Kabareciarze wyśmiali Andrzeja Dudę. Nagle wspomnieli o jego żonie. Mocna szpila
Kabarety od lat chętnie sięgają po politykę, a znani politycy regularnie stają się bohaterami ich skeczów. Tym razem na celowniku Kabaretu Skeczów Męczących znaleźli się byli prezydent Andrzej Duda oraz obecny prezydent Karol Nawrocki. Artyści nawiązali między innymi do samochodu, który Duda kupił po zakończeniu swojej prezydentury.
Kabareciarze nie oszczędzili również Karola Nawrockiego, tworząc serię mocno prześmiewczych komentarzy na temat jego działalności politycznej. Nie wszystkim widzom przypadł jednak do gustu taki sposób komentowania polskiej polityki. W sieci pojawiło się sporo głosów krytycznych, a internauci zarzucali artystom, że tego rodzaju żarty są już przesadzone.
Kabaret Skeczów Męczących znów bierze na cel polityków
Polityka od lat jest jednym z ulubionych tematów kabaretów. Artyści komentują aktualne wydarzenia, naśmiewają się z wypowiedzi polityków, ich zachowania, wyglądu czy podejmowanych decyzji. Dzięki temu kabaret często staje się nie tylko rozrywką, ale również satyrycznym komentarzem do tego, co dzieje się w kraju.
Kabaret Skeczów Męczących również wielokrotnie wykorzystywał politykę w swoich występach. Tym razem artyści postanowili połączyć w jednym skeczu byłego i obecnego prezydenta Polski – Andrzeja Dudę oraz Karola Nawrockiego.
Jednym z tematów stał się samochód byłego prezydenta. Po zakończeniu urzędowania Andrzej Duda kupił używane sportowe Porsche Boxster 981 w wersji S. Kabareciarze szybko znaleźli w tym okazję do żartu.
Ty, zobacz, jak Andrzej odżył, jak odszedł z polityki – powiedział jeden z artystów.
Na tym jednak żarty się nie skończyły. W skeczu pojawiło się również nawiązanie do Agaty Dudy.
Zobacz także: Nawroccy spacerują po plaży w Juracie. Tylko spójrzcie na buty pierwszej damy

Kabareciarze się nie hamowali
Kabareciarze kontynuowali temat sportowego auta byłego prezydenta, dorzucając kolejne uszczypliwości.
Co nie może, Agata mu coś powie? Niech se jeździ, tylko niech dachu nie otwiera, bo mu resztki mózgu wywieje. To nie jest jeszcze staruch. A co ty masz do Karola? – padło ze sceny.
W ten sposób twórcy skeczu płynnie przeszli od Andrzeja Dudy do Karola Nawrockiego. Obecny prezydent również stał się bohaterem mocno prześmiewczej części występu.
Ja złego słowa o Karolu nie powiem. Ja mu wiele zawdzięczam. On mnie kiedyś w piżamie do burdelu wpuścił. No i co, że wszystko wetuje. A tę ustawę, że nie można trzymać psów na łańcuchu podpisał. I od razu Mateusz się Jarkowi zerwał – kontynuował kabareciarz.
Żarty nawiązujące do polityków są stałym elementem polskiej sceny kabaretowej. Ich zadaniem jest często celowe przerysowanie rzeczywistości i wywołanie reakcji publiczności. Tym razem jednak część widzów uznała, że granica dobrego smaku została przekroczona.
Zobacz także: "Moja Asha kocha Skolima". Jest jedno "ale". Joanna Krupa mówi wprost o jego piosenkach
Lawina komentarzy po skeczu
Po występie w mediach społecznościowych pojawiło się sporo komentarzy. Nie wszyscy internauci byli rozbawieni politycznymi żartami. Część osób zwracała uwagę, że polska scena kabaretowa zbyt często wraca do tych samych tematów i postaci.
Niesmaczne te żarty z polityki, ileż można – napisał jeden z internautów,
Co tu śmiesznego!? Żałosne, poziom zero! - dodał inny.
Podobnych opinii pojawiło się więcej. Część komentujących podkreślała, że kabaret powinien przede wszystkim bawić, a nieustanne żarty z polityków zaczynają ich zdaniem nużyć. Niektórzy zauważyli również, że satyra polityczna może być zabawna, ale wiele zależy od sposobu jej przedstawienia.
Fragment występu kabareciarzy zobaczycie poniżej: