Pogrzeb Stanisławy Celińskiej. Ksiądz wygłosił poruszającą przemowę
Podczas uroczystości pogrzebowej Stanisławy Celińskiej ks. Andrzej Luter wygłosił przemówienie, w którym przywołał osobistą anegdotę o artystce. Wspomnienie to stało się centralnym punktem jego wypowiedzi i jednym z najbardziej komentowanych momentów ceremonii. Duchowny odniósł się także do życiowej mądrości aktorki oraz duchowego wymiaru jej twórczości.
Odeszła wybitna artystka. Polska żegna Stanisławę Celińską
Śmierć Stanisławy Celińskiej pogrążyła w smutku fanów i całe środowisko artystyczne. Informacja o odejściu aktorki i piosenkarki w wieku 79 lat rozeszła się błyskawicznie, wywołując ogromne poruszenie w całej Polsce.
Wiadomość o jej śmierci przekazała Joanna Trzcińska, która przez lata była blisko związana z artystką i towarzyszyła jej w życiu zawodowym. W social mediach pojawiło się smutne oświadczenie. Po krótkiej chwili wszystko potwierdził menadżer gwiazdy, ujawniając, że zmarła w szpitalu.
Mogę potwierdzić, że Stasia zmarła w szpitalu. To bardzo przykra i nagła niespodzianka. Mieliśmy plany koncertowe na najbliższe miesiące, mieliśmy nagrać nową płytę, nikt nie spodziewał się, że śmierć Stasi nastąpi tak szybko - powiedział Maciej Muraszko w rozmowie z "Faktem".

Internet pełen żalu. „Taka osoba zdarza się raz na pokolenie”
Chwilę po pojawieniu się tej informacji sieć zapełniła się wpisami pełnymi wzruszenia. Fani, znajomi i ludzie kultury dzielą się wspomnieniami i podkreślają, jak wielką stratą jest odejście artystki.
Stanisława Celińska zapisała się w historii kina i telewizji dzięki rolom u najwybitniejszych reżyserów – Andrzeja Wajdy, Stanisława Barei i Krzysztofa Zanussiego. Publiczność pokochała ją także za występy w serialach takich jak "Zmiennicy" czy "Barwy szczęścia".
Była symbolem autentyczności i wrażliwości. Jej głos, emocje i niezwykła osobowość sprawiały, że potrafiła poruszyć każdego widza i na długo pozostawała w pamięci.
Pogrzeb Stanisławy Celińskiej
Ostatnie pożegnanie Stanisławy Celińskiej zaplanowano na 21 maja. Msza żałobna rozpoczęła się o godz. 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym w Warszawie. Następnie o godz. 13 odbył się pogrzeb na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, gdzie bliscy, przyjaciele i fani oddali jej hołd.
Podczas mszy żałobnej, ks. Andrzeja Luter zdecydował się odejść od typowej formy kazania i sięgnąć po osobistą anegdotę. Wspomnienie, które przywołał, miało charakter symbolicznej opowieści – łączącej duchowość, poczucie humoru i artystyczną wrażliwość aktorki.
Duchowny opowiedział historię wyobrażonego spotkania, w którym Stanisława Celińska staje przed obliczem Boga. W tej scenie – przytoczonej przez księdza – pada prośba, by artystka coś zaśpiewała. To właśnie wtedy, jak relacjonował duchowny, miało wydarzyć się coś wyjątkowego:
Pani Stasia wpatruje się w oblicze Boga i zaczyna to swoje słynne, z groźną miną wyśpiewane: uśmiechnij się, jutro będzie lepiej! Do Boga to wyśpiewała! Do Boga wyśpiewała: uśmiechnij się, jutro będzie lepiej. I kąciki ust Bożych zaczynają drżeć. Stanisława. Staszka. Stasia – czyli uśmiech Boga.
Jej mądrość wypływała z życiowych doświadczeń — tych złych oraz dobrych. A zdanie wypowiedziane przez nią, że dopóki wszystko się udaje, Bóg wydaje się niepotrzebny, niezmiennie pozostaje dla mnie ważnym przesłaniem i przestrogą. (...) W jednym z wywiadów mówiła pani Staszka, że po babce Rosjance ma przepastną duszę i pewnie dlatego w jej spektaklach najważniejsze są nadzieja, wiara i miłość.

