Ojciec Viki Gabor jednak nie został skazany! Rozprawa trwała 15 minut. Nowe doniesienia
Zwrot akcji w sprawie ojca Viki Gabor nastąpił w miejscu i czasie, w którym wszyscy spodziewali się usłyszeć ostateczne rozstrzygnięcie. Dariusz G. nie usłyszał jednak oczekiwanego wyroku, a cała czwartkowa rozprawa przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze trwała zaledwie piętnaście minut.
Zamiast uroczystego, sądowego finału głośnego procesu, który od miesięcy elektryzował opinię publiczną, zgromadzeni w budynku sądu i obserwatorzy dostali jedynie niespodziewaną przerwę. Do czego tam doszło?
W trakcie procesu ojca Viki Gabor
Mimo wyjątkowo krótkiego czasu trwania posiedzenia, zielonogórski sąd zdołał przeprowadzić niezbędne czynności proceduralne oraz rozpatrzyć wniosek dotyczący kary grzywny. Dariusz G., który uczestniczył w czynnościach procesowych zdalnie za pośrednictwem wideołącza, wraz ze swoimi obrońcami wyraził zgodę na wymierzenie kary 150 stawek dziennych po 100 złotych, co przekłada się na łączną kwotę 15 tysięcy złotych.
Na wokandę wezwano również cztery osoby pokrzywdzone oraz oskarżycielkę posiłkową, jednak merytoryczne zamknięcie przewodu sądowego musiało zostać odłożone do czasu stawiennictwa wszystkich stron.
Zobacz także: Kim jest Faustyna Martyniuk? Wykształcenie, wiek, małżeństwo z Danielem Martyniukiem | Świat Gwiazd
Werdykt sądu
Śledztwo w sprawie ojca znanej artystki rozpoczęło się w czerwcu 2025 roku, gdy mężczyzna został zatrzymany przez służby i spędził dziesięć miesięcy w areszcie tymczasowym. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która okradała seniorów, podszywając się pod funkcjonariuszy policji oraz prokuratorów.
Dariusz G. usłyszał zarzuty dotyczące pięciu czynów przestępczych, w których łączna suma strat ponoszona przez poszkodowanych przekroczyła 127 tysięcy złotych. Warto dodać, że oskarżony był już wcześniej skazany za analogiczne przestępstwa na terytorium Niemiec.
Zobacz także: "Rolnik szuka żony" - problemy na planie | Świat Gwiazd
Moment zwroty
Przełomowy moment w trwającym postępowaniu nastąpił w kwietniu 2026 roku. Dariusz G. oficjalnie przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze 10 miesięcy pozbawienia wolności, a całą kwotę stanowiącą równowartość wyrządzonej szkody wpłacono do depozytu sądowego. Krok ten umożliwił oskarżonemu opuszczenie aresztu. W odpowiedzi na rozwój sytuacji piosenkarka Viki Gabor opublikowała oświadczenie, w którym stanowczo odcięła się od zarzutów stawianych ojcu i poprosiła media o uszanowanie prywatności rodziny.
Postępowanie przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze ma zostać wznowione w wyznaczonym terminie wrześniowym. Jeżeli drugi z oskarżonych stawi się na posiedzeniu po rozwiązaniu problemów ze zwolnieniem z pracy, sąd przejdzie do ogłoszenia wyroku kończącego proces w pierwszej instancji i zamykającego ten etap sprawy.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert