Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Popularny aktor publicznie znieważony: "Nie będziemy jechać z tym starym ch..."
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 10.04.2026 21:21

Popularny aktor publicznie znieważony: "Nie będziemy jechać z tym starym ch..."

Popularny aktor publicznie znieważony: "Nie będziemy jechać z tym starym ch..."
fot. KAPiF

Zaczęło się jak zwykła podróż tramwajem, skończyło na wulgarnym ataku w środku dnia. Daniel Olbrychski został publicznie zwyzywany przez jednego z pasażerów. Co dokładnie wydarzyło się w warszawskiej komunikacji i skąd wzięła się tak ostra reakcja wobec znanego aktora?

Daniel Olbrychski zwyzywany w tramwaju

Historia, która dziś wraca w medialnych relacjach, sięga jednak znacznie dalej niż pojedynczy incydent w warszawskim tramwaju. W rozmowie z „Plejadą” Daniel Olbrychski przypomniał moment z czasu, gdy po ogłoszeniu obsady „Potopu” w reżyserii Jerzego Hoffmana spotkał się z falą krytyki – zarówno ze strony części mediów, jak i opinii publicznej. 

Aktor przywołał również rozmowę z Andrzejem Wajdą:

Wajda powiedział mi, że skoro ludzie nie chcą, żebym grał Kmicica, to powinienem podziękować za tę rolę i nakręcić film o jakimś idolu, którego wszyscy kochali, a potem chcieli go wdeptać w ziemię. Nawet znalazłem książkę o mistrzu olimpijskim, który w pewnym momencie został znienawidzony.

Mimo narastającej krytyki Olbrychski – jak sam podkreśla – zdecydował się stanąć do pracy nad rolą i zaufał reżyserom Jerzemu Hoffmanowi i Jerzemu Wójcikowi, którzy byli przekonani, że to on powinien wcielić się w postać Kmicica. Właśnie w tym okresie doszło do sytuacji, która zapisała się w jego pamięci jako szczególnie bolesna. Jak relacjonował aktor, podczas jednego z przejazdów tramwajem część pasażerów ostentacyjnie opuściła pojazd w momencie, gdy do niego wsiadł. Chwilę później miał usłyszeć bezpośredni, wulgarny komentarz skierowany w jego stronę:

Nie będziemy jechać z tym s******m, ch***m, co to chce grać Jędrka Kmicia.

Ten fragment, przytoczony przez samego aktora, pokazuje skalę emocji, jakie towarzyszyły tamtym wydarzeniom. Nie była to jedynie krytyka artystyczna, lecz otwarta, publiczna niechęć, wyrażona w obecności przypadkowych świadków. 

Popularny aktor publicznie znieważony: "Nie będziemy jechać z tym starym ch..."
Daniel Olbrychski, fot. KAPiF

Dlaczego pasażer zaatakował Olbrychskiego?

Okres pracy nad „Potopem” w reżyserii Jerzego Hoffmana był dla Daniela Olbrychskiego czasem wyjątkowo intensywnym, nie tylko artystycznie, ale również emocjonalnie. Jak wynika z jego wspomnień przytoczonych w rozmowie, po fali krytyki i niechęci, jaka pojawiła się wokół obsadzenia go w roli Andrzeja Kmicica, aktor znalazł się w punkcie zwrotnym. 

Olbrychski wspominał:

Nie zdążyłem powiedzieć o tym Hoffmanowi. Zadzwoniłem do Kirka Douglasa, z którym się dobrze znałem. (…) Wyjaśniłem mu, że chcę zrezygnować z grania Kmicica, bo trwa nagonka na moja osobę - ludzie mi grożą, źle mnie traktują i wszczynają protesty

Ten moment pokazuje skalę presji, z jaką mierzył się aktor – nie chodziło wyłącznie o krytykę artystyczną, ale o realne poczucie odrzucenia i społecznego sprzeciwu wobec jego udziału w filmie. W takich warunkach decyzja o wycofaniu się z projektu wydawała się dla niego naturalną reakcją obronną. Jednak rozmowa, którą odbył, zmieniła jego perspektywę.

Jak relacjonuje Olbrychski, Kirk Douglas dopytał go, czy reżyser i producenci nadal chcą, by zagrał w filmie, oraz czy sam czuje, że jest w stanie udźwignąć tę rolę. Aktor odpowiedział twierdząco, podkreślając, że uważa Kmicica za rolę stworzoną dla siebie. Wtedy Douglas miał zareagować w sposób, który na długo zapadł mu w pamięć. Zwrócił uwagę, że jest zaskoczony skalą emocji, jakie wzbudza zawód aktora w Polsce, podkreślając, że w jego doświadczeniu nigdy nie zdarzyło się, aby cała publiczność dyskutowała o roli jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć.

