu. Nie będę ukrywał, że się troszkę wystraszyłem, ale po wczorajszej wizycie u doktora wiem, że takie efekty mogą właśnie wynikać z tego, więc mam oczywiście podtrzymany steryd, który ma wpływać na obkurczenie tego obrzęku mózgu, natomiast co do objawów, które po raz pierwszy wystąpiły półtora tygodnia temu. Zaczęło mi się pojawiać niekiedy podwójne widzenie, co było takim odczuciem, że coś się może dziać. To też może być kwestia zmęczenia, bo ostatni okres był dość aktywny pod wieloma sprawami. Pojawiające się drętwienia kończyn i to oddziałuje w moim przypadku na lewą stronę. Jednocześnie ręka i noga drętwieją w ułamek sekundy. To mija po kilku minutach. Pojawiają się też bóle głowy w płacie czołowo-skroniowym.”
Szczerość Adriana ponownie poruszyła internautów. Wielu obserwatorów przyznało, że jego relacje pomagają także osobom, które same mierzą się z chorobą nowotworową lub wspierają bliskich w podobnej sytuacji. Sam Adrian często podkreśla, że dostaje mnóstwo wiadomości od ludzi przechodzących przez równie trudne doświadczenia.
Mimo kolejnych problemów zdrowotnych były uczestnik „ŚOPW” nie traci nadziei i cały czas walczy o poprawę stanu zdrowia. Fani wierzą, że jeszcze nieraz przekaże im dobre wiadomości.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI