Gwiazda "TzG" rezygnuje tuż przed kolejnym odcinkiem. "Wylałam morze łez"
„Taniec z gwiazdami” od lat przyciąga widzów na całym świecie. Choć poszczególne edycje różnią się nazwami, atmosferą i oprawą, ich podstawowe zasady pozostają podobne. Znane osoby uczą się tańca pod okiem profesjonalistów, a ich występy oceniają jurorzy i publiczność. Program doczekał się dziesiątek lokalnych wersji, a z czasem zmieniał się razem z telewizyjną rozrywką. Nie każdemu uczestnikowi udział w show przynosi jednak wyłącznie radość i sukces.
Przekonała się o tym artystka związana z tegoroczną Eurowizją, która wystąpiła w “TzG”. Piosenkarka doznała urazu żeber, przez co musiała przerwać treningi. Po trudnych chwilach wróciła jednak na salę ćwiczeń i nie ukrywała, jak wiele znaczy dla niej ponowny udział w programie.
„Taniec z gwiazdami” podbił świat
„Dancing with the Stars” należy do najbardziej rozpoznawalnych formatów rozrywkowych na świecie. Jego historia sięga Wielkiej Brytanii, gdzie w 2004 roku zadebiutował program „Strictly Come Dancing”. Pomysł szybko zdobył popularność i zaczął trafiać na kolejne rynki. Licencję na format wykupiły stacje w ponad 60 krajach i regionach, dzięki czemu taneczne show doczekało się wielu lokalnych odsłon.
Schemat pozostaje podobny niezależnie od kraju. Gwiazdy tworzą pary z zawodowymi tancerzami, a następnie przygotowują choreografie w różnych stylach, między innymi standardowych i latynoamerykańskich. Ich występy ocenia jury, a na ostateczne wyniki wpływają również głosy widzów. Uczestnicy muszą więc połączyć umiejętności taneczne z charyzmą, pracowitością i odpornością na stres.
Poszczególne wersje programu różnią się jednak nazwami i charakterem. W Stanach Zjednoczonych, Australii czy Republice Południowej Afryki funkcjonuje marka „Dancing with the Stars”. W Niemczech i części krajów nordyckich popularna jest nazwa „Let's Dance”, natomiast w niektórych państwach Ameryki Południowej można spotkać format „Bailando por un Sueño”.
Zobacz także: Doda pokazała brzuszek. Doczekała się w wieku 42-lat. Zdjęcia ujawniają wszystko
Zmieniają się zasady i podejście do tańca
Przez lata program ewoluował wraz ze społeczeństwem i oczekiwaniami widzów. Twórcy kolejnych edycji szukali sposobów, by odświeżyć formułę, zachowując jednocześnie jej najważniejsze elementy. Jedną ze zmian jest większa otwartość na różnorodność uczestników i układów tanecznych.
W wybranych edycjach pojawiły się pary jednopłciowe, co stanowiło odejście od tradycyjnego schematu, w którym kobieta tańczyła z mężczyzną. Takie występy można było oglądać między innymi w brytyjskiej i amerykańskiej wersji programu. Dla części widzów była to naturalna ewolucja formatu, dla innych – powód do dyskusji.
Nie zmienia się natomiast jedno. Udział w tanecznym show wymaga ogromnego wysiłku. Gwiazdy ćwiczą przez wiele godzin, uczą się nowych kroków i muszą radzić sobie z presją kolejnych występów. Kontuzje mogą pokrzyżować nawet najlepiej przygotowane plany. Przekonała się o tym uczestniczka brytyjskiej edycji, która musiała na pewien czas odłożyć treningi z powodu urazu.
Zobacz także: Kuba Wojewódzki potwierdził plotki o dziecku. Ujawnił imię i płeć
Delta Goodrem wróciła do „Strictly Come Dancing”
Sporo pecha podczas udziału w brytyjskim „Strictly Come Dancing” miała Delta Goodrem, australijska piosenkarka, która jest związana z tegoroczną Eurowizją. Jej przygoda z tanecznym show niespodziewanie skomplikowała się jednak z powodu kontuzji żeber.
Uraz zmusił Goodrem do przerwania treningów. W programie przewidziano możliwość krótkiej przerwy, dzięki czemu artystka mogła skupić się na powrocie do formy. Nie ukrywała, że cała sytuacja była dla niej trudnym przeżyciem. Kiedy ponownie pojawiła się na sali treningowej, podzieliła się emocjami z fanami.
Jestem ogromnie wdzięczna, że mogę wrócić – wyznała w nagraniu.
Piosenkarka przyznała też, że wiadomość o urazie mocno nią wstrząsnęła.
Wiedziałam, że nie poddam się bez walki. Musiałam błyskawicznie uporać się ze wszystkimi emocjami. Byłam w szoku, mocno mną to wstrząsnęło – opowiadała.
Goodrem podkreśliła, że w trudnym czasie mogła liczyć na wsparcie otoczenia.
Wszyscy okazali mi mnóstwo życzliwości i ciepła. (…) Przez cały tydzień przeżywałam chwile, w których wylałam morze łez. Ale jestem przeszczęśliwa, że znowu tu jestem – dodała.
Powrót do treningów to dla niej szansa, by kontynuować taneczną przygodę mimo przeciwności. Historia artystki pokazuje, że za efektownymi występami w telewizji kryją się nie tylko godziny ćwiczeń, lecz także stres, wyrzeczenia i walka o zdrowie.