Jak zmarł Marek Perepeczko? Żródło: facebook.com Dawne czasy

Jak zmarł Marek Perepeczko?

20 Styczeń 2021 Sara OsieckaSara Osiecka

Marek Perepeczko zyskał popularność jako serialowy „Janosik”, a jeszcze więcej fanów zdobył dzięki roli komendanta w „13 posterunku”. Gdy zmarł w listopadzie 2005 roku jego bliscy, jak i wielbiciele, byli w szoku. Na co umarł aktor?

Marek Perepeczko wzbudził niepokój fanów już po swoim powrocie z emigracji. Liczył, że w kraju dostanie więcej propozycji ról. Wiele osób martwiło się o jego zdrowie z powodu szybko rosnącej nadwagi. Gwiazdor miał zajadać troski, ponieważ jego żona nie wróciła z nim do Polski.

Gdy Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie przyjechała do kraju, jej mąż miał już 40 kilogramów nadwagi. Mimo prób nie udało się jej namówić partnera do stracenia wagi.

Przedwczesnej śmierci serialowego Janosika jednak nikt się nie spodziewał. Jeszcze 16 listopada 2005 roku zjadł kolację ze swoją żoną i zawiózł ją oraz Teresę Lipińską, jej koleżankę, na spotkanie z fanami „M jak miłość”. Byli umówieni na telefon następnego dnia.

Tak się jednak nie stało, bowiem Marek Perepeczko zmarł tego dnia na zawał. Został znaleziony w swoim służbowym mieszkaniu w Częstochowie. Część osób sądzi, że doprowadziła do tego nieleczona nadwaga.

Zdarzenie było tym bardziej zdumiewające i zasmucające, że sam aktor na kilka dni przed śmiercią udzielił wywiadu, w którym wspomniał o końcu swojego życia.

- Ta nadwaga mnie kiedyś zabije. To wielkie szczęście, że nikt nie będzie po mnie płakał – przytoczył jego wypowiedź magazyn „Retro”.

Mylił się jednak, bowiem jego żona na jakiś czas po pochówku ukochanego zniknęła z mediów. Potrzebowała czasu, by dojść do siebie po traumatycznym przeżyciu.

Zawsze ciepło mówiła o partnerze. Uważała, że mimo wszelkich przeszkód, przez wszystkie 44 lata małżeństwa bardzo się kochali. Na drodze nie stawali im nawet liczni adoratorzy, którzy próbowali uwieść aktorkę. Jak sama twierdzi, zawsze była wpatrzona w męża.

- On był jedyny i niepowtarzalny. Zdarzają mi się fascynacje, nawet dużo młodszymi mężczyznami, którzy piszą dla mnie wiersze, ale i tak zawsze moje szare komórki wygrywają z namiętnością – stwierdziła.

Następny artykuł