Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Prawnik medyczny ocenia zarzuty Julii Von Stein. "Nie ma prawa"
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 29.07.2026 16:37

Prawnik medyczny ocenia zarzuty Julii Von Stein. "Nie ma prawa"

Prawnik medyczny ocenia zarzuty Julii Von Stein. "Nie ma prawa"
fot. Instagram

Julia Von Stein publicznie opowiedziała o niezadowalającym efekcie zabiegu medycyny estetycznej i wskazała lekarza odpowiedzialnego za jego wykonanie. Sprawa wywołała dużą dyskusję w internecie, a głos zabrała także prawniczka specjalizująca się w prawie medycznym i branży beauty.

Wokół sprawy Julii Von Stein pojawiło się wiele komentarzy dotyczących odpowiedzialności lekarzy oraz praw pacjentów. Dyskusja szybko wyszła poza sam efekt zabiegu i objęła również kwestie prawne związane z publikowaniem informacji o leczeniu. W centrum uwagi znalazło się pytanie, jakie możliwości ma lekarz, gdy pacjent decyduje się opowiedzieć o swojej historii w mediach społecznościowych. Eksperci przypominają, że w takich sytuacjach znaczenie mają nie tylko emocje i opinie internautów, ale także obowiązujące przepisy.

Julia Von Stein po liftingu twarzy. Celebrytka opowiedziała o rozczarowaniu efektem operacji

Julia Von Stein znana z programów takich jak „Królowe życia” czy „Diabelnie boskie” wielokrotnie pokazywała w mediach społecznościowych kolejne etapy swoich metamorfoz. Tym razem jednak zdecydowała się opowiedzieć o sytuacji, którą sama określiła jako trudne doświadczenie. W opublikowanym materiale na YouTubie wróciła do operacji głębokiego liftingu twarzy, którą przeszła rok wcześniej.

Jak relacjonowała celebrytka, decyzja o zabiegu była związana z chęcią poprawy wyglądu i większej akceptacji siebie. Podkreślała, że wiązała z operacją ogromne nadzieje i liczyła, że będzie to przełomowy moment. W filmie mówiła o rozczarowaniu efektem oraz o tym, że rzeczywistość po zabiegu okazała się inna niż jej wyobrażenia.

Operacja, której poddała się Julia Von Stein, była rozbudowaną procedurą. Jak sama przekazała w nagraniu, trwała ponad dziewięć godzin i obejmowała kilka różnych elementów. Wśród wymienianych przez nią procedur znalazły się między innymi lifting dolnej części twarzy i szyi, lifting brwi oraz okolic oczu, zabieg typu Foxy Eye, modelowanie brody, przeszczep tłuszczu pod oczy oraz korekta ust. 

Materiał Julii Von Stein nie był jednak wyłącznie relacją z jednego zabiegu. Celebrytka potraktowała go jako szerszą opowieść o swoich doświadczeniach z poprawianiem wyglądu. Mówiła o licznych operacjach i zabiegach, a także o tym, że przez lata zmagała się z kompleksami dotyczącymi swojego wyglądu.

Publikacja wywołała dużą reakcję odbiorców. Część osób skupiła się na samej historii celebrytki i jej doświadczeniach jako pacjentki, inni zaczęli dyskutować o odpowiedzialności lekarza wykonującego tak skomplikowany zabieg.

Prawnik medyczny ocenia zarzuty Julii Von Stein. "Nie ma prawa"
Julia Von Stein, fot. Instagram

Prawniczka zabrała głos w sprawie Julii Von Stein. Zwróciła uwagę na ograniczenia lekarza

Po publikacji Julii Von Stein głos zabrała Daria Mięczewska, prawniczka zajmująca się prawem medycznym oraz branżą beauty. Nie odniosła się do tego, czy sam zabieg został wykonany prawidłowo, ani nie oceniała efektu operacji. Jej wpis dotyczył przede wszystkim sytuacji prawnej, w której znalazł się lekarz po tym, jak pacjentka zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swoim doświadczeniu.

Prawniczka zwróciła uwagę, że w podobnych sytuacjach odbiorcy często oczekują natychmiastowej odpowiedzi ze strony lekarza. Gdy jej brakuje, w internecie szybko pojawiają się interpretacje, że specjalista nie ma argumentów albo próbuje uniknąć odpowiedzialności. Zdaniem Mięczewskiej taka ocena może być jednak uproszczeniem:

Tyle że to milczenie nie jest jego wyborem. To prawo.

Jak wyjaśniła, lekarz jest związany zasadami, które ograniczają możliwość przedstawienia pełnej wersji wydarzeń, nawet jeśli uważa, że powinien odpowiedzieć na pojawiające się zarzuty. Jednym z najważniejszych elementów, na które wskazała prawniczka, była tajemnica lekarska. Podkreśliła, że obejmuje ona nie tylko podstawowe informacje o stanie zdrowia, ale również szczegóły dotyczące leczenia, konsultacji czy wykonanych procedur. W praktyce oznacza to, że lekarz nie może po prostu opublikować dokumentacji lub opowiedzieć o przebiegu wizyt, aby przedstawić swoją perspektywę.

W przygotowanej publikacji Mięczewska wyjaśniła:

Tajemnica lekarska nie znika, gdy pacjent mówi pierwszy.

Prawniczka zwróciła również uwagę na rolę przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Informacje o zdrowiu należą do szczególnie chronionej kategorii danych, dlatego ich ujawnianie wymaga odpowiedniej podstawy prawnej. Jej zdaniem lekarz, odpowiadając publicznie, musi bardzo uważać, aby próba obrony własnego nazwiska nie doprowadziła do naruszenia praw pacjenta.

W swojej analizie Mięczewska wskazała więc przede wszystkim na nierówną sytuację obu stron medialnego sporu. Pacjent może opowiedzieć o własnych odczuciach i doświadczeniach, natomiast lekarz musi uwzględniać ograniczenia wynikające z wykonywanego zawodu.

Lekarz po krytyce pacjenta. Daria Mięczewska wskazuje możliwe drogi działania

W dalszej części swojej publikacji Daria Mięczewska skupiła się na tym, jakie możliwości pozostają lekarzowi, gdy jego praca zostaje publicznie zakwestionowana. Prawniczka zaznaczyła, że specjalista nie jest całkowicie pozbawiony narzędzi ochrony, jednak działania w takich sytuacjach muszą odbywać się z zachowaniem odpowiednich procedur. Jeżeli specjalista uważa, że został pomówiony albo przedstawiono nieprawdziwe informacje na jego temat, może korzystać z dostępnych środków prawnych. W publikacji wskazała między innymi na ochronę dóbr osobistych wynikającą z art. 23 i 24 kodeksu cywilnego oraz możliwość zastosowania przepisów dotyczących zniesławienia.

Jednocześnie Mięczewska podkreśliła, że sam fakt niezadowolenia pacjenta z efektu zabiegu nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności lekarza. W medycynie estetycznej szczególnie ważne jest rozróżnienie pomiędzy rezultatem, który nie odpowiada oczekiwaniom pacjenta, a rzeczywistym błędem medycznym.

O błędzie nie decyduje liczba komentarzy ani łzy w nagraniu, tylko opinia biegłego i sąd.

Na zakończenie prawniczka odniosła się także do szerszego problemu związanego z branżą beauty. Jej zdaniem zarówno lekarze, jak i pacjenci powinni wcześniej myśleć o możliwych konsekwencjach prawnych. Media społecznościowe sprawiły bowiem, że historie związane z zabiegami medycznymi mogą w bardzo krótkim czasie stać się publiczne.

Zanim to się stanie, warto wiedzieć, co wolno powiedzieć, a co obróci się przeciwko Tobie.

Jej publikacja nie przesądza jednak o tym, kto ma rację w sprawie Julii Von Stein.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Pani po liftingu, Julia von Stein
Jej też lekarz Julii Von Stein zrobił zabieg. Pokazała efekty
rodzice Julii Von Stein, Julia Von Stein
Była bezdomna, nie miała co jeść... To oni są winni dramatu Julii Von Stein?
Julia Von Stein
To on zrobił zabieg Julii Von Stein. Po jej publicznym wyznaniu wydał oświadczenie
Julia Von Stein
Julia Von Stein zalała się łzami. W komentarzach burza. Fani wskazują na jedno
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji