Gwiazdor telewizji znęcał się nad żoną. Do sieci trafiły nagrania
Jean Pierre „JP” Kraemer to jeden z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich twórców internetowych związanych z motoryzacją. Jego kanał JP Performance obserwują miliony osób, a sam Kraemer przez lata budował pozycję eksperta i celebryty w świecie samochodów. Teraz o 45-letnim influencerze mówi się jednak w zupełnie innym kontekście. Kraemer opublikował w sieci obszerne oświadczenie dotyczące swojego małżeństwa i zarzutów o przemoc wobec żony Julii.
W materiale znalazły się również kadry z monitoringu, które mają przedstawiać jedno ze zdarzeń z listopada 2024 roku. Według informacji „BILD” nagranie trwa 22 sekundy i zostało zarejestrowane na terenie firmy należącej do Kraemera. Influencer przyznał się do części zachowań, jednocześnie twierdząc, że w ich związku dochodziło również do przemocy z drugiej strony. Policja potwierdziła interwencję w jego willi w Dortmundzie, a Kraemer ma mieć przez sześć miesięcy zakaz zbliżania się do żony.
Kim jest Jean Pierre „JP” Kraemer?
Jean Pierre „JP” Kraemer zdobył popularność przede wszystkim dzięki działalności w internecie i zamiłowaniu do motoryzacji. Jego marka JP Performance stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów tego typu w Niemczech. Kanał Kraemera śledzi około 2,7 mln osób, a jego działalność obejmuje między innymi materiały dotyczące samochodów, tuningu i świata motoryzacyjnego.
Kraemer pojawiał się także w telewizji, między innymi jako prezenter związany ze stacją Sport1. Przez lata jego nazwisko kojarzyło się przede wszystkim z samochodami, sukcesem w internecie i charakterystycznym stylem prowadzenia programów.
Prywatnie był związany z Julią. Para pobrała się w 2024 roku. Według informacji „BILD” do zdarzenia zarejestrowanego przez monitoring doszło 23 listopada 2024 roku, zaledwie cztery miesiące po ślubie.
Sprawa stała się publiczna dopiero po wielu miesiącach. 28 sierpnia Kraemer opublikował w internecie obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do wydarzeń z małżeństwa i poinformował o jego zakończeniu.
Zobacz także: "Pomóżcie!". Trwają wielkie poszukiwania. Hania Żudziewicz przekazała ws. córeczki

Kraemer przyznał się do przemocy
W swoim oświadczeniu Kraemer nie zaprzecza, że dopuścił się niewłaściwych zachowań wobec żony. Przyznał między innymi, że w trakcie jednej z kłótni zerwał Julii naszyjnik z szyi i ją spoliczkował.
W materiale opublikowanym przez Kraemera znalazły się również kadry z monitoringu. Według „BILD” 22-sekundowe nagranie pochodzi z 23 listopada 2024 roku i zostało zarejestrowane na terenie jego firmy. To właśnie ten materiał ma być jednym z elementów szerszej sprawy.
Według relacji niemieckich mediów zachowanie Kraemera miało wcześniej budzić niepokój jego znajomych i współpracowników. Mieli oni podejrzewać, że Julia może doświadczać przemocy. Kobieta miała natomiast tłumaczyć obrażenia między innymi pogryzieniem przez psa lub podawać inne wyjaśnienia.
Kraemer w swoim oświadczeniu przedstawił jednak również własną wersję wydarzeń. Twierdził, że sam miał doświadczać przemocy ze strony żony.
Uderzenia, które otrzymałem, nie mają niczego tłumaczyć, ale były znacznie mocniejsze i częstsze – stwierdził.
Jak wynika z jego słów, złożył również zawiadomienie dotyczące żony.
Zobacz także: Rzucała wulgaryzmami ze sceny, teraz przeprasza Trzaskowskiego. Nie wiedziała, co chciał zrobić
Policja potwierdziła interwencję
Sprawa ma również wymiar prawny. Policja potwierdziła interwencję w willi Kraemera w Dortmundzie. Funkcjonariusze mieli złożyć zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez 45-letniego mieszkańca miasta.
Policja złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez 45-letniego mieszkańca Dortmundu — chodzi o umyślne, proste uszkodzenie ciała oraz zniszczenie mienia – przekazało Bild.
Kraemer ma mieć jednocześnie przez sześć miesięcy zakaz zbliżania się do swojej żony. Nie oznacza to jednak zakończenia wszystkich kwestii prawnych między małżonkami, ponieważ obie strony przedstawiają własne wersje wydarzeń.
W przestrzeni medialnej pojawiły się również informacje o zachowaniach, które miały towarzyszyć relacji pary. Kraemer miał być chorobliwie zazdrosny, a także nękać i śledzić żonę. Sam influencer w opublikowanym materiale nie prosił o współczucie. Przeciwnie, zakończył swoje wyznanie mocnym stwierdzeniem:
Nie potrzebuję współczucia. Moje czyny: złe, niewybaczalne.
Sprawa pozostaje rozwojowa, a jej szczegóły są obecnie przedmiotem zainteresowania niemieckich mediów i organów ścigania.