Czy Maja Chwalińska wygrała pierwszy mecz na Wimbledonie? Znamy wynik
Rusza Wimbledon, a już od pierwszych godzin turnieju na kortach nie zabraknie Biało-Czerwonych. Jako jedna z pierwszych do walki stanęła finalistka Roland Garros Maja Chwalińska, która spróbowała mocnym akcentem rozpocząć swój występ w Londynie. Znamy wynik.
Rozpoczął się Wimbledon
Dzisiaj rozpoczęła się 139. edycja Wimbledonu, najstarszego i najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego na świecie. Rywalizacja tradycyjnie odbędzie się na trawiastych kortach w Londynie, gdzie o zwycięstwo powalczą najlepsi zawodnicy i zawodniczki globu. Już pierwszego dnia na kortach pojawi się czworo reprezentantów Polski. W grze singlowej zobaczymy Maję Chwalińską, Magdalenę Fręch, Magdę Linette oraz Huberta Hurkacza. Każde z nich stanie przed szansą na udany początek zmagań w jednym z najważniejszych turniejów sezonu.
Hubert Hurkacz ma za sobą bardzo dobre występy na londyńskiej trawie. W 2021 roku dotarł do półfinału Wimbledonu, eliminując po drodze Rogera Federera w jego ostatnim meczu na tym turnieju. Z kolei Magdalena Fręch i Magda Linette będą chciały poprawić swoje dotychczasowe wyniki na kortach All England Club. Dla Mai Chwalińskiej tegoroczny Wimbledon to kolejna okazja, by pokazać się z dobrej strony w rywalizacji z czołowymi tenisistkami świata.
Wimbledon potrwa do 13 lipca. Turniej jak co roku przyciąga uwagę kibiców z całego świata i jest jednym z czterech turniejów wielkoszlemowych w tenisowym kalendarzu.

Z kim grała Chwalińska?
Maja Chwalińska rozpoczęła rywalizację w Wimbledonie od meczu z Mananchayą Sawangkaew. Spotkanie pierwszej rundy zostało zaplanowane na korcie numer 12. Rywalka Polki nie należała do grona faworytek turnieju. 23-letnia Tajka zajmowała 164. miejsce w rankingu WTA, ale do głównej drabinki przebiła się przez trzy rundy kwalifikacji. Po drodze pokonała Anouk Koevermans, Mary Stoianę i Océane Dodin, dzięki czemu wywalczyła miejsce w turnieju głównym.
Chwalińska przystępowała do Wimbledonu po bardzo udanym występie na Roland Garros. Po turnieju w Paryżu awansowała na 21. miejsce w rankingu WTA, a w Londynie zagrała dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów.
Maja Chwalińska z porażką na Wimbledonie
Przed pierwszym meczem trudno było jednak jednoznacznie ocenić jej dyspozycję. Polka nie rozegrała wielu spotkań na trawie, dlatego pozostawało pytanie, jak szybko odnajdzie się na tej nawierzchni. Dotychczasowe wyniki w Londynie również nie dawały jednoznacznej odpowiedzi. W głównej drabince Wimbledonu tylko raz udało jej się awansować do drugiej rundy. W poprzednich latach najczęściej kończyła udział już na etapie kwalifikacji.
Z tego powodu mecz z Sawangkaew zapowiadał się jako ważny sprawdzian na otwarcie turnieju. Tajka przyjechała do Londynu po serii zwycięstw w kwalifikacjach, natomiast Polka liczyła na to, że wykorzysta wysoką pozycję w rankingu i udany okres po występie we Francji. Początek rywalizacji miał pokazać, która z tenisistek lepiej poradzi sobie z wymagającymi warunkami na trawiastych kortach.
Maja Chwalińska niestety przegrała mecz. Musiała uznać wyższość rywalki.
