Anna Lewandowska nie mogła powstrzymać łez. Ujawniła, jak naprawdę wygląda jej życie
Anna Lewandowska opublikowała na Instagramie serię zdjęć, w których pokazała mniej znane kulisy swojego życia. Wpis z 6 listopada zwrócił uwagę obserwatorów, ponieważ trenerka odsłoniła kilka prywatnych szczegółów dotyczących codzienności. Pokazała sytuacje, które potrafią pokrzyżować nawet najlepiej przygotowane plany.
Żona Roberta Lewandowskiego od lat dzieli się z internautami fragmentami swojej aktywności zawodowej i prywatnej. Jej profil obserwują miliony osób, które śledzą zarówno sportowe przedsięwzięcia, jak i kolejne projekty biznesowe trenerki. Tym razem przygotowała publikację złożoną z kilku fotografii, którym towarzyszyły osobiste komentarze. Nie zabrakło w niej codziennych sytuacji, znajomych wielu osobom problemów i zaskakujących kadrów. Jeden ze slajdów szczególnie przyciągnął uwagę internautów.
Anna Lewandowska pokazała kulisy codzienności. Rozlana matcha i inne problemy
Anna Lewandowska od lat kojarzona jest z aktywnym stylem życia, sportem i konsekwencją w realizowaniu kolejnych celów. Jej profil na Instagramie wypełniają zdjęcia z treningów, podróży i zawodowych przedsięwzięć. Tym razem postanowiła pokazać obserwatorom nieco inną stronę swojej codzienności. Serię fotografii zatytułowała wymownie:
Urealniam trochę wasz feed.
Na pierwszych slajdach znalazły się sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu. Trenerka pokazała między innymi rozlaną matchę, która znalazła się na metalowym blacie. Do zdjęcia dołączyła krótki komentarz:
Czasem to po prostu nie jest mój dzień.
Kolejna fotografia przedstawiała kolano Lewandowskiej zabezpieczone taśmą. Jak wynika z jej relacji, zdarzają jej się przeciążenia, a organizm czasem wymaga odpoczynku.
Cała publikacja została przygotowana w formie serii slajdów. Każdy z nich przedstawiał inny fragment codzienności trenerki. Obok drobnych wpadek pojawiły się kwestie zdrowotne i emocjonalne. W ten sposób Lewandowska zestawiła znany obserwatorom wizerunek aktywnej bizneswoman z sytuacjami, które zwykle pozostają poza głównym kadrem.
Sprawdź także: Sylwia Peretti rozwodzi się z mężem. Pierwszy raz ujawniła prawdę o swoim małżeństwie
Anna Lewandowska pokazała zapłakaną twarz. Tak opowiedziała o PMS
Najbardziej osobisty fragment publikacji dotyczył zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Lewandowska zdecydowała się opowiedzieć o jego wpływie na samopoczucie i emocje. Do wpisu dołączyła selfie, na którym widać jej załzawione oczy. Fotografia wyraźnie odróżniała się od typowych zdjęć trenerki, prezentujących jej aktywność zawodową i codzienne obowiązki.
PMS potrafi naprawdę dać mi w kość. Czasem płaczę. Czasem wszystko mnie irytuje. Czasem sama nie wiem, o co mi chodzi. Bywam wtedy bardziej zmęczona, rozdrażniona i dużo bardziej wrażliwa.
Jej słowa pokazują, jak mocno zmiany hormonalne mogą wpływać na codzienne funkcjonowanie. Zespół napięcia przedmiesiączkowego u każdej kobiety może przebiegać inaczej. Wśród jego objawów znajdują się między innymi zmiany nastroju, drażliwość, zmęczenie i większa wrażliwość emocjonalna. W przypadku Lewandowskiej szczególnie widoczne okazały się właśnie trudności związane z emocjami.
PMS dla wielu kobiet oznacza okres większego zmęczenia, rozdrażnienia i obniżonego nastroju. Publiczne wypowiedzi osób rozpoznawalnych mogą pomagać w przełamywaniu skrępowania związanego z poruszaniem takich kwestii. Lewandowska pokazała własne doświadczenia, a zapłakane selfie nadało jej słowom bardzo osobisty charakter.
Sprawdź także: Ledwo odpadła z "TzG", a już do niego wróciła. Fani w szoku. “Nie mogę tego zepsuć”
Co je Anna Lewandowska w gorsze dni? Pokazała ciastka i reklamowała suplementy
W kolejnej części publikacji Lewandowska skupiła się na jedzeniu i sposobach radzenia sobie z trudniejszymi dniami. Na zdjęciach pojawiły się talerze z jajkami ugotowanymi na twardo i plasterkami ogórka. Obok znalazły się również tartaletki z malinami. Zestawienie tych fotografii miało podkreślić, że zdrowe odżywianie może uwzględniać także słodkie przyjemności.
Trenerka odniosła się do podejścia do jedzenia i poczucia winy, które czasem towarzyszy sięganiu po ulubione przekąski.
Zdrowa relacja z jedzeniem to też przestrzeń na zachcianki bez wyrzutów sumienia.
Trenerka pokazała, że codzienność składa się z wielu elementów, które wpływają na samopoczucie. Przeciążenia, podróże, zmęczenie i zmiany nastroju mogą utrudniać realizowanie zaplanowanych obowiązków. Nawet przy dużej dyscyplinie trzeba uwzględniać potrzeby organizmu.
Na ostatnim slajdzie pojawiła się uśmiechnięta Lewandowska, która prezentowała szklany słoiczek ze swojej autorskiej linii suplementów diety. W ten sposób osobista opowieść o gorszym samopoczuciu płynnie przeszła w prezentację produktu związanego z jej działalnością biznesową. Trenerka pokazała się z bardziej emocjonalnej strony, a jednocześnie wykorzystała wpis do zaprezentowania własnego produktu.