Peretti w środku nocy wskoczyła do wody. Musiała go ratować. Jest nagranie
Sylwia Peretti od kilku lat nie znika z zainteresowania mediów i internautów. Celebrytka zdobyła popularność dzięki udziałowi w programie „Królowe życia”, a później jej życie naznaczyły ogromne tragedie. Sylwia Peretti regularnie dzieli się z obserwatorami wybranymi momentami ze swojego życia. Tym razem pokazała, jak spędzała czas w Warszawie.
Celebrytka wybrała się samotnie na późny spacer, a jeden z jego momentów okazał się wyjątkowo zaskakujący. Wszystko przez kluczyk do samochodu, który niespodziewanie wpadł jej do fontanny. Sylwia Peretti od razu zareagowała.
Sylwia Peretti nie boi się już samotnych spacerów
Sylwia Peretti w ostatnich latach mierzyła się z wydarzeniami, które całkowicie odmieniły jej życie. Śmierć syna była dla niej ogromnym ciosem, a później doszły kolejne trudne doświadczenia związane z zatrzymaniem i aresztowaniem męża. Celebrytka nie ukrywała, że samotność stała się jednym z elementów jej codzienności.
Mimo wszystko Sylwia Peretti stara się funkcjonować normalnie i coraz częściej pokazuje w mediach społecznościowych zwyczajne momenty. Tym razem znalazła się w Warszawie, gdzie postanowiła wybrać się na samotny, wieczorny spacer.
W pewnym momencie internauci zaczęli dopytywać ją, czy nie obawia się przechadzać po mieście o tak późnej porze. Jej odpowiedź była bardzo wymowna. Sylwia Peretti stwierdziła, że obecnie nie boi się już niczego. Trudne doświadczenia sprawiły, że jej spojrzenie na życie mocno się zmieniło.
Zobacz także: Izabela Trojanowska w żałobie. Nie żyje uczestniczka "The Voice Senior"

Sylwia Peretti usiadła przy Pałacu Kultury i nagle zaczęło się zamieszanie
Podczas spaceru Sylwia Peretti zatrzymała się w okolicach Pałacu Kultury i Nauki. Usiadła przy fontannie i zaczęła nagrywać dla swoich obserwatorów kolejne kadry z wieczoru. Wszystko wskazywało na to, że będzie to spokojny moment odpoczynku, jednak sytuacja szybko przybrała nieoczekiwany obrót.
Celebrytce w pewnym momencie wypadł bowiem kluczyk do samochodu. Pech chciał, że przedmiot wylądował właśnie w fontannie. Sylwia Peretti nie zamierzała jednak rezygnować z jego odzyskania.
Zamiast szukać pomocy, postanowiła działać sama. Najpierw musiała zdjąć buty i skarpetki, a następnie podwinęła nogawki. Po chwili weszła do fontanny, aby odnaleźć zgubę.
Cała sytuacja mogła wyglądać dość komicznie, szczególnie dla przypadkowych przechodniów. Dla Sylwii Peretti był to jednak przede wszystkim kolejny dowód na to, że nawet zwyczajny spacer może nagle zamienić się w nietypową przygodę.
Zobacz także: Ewelina Gralak: kim jest nowa jurorka Top Model? Wiek, kariera, partner, życie prywatne
Sylwia Peretti pokazuje fanom codzienność
Sylwia Peretti od czasu do czasu uchyla rąbka tajemnicy na temat tego, jak wygląda jej życie z dala od medialnego zainteresowania. W mediach społecznościowych publikuje zarówno bardziej osobiste refleksje, jak i zwyczajne kadry z codzienności.
Jej nocny spacer po Warszawie pokazał właśnie tę drugą stronę. Zamiast wielkiego wydarzenia pojawiła się spontaniczna sytuacja, której bohaterką została fontanna i zgubiony kluczyk.
Sylwia Peretti nie pierwszy raz udowodniła też, że potrafi zachować dystans i działać zdecydowanie, gdy sytuacja tego wymaga. Po wszystkim mogła już tylko potraktować całą historię z przymrużeniem oka. Jeden niewielki przedmiot sprawił bowiem, że spokojny wieczór w Warszawie zakończył się wejściem do fontanny.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: