Ostra wymiana zdań między Englert, a Wieniawą? "Pani się chyba coś pomyliło"
Helena Englert i Julia Wieniawa wymieniły kilka zdań za kulisami trzeciego odcinka „Tańca z gwiazdami”. Całą sytuację Englert pokazała na nagraniu opublikowanym po odcinku.
Englert występuje w obecnej edycji programu u boku Romana Osadchiya, a Wieniawa ocenia jej występy jako jurorka. Obie spotykają się więc co tydzień przy okazji niedzielnych odcinków. Aktorka regularnie publikuje też materiały pokazujące, co dzieje się poza parkietem. Tym razem nagrała krótką rozmowę z Wieniawą podczas przerwy w programie. Uwagę widzów zwróciły stanowcze słowa jurorki oraz natychmiastowa reakcja Englert.
Helena Englert i Julia Wieniawa w „Tańcu z gwiazdami”
Helena Englert występuje w obecnej edycji „Tańca z gwiazdami” z Romanem Osadchiyem. Julia Wieniawa zasiada w jury, dlatego ich spotkania przed kamerami mają ustalony przebieg: aktorka tańczy, a jurorka ocenia jej występ. Od początku programu ich rozmowy przyciągają uwagę widzów.
Podczas premierowego odcinka Englert i jej partner wykonali sambę, za którą otrzymali 28 punktów. Był to jeden z najwyższych wyników wieczoru. Wieniawa przyznała aktorce osiem punktów, a po występie wypowiadała się o niej ciepło. Zapytana później, kto szczególnie wyróżnił się na parkiecie, wskazała właśnie Englert.
Uczestniczka również podeszła do tej relacji z humorem. Gdy po pierwszym odcinku poproszono ją o ocenę debiutu Wieniawy w jury, zażartowała, że musi uważać na słowa, jeśli chce dostać dobre noty w kolejnym tygodniu. Ten sam temat wrócił później w ich rozmowie zza kulis.
Englert regularnie publikuje krótkie nagrania z przygotowań do programu. Pokazuje w nich chwile, których widzowie nie oglądają podczas transmisji: rozmowy z innymi uczestnikami, oczekiwanie na występ czy reakcje po ogłoszeniu ocen. Na jednym z takich filmów pojawiła się Wieniawa. Scena zaczęła się od jej uwagi skierowanej do aktorki.
Sprawdź także: Menadżerka Nataszy Urbańskiej przerwała milczenie. Ujawniła całą prawdę o chorobie gwiazdy

Maryla Rodowicz gościnią trzeciego odcinka „Tańca z gwiazdami”
Trzeci odcinek programu poświęcono Maryli Rodowicz. Pary tańczyły do jej piosenek, a artystka dołączyła do jury jako gościni. Tego wieczoru uczestnicy mogli zdobyć maksymalnie 50 punktów. Englert i Osadchiy otrzymali 41, a aktorka pokazała później na nagraniu swoją radość z wyniku.
Obecność Rodowicz miała dla Englert znaczenie także poza konkursem. Aktorka chciała zrobić sobie z piosenkarką zdjęcie. Podczas jednej z przerw dostrzegła okazję i usiadła na miejscu Wieniawy, bliżej gościni odcinka. Kiedy jurorka wróciła do swojego stanowiska, zastała tam uczestniczkę.
Englert już wcześniej nawiązywała do Rodowicz w publikowanych materiałach. Przed emisją tematycznego odcinka zamieściła nagranie, w którym odtworzyła scenę kojarzoną z występem piosenkarki. Jej późniejsza próba zdobycia wspólnego zdjęcia była więc kolejnym momentem związanym z artystką, który pokazała swoim odbiorcom.
Zakulisowy film obejmował również inne chwile z niedzielnego wieczoru, między innymi rozmowę Englert z Magdaleną Tarnowską. Największe zainteresowanie wzbudziło jednak spotkanie z Wieniawą. To właśnie z tej krótkiej sceny pochodzi zdanie, które może sugerować poważniejszą sprzeczkę.
Sprawdź także: Przełom w sprawie Emili Koprowskiej? Policja nie wyda już kolejnych komunikatów
Co Wieniawa powiedziała Englert za kulisami?
Wieniawa podeszła do swojego miejsca i zwróciła się do siedzącej tam aktorki:
Proszę pani, pani się chyba pomyliło.
Englert wyjaśniła, że zależy jej na zdjęciu z Rodowicz. Wieniawa żartobliwie zasugerowała, że uczestniczka próbuje ją wygryźć z jury, po czym nawiązała do wysokich not, które jej przyznaje. Englert wstała z fotela Wieniawy, po czym przysiadła się do Rodowicz i zrobiła z nią zdjęcia. W rozmowie żartobliwie nazwała piosenkarkę swoją „siostrą”. Cała wymiana była więc związana z jej próbą zdobycia wspólnej fotografii, a nagranie pokazuje, że udało się ją zrealizować.
Aktorka zamieściła tę scenę wśród innych ujęć zza kulis trzeciego odcinka „Tańca z gwiazdami”.
Słowa Wieniawy brzmiały stanowczo, lecz cała dostępna scena pokazuje zakulisowe przekomarzanie się jurorki i uczestniczki. Englert zajęła miejsce na chwilę, licząc na zdjęcie z Marylą Rodowicz, a obie szybko obróciły zdarzenie w żart o rolach, które pełnią w „Tańcu z gwiazdami”.