W jego słowach pojawiła się także zachęta, by nie rezygnować z projektu:

Zagraj w tym filmie i rzuć publiczność na kolana.

Ta rozmowa, jak wynika z relacji aktora, odegrała istotną rolę w jego decyzji o pozostaniu w obsadzie.

Z perspektywy czasu wiadomo, że wybór ten okazał się przełomowy. W 1974 roku Daniel Olbrychski otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za rolę Andrzeja Kmicica, co potwierdziło znaczenie jego kreacji w „Potopie” i ugruntowało jego pozycję w historii polskiego kina.

Najważniejsze role Daniela Olbrychskiego

Daniel Olbrychski od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej kinematografii, a jego dorobek artystyczny obejmuje zarówno role filmowe, jak i teatralne oraz telewizyjne. Urodzony 27 lutego 1945 roku w Łowiczu, dorastał w rzeczywistości powojennej Polski, co – jak wielu artystów jego pokolenia – w pewnym stopniu ukształtowało jego wrażliwość i późniejszą drogę zawodową. Już od młodości wykazywał zainteresowanie sztuką aktorską, które szybko przerodziło się w świadomie wybieraną ścieżkę kariery.

Początki jego pracy artystycznej związane były z debiutami w polskim kinie lat 60., kiedy to młody aktor zaczął pojawiać się w produkcjach, które dziś uznawane są za klasykę. Przełomem okazała się współpraca z Andrzejem Wajdą, jednym z najważniejszych reżyserów w historii polskiego filmu. To właśnie Wajda obsadzał Olbrychskiego w rolach, które na trwałe wpisały się w kanon kina – między innymi w „Popiołach”, „Weselu” czy „Ziemi obiecanej”. W tych produkcjach aktor budował wizerunek artysty intensywnego, emocjonalnego i bardzo wyrazistego, co stało się jego znakiem rozpoznawczym.

Jednym z najważniejszych momentów w jego karierze była jednak rola Andrzeja Kmicica w „Potopie” Jerzego Hoffmana. Film z 1974 roku przyniósł mu szerokie uznanie i jednocześnie ogromną rozpoznawalność w całym kraju. Kreacja ta została nagrodzona na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, co potwierdziło jej znaczenie zarówno dla widzów, jak i środowiska filmowego. Rola Kmicica stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia w jego filmografii i do dziś pozostaje jedną z najbardziej ikonicznych postaci w historii polskiego kina historycznego.

W Polsce pozostaje aktorem kojarzonym z wielkimi rolami dramatycznymi, często opartymi na klasyce literatury i historii. Jego filmografia obejmuje zarówno produkcje monumentalne, jak i bardziej kameralne projekty, w których mógł pokazać inne oblicza swojego warsztatu. Występował również w teatrze, gdzie jego obecność na scenie była równie wyrazista jak na ekranie filmowym.

Poza działalnością artystyczną Olbrychski wielokrotnie pojawiał się w przestrzeni publicznej jako komentator życia kulturalnego i społecznego, co dodatkowo zwiększało jego rozpoznawalność. Jego obecność w mediach sprawiła, że stał się postacią funkcjonującą nie tylko jako aktor, ale również jako element debaty publicznej o kulturze i roli artysty w społeczeństwie.

Dziś Daniel Olbrychski jest uznawany za jednego z najważniejszych aktorów swojego pokolenia. Jego dorobek obejmuje dziesiątki ról filmowych i teatralnych, a jego nazwisko na trwałe wpisało się w historię polskiego kina. Niezależnie od zmieniających się trendów i nowych pokoleń aktorów, jego filmografia pozostaje jednym z fundamentów, do których wciąż odwołują się zarówno widzowie, jak i krytycy.

Popularny aktor publicznie znieważony: "Nie będziemy jechać z tym starym ch..."
Daniel Olbrychski, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Andrzej Grabowski
Szczuplutki Andrzej Grabowski brylował na ściance. Schudł 40kg
Filip Łobodziński
Łobodziński na pogrzebie. Tak żegnał zmarłą nauczycielkę
Dariusz Kordek, jego stopy
Znany polski aktor ściągnął buty w pociągu. Pasażerowie byli oburzeni
Karol Nawrocki
Bezwstydnie zakpili z Karola Nawrockiego. Fani są wściekli. "Beznadziejne, żenada"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji