Łatwogang zebrał astronomiczną kwotę. Wszystko pójdzie na dzieci
Łatwogang zakończył charytatywną wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska, podczas której przejechał około 660 kilometrów w niespełna 52 godziny. W tym samym czasie prowadził internetowe zbiórki na rzecz dzieci z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Akcja była transmitowana na żywo i śledzona przez setki tysięcy widzów.
Rowerowa trasa Zakopane–Gdańsk Łatwoganga
Wyprawa rozpoczęła się w Zakopanem i zakończyła w Gdańsku. Łączny dystans wyniósł około 660 kilometrów. Łatwogang pokonał go w niespełna 52 godziny, bez długich przerw na odpoczynek. Trasa prowadziła przez różne warunki terenowe. Początek obejmował południe Polski i odcinki górskie. Następnie droga prowadziła przez centralną część kraju, gdzie dominowały długie, proste odcinki asfaltowe. Ostatnia część trasy to dojazd na północ i wjazd do Trójmiasta.
W czasie przejazdu influencerowi towarzyszył samochód techniczny oraz inni rowerzyści. Część z nich dołączała na wybranych odcinkach. Nie była to więc jazda w pełnym osamotnieniu, ale zorganizowana akcja logistyczna.
Relacje na żywo pokazywały zmęczenie, które narastało wraz z kolejnymi godzinami jazdy. Tempo było zmienne, zależne od warunków i stanu fizycznego uczestników. W niektórych momentach prędkość wyraźnie spadała, szczególnie w nocy oraz nad ranem.
Meta znajdowała się w Gdańsku, a na miejscu zgromadziły się setki osób. Były oklaski, okrzyki i fajerwerki. Wjazd do miasta był transmitowany online, co pozwoliło obserwować finał akcji również widzom w internecie.
Po zakończeniu jazdy Łatwogang podziękował uczestnikom i widzom transmisji. W swoich wypowiedziach podkreślał znaczenie wsparcia i zachęcał do dalszych wpłat.

Zbiórka online Łatwoganga
Równolegle do przejazdu prowadzono zbiórki internetowe. Wpłaty były dokonywane w czasie rzeczywistym przez widzów transmisji. Całość akcji trwała od 22 do 24 maja.
Największa część środków została przeznaczona na leczenie 8-letniego Maksa chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). W niedzielę rano osiągnięto cel 12 mln zł. Była to główna zbiórka prowadzona w trakcie wydarzenia. Kolejnym etapem była zbiórka dla 4-letniego Adasia. Jej cel wynosił 3,5 mln zł i również został osiągnięty w trakcie transmisji. Po zamknięciu tej akcji uruchomiono kolejną, skierowaną do 2-letniego Wojtusia, również chorego na DMD.
Łącznie w ciągu około 52 godzin zebrano ponad 19,8 mln zł. Kwota obejmuje wszystkie trzy główne zbiórki prowadzone podczas wydarzenia.
W trakcie akcji Łatwogang dziękował darczyńcom i zachęcał do dalszego wsparcia. W jednej z wypowiedzi powiedział:
Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy
Warto dodać, że nie była to pierwsza tego typu akcja prowadzona przez influencera. Wcześniej zorganizował dziewięciodniowy stream, podczas którego zebrano ponad 282 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters. Obecna zbiórka była krótsza, ale również osiągnęła wysoki wynik finansowy.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD) to rzadka choroba genetyczna, która prowadzi do stopniowego i nieodwracalnego zaniku mięśni. Najczęściej dotyczy chłopców i ujawnia się we wczesnym dzieciństwie. Pierwsze objawy to zwykle problemy z chodzeniem, częste upadki lub opóźniony rozwój ruchowy.
Wraz z postępem choroby dochodzi do coraz większego osłabienia mięśni kończyn, a z czasem również mięśni odpowiedzialnych za oddychanie. W późniejszych etapach pojawiają się poważne problemy z układem oddechowym oraz sercem. Choroba ma charakter postępujący i bez leczenia prowadzi do utraty samodzielności.
W przypadku DMD kluczowe znaczenie ma czas. Im wcześniej rozpocznie się leczenie i rehabilitację, tym większe są szanse na spowolnienie rozwoju choroby i poprawę jakości życia pacjenta. Standardem są intensywna rehabilitacja, opieka specjalistyczna oraz leczenie objawowe.
Coraz większe znaczenie mają również terapie genowe i nowoczesne leczenie ukierunkowane na przyczynę choroby. Są to jednak metody bardzo kosztowne — ich ceny sięgają milionów złotych za pojedynczą terapię. W praktyce oznacza to, że dostęp do leczenia często zależy od skuteczności zbiórek społecznych lub wsparcia fundacji.
