Maryla Rodowicz nie może robić zakupów w Londynie Żródło: Jan Bielecki/East News

Maryla Rodowicz musi odmawiać sobie zakupów w Londynie

1 Kwiecień 2021 Karol OsińskiKarol Osiński

Jedna z największych diw polskiej sceny muzycznej, Maryla Rodowicz nie najlepiej wspomina ostatnie miesiące. Problemy rozwodowe, przebyty koronawirus, czy brak koncertowania to jedne z głównych przyczyn, które mogą potwierdzić tę tezę. W najnowszym wywiadzie, udzielonym „Faktowi" zdradziła, że sytuacja finansowa nie pozwala jej robić zakupów w londyńskich butikach, które należą do jej ulubionych. Powodem są zbyt wysokie ceny.

  • Maryla Rodowicz ma za sobą kilka trudnych miesięcy
  • Gwiazda nie może latać na zakupy do londyńskich butików
  • Wysokie ceny produktów zniechęcają diwę do zaopatrywania się w nowości

Pandemia koronawirusa odbija się nie tylko na zdrowiu, ale także stanie gospodarki wszystkich państw. Przez nowe restrykcje producenci w wielu branżach decydują się na podniesienie cen w sklepach, co często może odrzucać potencjalnego nabywcę. Z tego samego założenia wychodzi Maryla Rodowicz.

Maryla Rodowicz nie może robić zakupów w londyńskich butikach

Wszyscy zagorzali fani popularnej piosenkarki wiedzą, że nigdy nie lubiła odmawiać sobie drogich zakupów, czy życia w błysku fleszy. Maryla Rodowicz nie może narzekać na brak zainteresowania jej twórczością, jednak w dobie pandemii koronawirusa jej funkcjonowanie zawodowe zostało znacznie ograniczone.

Nie jest tajemnicą, że jednym z jej ulubionych miejsc do uzupełniania domowych szaf były londyńskie butiki. Niestety, na ten moment nie zanosi się na to, by powróciła do starych nawyków, o czym poinformowała w najnowszym wywiadzie, udzielonym „Faktowi". Zauważyła także, że w dobie pandemii koronawirusa nie ma to większego sensu.

- Londyn jest teraz za drogi. W Covidzie to jakaś masakra. Nie zamierzam się tam wybierać na zakupy, lepiej pieniądze zaoszczędzić [...] Poza tym, gdzie miałabym się stroić w rzeczy stamtąd, jak wszystko pozamykane i nie ma koncertów? - mówiła Maryla Rodowicz dla tabloidu.

Robert El Gendy o swoim wypadku w Robert El Gendy o swoim wypadku w "Pytaniu na śniadanie"Czytaj dalej

Autorka takich hitów jak: „Małgośka", „Sing-Sing", czy „Niech żyje bal" nie ukrywa, że kiedyś bardzo lubiła robić zakupy w Londynie, jednak tylko dlatego, że wówczas sytuacja była zupełnie inna. Jak twierdzi, obecnie może przejść się po Warszawie, gdzie zrobi zakupy za znacznie niższą cenę.

Problemy Maryli Rodowicz

Jak wspomnieliśmy na początku artykułu piosenkarka nie ma za sobą udanych miesięcy. Przeżyła ciężkie chwile, z których część zakończyła się szczęśliwie. Jednym z takich momentów był przebyty koronawirus, którym mocno zaniepokoiła swoich fanów ze względu na wiek (75 lat). Niedawno przyjęła pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa, o czym poinformowała na Instagramie.

Do tego dochodzą problemy osobiste. Jakiś czas temu na jaw wyszła prawda, że jej małżonek ma dużo młodszą kochankę, dlatego też postanowiła złożyć pozew o rozwód, który wydaje się nie mieć końca. Cała sprawa miała zakończyć się w połowie grudnia, jednak sąd uznał sprawę za nierozstrzygniętą i wyznaczył kolejny termin na koniec czerwca br.

Warto tutaj zaznaczyć, że gwiazda nie daje za wygraną. „Super Express" podał w lutym informację, że piosenkarka zażądała od swojego męża bardzo wysokich alimentów, które mają sięgać nawet 28 tys. złotych miesięcznie. Informator tabloidu zdradził, że prawdopodobnie nie będzie mogła liczyć na tak wysoką kwotę. Sama zainteresowana nie skomentowała dotychczas tych doniesień.

- Maryla zawsze lubi mieć rzeczy z górnej półki, ale tu będzie jej trudno [...] Do tego ma spory majątek, więc na takie alimenty raczej liczyć nie może - mówi informator "Super Expressu".

Mamy nadzieję, że cała sprawa wkrótce znajdzie swój finał.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Fakt, Super Express

Następny artykuł