Sylwia Peretti rozwodzi się z mężem. Pierwszy raz ujawniła prawdę o swoim małżeństwie
Sylwia Peretti udzieliła szczerego wywiadu Małgorzacie Ohme, w którym poruszyła temat swojego życia prywatnego. Była gwiazda „Królowych życia” opowiedziała o trudnych doświadczeniach ostatnich lat, które diametralnie zmieniły jej codzienność. W rozmowie pojawił się również wątek jej małżeństwa z Łukaszem. Niektóre słowa celebrytki mogą zaskoczyć nawet tych, którzy śledzą jej losy od lat.
Od tragicznych wydarzeń z lipca 2023 roku życie Peretti pozostaje pod baczną obserwacją mediów i internautów. Celebrytka rzadko decyduje się na tak osobiste rozmowy, dlatego jej spotkanie z Małgorzatą Ohme szybko przyciągnęło uwagę. W podcaście wróciła do bolesnych wspomnień, opowiedziała o codzienności i zmianach, jakie zaszły w jej życiu. Nie zabrakło również pytań o najbliższe otoczenie oraz relacje, które w ostatnim czasie znalazły się w centrum zainteresowania. Jedna z odpowiedzi Sylwii wywołała szczególne poruszenie i może stać się początkiem kolejnych spekulacji.
Sylwia Peretti o małżeństwie z Łukaszem. Jedno pytanie Małgorzaty Ohme wystarczyło
Sylwia Peretti przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że nie unika trudnych tematów i chętnie opowiada o swoim życiu prywatnym. Popularność zdobyła dzięki udziałowi w programie „Królowe życia”, w którym pokazywała codzienność, relacje rodzinne i swoją charakterystyczną osobowość. W najnowszej rozmowie z Małgorzatą Ohme wróciła do bardzo osobistych spraw.
Wywiad ukazał się na początku listopada 2026 roku w ramach podcastu prowadzonego przez Małgorzatę Ohme. Prowadząca zaprosiła Peretti do rozmowy o doświadczeniach, które odcisnęły piętno na jej codzienności. Pojawiły się wątki związane ze stratą syna, reakcjami otoczenia, wspomnieniami i próbami odnalezienia się w nowej rzeczywistości. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak również na temat jej męża.
Peretti zwróciła uwagę na sposób, w jaki Łukasz jest przedstawiany w mediach. Zależało jej, aby nie określano go wyłącznie jako męża znanej celebrytki. Podkreśliła, że ma własną tożsamość i powinien być nazywany swoim imieniem i nazwiskiem. Prowadząca zasugerowała, że być może w ten sposób Sylwia chce chronić partnera przed konsekwencjami zainteresowania mediów jej osobą. Odpowiedź rozmówczyni była jednak inna:
Nie, to ja nie chcę, aby mnie obciążał. Zresztą on również nie chce.
W dalszej części rozmowy Małgorzata Ohme postanowiła zapytać wprost:
Ale jest dalej twoim mężem?
Sylwia odpowiedziała:
Jeszcze tak.
To właśnie te dwa słowa zwróciły największą uwagę.
Sprawdź także: To nie były plotki o Beacie Tyszkiewicz. Tak teraz wygląda jej życie
Mąż Sylwii Peretti w areszcie. Celebrytka odcina się od jego problemów prawnych
Wypowiedź Sylwii Peretti o małżeństwie trudno rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń z ostatnich miesięcy. Jednym z najważniejszych powodów zainteresowania mediów jej relacją z Łukaszem stała się sytuacja prawna mężczyzny. Pod koniec czerwca 2026 roku mąż celebrytki trafił do tymczasowego aresztu w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Jak informował w październiku „Plotek”, Łukasz P. usłyszał trzy zarzuty. Sprawa dotyczy podejrzenia nieprawidłowości związanych z pozyskiwaniem środków publicznych. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, a jego obrońca kwestionował zasadność stosowania wobec niego tymczasowego aresztowania. Według informacji przekazanych „Plotkowi” przez rzecznika Prokuratury Regionalnej w Gdańsku sąd zdecydował o przedłużeniu tego środka zapobiegawczego. Łukasz P. ma pozostać w areszcie co najmniej do 27 grudnia 2026 roku. Decyzja zapadła 15 września i była związana z wnioskiem śledczych.
Dla Sylwii Peretti oznaczało to kolejne trudne okoliczności, z którymi musiała mierzyć się w przestrzeni publicznej. Jej nazwisko pojawiało się w publikacjach dotyczących postępowania, choć sama nie jest osobą, której dotyczą zarzuty. Właśnie dlatego podczas rozmowy z Małgorzatą Ohme tak mocno zaakcentowała, że Łukasz powinien być traktowany jako odrębna osoba.
Prowadząca zapytała ją również, czy spotkała się z negatywnymi reakcjami internautów w związku z problemami prawnymi męża. Peretti przyznała:
Obwinili może nie, ale o ile jestem w stanie przyjąć te najgorsze słowa, które padały we mnie, jako do mamy Patryka, o tyle absolutnie nie przyjmuję względem Łukasza. On ma swoje imię, swoje nazwisko.
Na razie nie wiadomo, czy kryzys małżeński Peretti i jej męża jest bezpośrednio związany z sytuacją prawną mężczyzny.
Sprawdź także: Nicola w "Rolniku" walczyła o serce Darka. Dziś jest nie do poznania
Sylwia Peretti myślała o kolejnym dziecku. Wzruszające wyznanie po stracie Patryka
W rozmowie z Małgorzatą Ohme pojawił się jeszcze jeden temat, który nadał wyznaniu Sylwii Peretti szczególnie osobisty charakter. Chodziło o macierzyństwo i plany powiększenia rodziny. Celebrytka została zapytana, czy po narodzinach Patryka rozważała posiadanie kolejnego dziecka. Jej odpowiedź pokazała, że taki scenariusz rzeczywiście pojawiał się w jej życiu:
Wiesz co, chyba już to przegryzłam, że mogę powiedzieć. Tak, myślałam jakieś dwa lata temu. Myślałam bardzo poważnie.
To wyznanie ma szczególne znaczenie w kontekście historii rodzinnej Peretti. Jej jedyny syn, Patryk, zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Krakowie w nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku. W samochodzie znajdowało się czterech młodych mężczyzn. Żaden z nich nie przeżył. Od tamtego momentu życie celebrytki zostało podporządkowane próbie odnalezienia się po stracie dziecka.
Peretti wielokrotnie wracała do tamtych wydarzeń. Opowiadała o żałobie, tęsknocie i trudnościach związanych z codziennym funkcjonowaniem. W marcu 2026 roku udzieliła wywiadu „Dzień Dobry TVN”, w którym szczegółowo mówiła o swoim stanie po śmierci syna. Przyznała wówczas:
Miałam taki moment, kiedy brakło łez. I wydaje mi się, że to był najgorszy etap z perspektywy przeżywania żałoby.
W rozmowie z Małgorzatą Ohme temat straty został rozwinięty jeszcze szerzej.
Na razie Sylwia Peretti nie potwierdziła oficjalnie rozpoczęcia rozwodu. Jej odpowiedź pozostawia jednak niewiele miejsca na domysły dotyczące kondycji związku.