Hanna Bieluszko czeka na kolejną operację. "Nie wiadomo było czy przeżyję"
Życie potrafi napisać niesamowity scenariusz, którego nie powstydziłby się żaden mistrz światowej dramaturgii, stawiając nas nagle przed wyzwaniami wymagającymi niezwykłego hartu ducha. Często podziwiamy artystów za ich sceniczną niezłomność, całkowicie zapominając, że poza błyskiem jupiterów mierzą się z dokładnie takimi samymi troskami jak każdy z nas. Kiedy los niespodziewanie mówi „sprawdzam”, dotychczasowy pancerz ustępuje miejsca czystej ludzkiej wrażliwości. Przekonała się o tym znana aktorka, która niedawno podzieliła się niezwykle poruszającym, osobistym wyznaniem, udowadniając, że prawdziwa siła wcale nie polega na kompletnym braku strachu, lecz na godnej podziwu umiejętności uśmiechania się na przekór największym przeciwnościom.
Tragiczna diagnoza aktorki
Wiadomość o poważnych kłopotach zdrowotnych Hanny Bieluszko głęboko poruszyła opinię publiczną na początku kwietnia. Okazało się wówczas, że uwielbiana artystka zmaga się z nagłym nawrotem raka jelita grubego, a jej powrót do pełnej sprawności wymaga intensywnej rehabilitacji oraz sporych nakładów finansowych.
Dzięki zbiórce zorganizowanej przez Fundację VOTUM udało się już zgromadzić ponad sto czterdzieści tysięcy złotych, co stanowi ogromny krok ku upragnionemu wyzdrowieniu. Sama aktorka, goszcząc niedawno dziennikarzy w swoim domu, z rozbrajającą szczerością opowiedziała o momentach, gdy rutynowa kontrola medyczna zamieniła się w nagłą, wyjątkowo dramatyczną walkę o przetrwanie, którą na szczęście zdołała ostatecznie wygrać.

Rak jelita!
Choroba uderzyła zupełnie znienacka, tuż po poważnej operacji i na samym początku wyniszczającej chemioterapii. Komplikacje doprowadziły do krytycznego stanu, w którym lekarze nie byli pewni, czy pacjentka w ogóle przeżyje tę noc. Hanna Bieluszko przetrwała ten najtrudniejszy czas, choć droga do zdrowia wciąż pozostaje bardzo długa.
Obecnie artystka ma stomię, jest karmiona dojelitowo, a letnie miesiące musi bezwzględnie poświęcić na wzmocnienie osłabionego organizmu przed kolejnym skomplikowanym zabiegiem chirurgicznym. Mimo tak bolesnych doświadczeń, gwiazda stanowczo odmawia użalania się nad sobą. Zamiast rozpaczy i łez wybiera uśmiech, zarażając całe swoje otoczenie niezwykłą pogodą ducha i rzadko spotykanym optymizmem.
Walka o powrót do zdrowia trwa
Ogromnym oparciem w tych najcięższych chwilach okazała się kochająca rodzina, macierzysty teatr oraz liczni koledzy z branży, dzięki którym aktorka nigdy nie poczuła się osamotniona. Córka gwiazdy wspominała, że w momentach całkowitej utraty kontaktu z rzeczywistością, mamę potrafiły ożywić tylko dwa najważniejsze tematy: ukochany teatr oraz mąż Jurek.
Hanna Bieluszko przyznaje szczerze, że przez długie lata świadomie kreowała wizerunek osoby bezkompromisowej i silnej, gdyż taki obraz znacznie lepiej sprawdzał się w bezwzględnym show-biznesie. Dzisiaj bez zbędnego patosu pokazuje swoje prawdziwe, bardzo wrażliwe oblicze, ucząc nas wszystkich, że akceptacja własnych słabości oraz szczera wdzięczność za pomoc to najwyższy przejaw prawdziwej życiowej mądrości.
