Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle polityka quizy
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Porzucił ją 10 dni po tym, jak urodziła mu córkę. Ulubienica widzów nie miała szczęścia w miłości
Weronika Chmielewska
Weronika Chmielewska 31.03.2025 06:24

Porzucił ją 10 dni po tym, jak urodziła mu córkę. Ulubienica widzów nie miała szczęścia w miłości

Adrianna Biedrzyńska
fot. KAPiF

Rozstania gwiazd są bolesnym etapem nie tylko dla par, ale także dla ich fanów. Polska aktorka dopiero co cieszyła się z narodzin córeczki kiedy usłyszała bolesne słowa męża. W kilka chwil przekreślił ich wspólną przyszłość. Po takim doświadczeniu wielu porzuciłoby marzenie o miłości.

Rozstania gwiazd na oczach mediów

Internauci żyją prywatnością gwiazd, a celebryci często chętnie wpuszczają ich do swojej codzienności, nawet jeśli ta nie jest usłana różami. W ostatnim czasie dowiedzieliśmy się o kilku bolesnych rozstaniach, które zatrzęsły polskim show-biznesem. Dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem była informacja o rozstaniu Sandry Kubickiej i Barona. Para, która w maju 2024 roku powitała na świecie syna, Leonarda, ogłosiła zakończenie związku.

W grudniu 2024 roku złożyłam pozew o rozwód. Dlaczego go złożyłam, wiemy tylko my z Aleksandrem oraz nasi najbliżsi. […] Przez wiele miesięcy próbowaliśmy jeszcze się dogadać i nauczyć, jak podzielić opiekę nad dzieckiem. Ja też miałam momenty zawahania i chciałam jeszcze spróbować zawalczyć o to, by Leonard miał dwóch rodziców obok siebie w jednym domu. Niestety nie udało nam się porozumieć - pisała internautom modelka.

Równie głośnym rozstaniem okazało się zakończenie związku Allana Krupy z Nicol Pniewską. Młoda para wzbudza sensację z uwagi na medialne zaangażowanie rodziców. Konflikt Edyty Górniak i Barta Pniewskiego niedawno przybrał na sile.

Baron i Sandra Kubicka, fot. KAPiF
Rozstanie Barona i Sandry Kubickiej było ogromnym zaskoczeniem, fot. KAPiF
Chwalili się wielką miłością, a po 10 latach nagle ogłosili rozstanie. Koniec tej historii zadziwia Niedoszły teść Allana wytoczył ciężkie działa przeciw Górniak. Jak mógł tak potraktować kobietę?

Pierwszy mąż zostawił polską gwiazdę chwilę po narodzinach córki

W życiu Adrianny Biedrzyńskiej nie brakowało bolesnych momentów. Gwiazda "Barw szczęścia" ma za sobą nieszczęśliwe małżeństwo, które zakończyło się okrutnym doświadczeniem. Jej ukochany wprost powiedział, że to koniec i to zaledwie po kilku dniach od narodzin ich córeczki.

Aktorka oddała serce koledze z łódzkiej filmówki, Maciejowi Robakiewiczowi. Ich miłość rozkwitała, a z czasem zaczęli też wspólnie pomagać sobie w karierze. Występowali w telewizji, a także pokazywali się na medialnych eventach. Zwieńczeniem tej miłość miał być ślub i dziecko.

W 1994 roku na świat przyszła dziewczynka, Michalina. Jeden z najpiękniejszych momentów w życiu aktorki zamienił się w koszmar. Jej mąż oznajmił, że odchodzi. Życie świeżo upieczonej mamy rozpadło się w drobny mak.

Dziesięć dni po urodzeniu dziecka mój pierwszy mąż oświadczył mi, że nie jest już zainteresowany ani mną, ani córką. Wtedy też zmarł mi tata. Byłam kompletnie załamana - wspominała trudny moment w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".

Aktorka dała kolejną szansę miłości. Nie wyszło najlepiej

Po rozwodzie Adrianna Biedrzyńska związała się z właścicielem salonu samochodowego, Marcinem Miazgą. Z czasem mąż aktorki został także jej menedżerem oraz stworzył prawdziwy dom dla jej córki. Gwiazda poczuła się po raz kolejny bezpiecznie. Niestety była to jedynie cisza przed burzą.

Mężczyzna został bowiem oskarżony przez Tomasza Stockingera o wyłudzenie i defraudację na 200 tysięcy złotych. Reputacja gwiazdy legła w gruzach, a niedługo później pojawiły się wiadomości o zakończeniu drugiego małżeństwa aktorki.

Obecnie gwiazda bardzo gorzko wspomina oba małżeństwa. Jej miłosne zawody sprawiły, że dziś skupia się przede wszystkim na karierze oraz córce.

Gdy analizuję swoje życie, to dochodzę do wniosku, że nikt nigdy nie kochał Ady, tylko aktorkę Adriannę Biedrzyńską, która była popularna, zawsze dawała sobie radę w życiu i dużo zarabiała. Ale nikt tak naprawdę mnie, Ady, nie kochał. […] Nareszcie pracuję tylko na siebie. Nikt mi niczego nie zarzuca, nie narzuca, nie muszę nikogo utrzymywać ani nikt… to podkreślam albo drukowanymi literami powiem, nikt nie musi mnie utrzymywać za moje ciężko zarobione pieniądze - podsumowała w rozmowie z ”Vivą!.

Adrianna Biedrzyńska, fot. KAPiF
Adrianna Biedrzyńska z córką Michaliną, fot. KAPiF
Adrianna Biedrzyńska, fot. KAPiF
Adrianna Biedrzyńska z drugim mężem, Marcinem Miazgą, fot. KAPiF