Mariusz P. - akt oskarżenia Żródło: commons.wikimedia.org/Artur Andrzej

Jest akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi P.

24 Marzec 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

Wspólnik Mariusza P. skierował przeciwko niemu akt oskarżenia. Były strongman odpowie za przywłaszczenia cudzego mienia ruchomego. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

  • Do Mariusza P. powróciła „akcja w hotelu” z 2018 roku
  • Po dwukrotnym umorzeniu sprawy przez prokuraturę wspólnik zawodnika MMA skierował przeciwko niemu akt oskarżenia
  • Za przywłaszczenie mienia ruchomego grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia
  • Postępowanie toczy się z oskarżenia subsydiarnego

Mariusz P. po raz kolejny zyskał status oskarżonego. Sąd Rejonowy w Wadowicach jeszcze raz przyjrzy się incydentowi, do którego doszło w 2018 roku w hotelu w Andrychowie. Wcześniej dwukrotnie umarzano sprawę.

„Akcja w hotelu” z udziałem Mariusza P.

Sprawa, o której mowa, zaczęła się w 2018 roku, kiedy Mariusz P. w towarzystwie swoich kolegów miał wtargnąć do hotelu w Andrychowie, którego był współwłaścicielem. Z relacji drugiego z udziałowców wynikało, że zawodnik MMA zarekwirował kilka pokoi, w których zaczął demontować wyposażenie, wynosząc meble i wywiercając zamki. Andrzej Kowalczyk przekazał mediom nagrania z „najazdu”.

Mariusz P. zapewniał, że ma prawo do zarządzania pokojami i sprzętem hotelowym, tłumacząc, że jest właścicielem części udziałów. Miał wykupić je od byłej żony Kowalczyka, z którą ten walczył wówczas o podział majątku. Wspólnik byłego strongmana wezwał policję, a sprawą zajęła się prokuratura.

Postępowanie w sprawie Mariusza P. dwukrotnie zostało umorzone. Prokuratura w Wadowicach stwierdziła bowiem, że w sprawie z jego udziałem nie doszło do czynu zabronionego. Andrzej Kowalczyk nie dał za wygraną i z pomocą pełnomocnika sporządził akt oskarżenia przeciwko zawodnikowi MMA.

Nie żyje George SegalNie żyje George SegalCzytaj dalej

Mariuszowi P. grozi do 5 lat pozbawienia wolności

Postępowanie przeciwko Mariuszowi P. toczy się w Sądzie Rejonowym w Wadowicach z oskarżenia subsydiarnego. Jak wyjaśnia portal money.pl, w tym przypadku w roli oskarżyciela występuje pełnomocnik pokrzywdzonego, czyli współwłaściciel hotelu Andrzej Kowalczyk, a nie prokuratura.

Andrzej Kowalczyk miał prawo do złożenia takiego rodzaju aktu oskarżenia. W trakcie pierwszego umarzania sprawy przez prokuraturę sąd stanął bowiem po jego stronie, odnosząc się do decyzji o uchyleniu. Teraz jeszcze raz przyjrzy się incydentowi z 2018 roku.

Wobec tego Mariusz P. odpowie za przywłaszczenie cudzego mienia ruchomego. Zgodnie z prawem za ten czyn grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

W trakcie postępowania subsydiarnego prokuratura cały czas może wnieść swoje oskarżenie. Wciąż nie wiadomo jednak, czy zdecyduje się na taki krok. W dalszym ciągu nieznana jest także data pierwszej rozprawy w sprawie Mariusza P. Sam zainteresowany odmawia komentarza.

- Najpierw sprawę bagatelizował, mówiąc, że nie bardzo wie, o co chodzi. Przypomnieliśmy mu sprawę Andrzeja Kowalczyka. (…) Potem P. jednak stwierdził, że nie życzy sobie już telefonów i nie zamierza udzielać wywiadów i rozmawiać z money.pl. Nie wyraził też zgody na podanie jego pełnego imienia i nazwiska – informuje serwis money.pl.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: wadowice24.pl, money.pl

Następny artykuł