Prezenterka Polsatu przeszła dwa zawały. W szczerym wywiadzie ujawniła całą prawdę
Prezenterka Polsatu ujawniła w wywiadzie, że w przeszłości przeszła dwa zawały serca. Choroba dotknęła ją w momencie, gdy była aktywna zawodowo i nie spodziewała się poważnych problemów zdrowotnych. W rozmowie z „Kozaczkiem” zwróciła uwagę, że zawał może dotyczyć każdego, niezależnie od wieku i stylu życia.
Choroby gwiazd coraz częściej wychodzą na jaw
Choroby znanych osób zawsze przyciągają uwagę. Za medialnymi nagłówkami stoją jednak konkretne historie medyczne.
Michał Zbroja trafił do szpitala w ciężkim stanie z poważnymi problemami płucnymi. Konieczne było odbarczanie nagromadzonego płynu, a lekarze nadal prowadzą diagnostykę, ponieważ przyczyna jego stanu nie została jednoznacznie określona. To sytuacja, w której leczenie toczy się równolegle z poszukiwaniem odpowiedzi.
Christina Applegate zmaga się ze stwardnieniem rozsianym (SM) – chorobą neurologiczną, która stopniowo wpływa na sprawność ruchową, równowagę i siłę mięśni. Wcześniej przeszła również raka piersi i mastektomię, co sprawiło, że jej historia zdrowotna stała się długą, wieloetapową walką o stabilizację i funkcjonowanie na co dzień.
Michał Piela ma cukrzycę typu 2, wykrytą podczas rutynowych badań. To choroba przewlekła, która wymaga stałej kontroli i leczenia, ale przy odpowiednim podejściu pozwala na normalne funkcjonowanie. U niego pierwsze sygnały były niespecyficzne – m.in. zmęczenie – co pokazuje, jak podstępnie potrafi rozwijać się ta choroba.
Hanna Bieluszko zmaga się z poważnymi konsekwencjami ciężkiego stanu zdrowia po leczeniu szpitalnym i operacji ratującej życie. W jej przypadku doszło do powikłań neurologicznych i ograniczenia sprawności, co wiąże się z długą rehabilitacją i próbą odzyskania samodzielności.
Choć każda z tych historii dotyczy innego schorzenia – od nowotworów, przez choroby neurologiczne, po przewlekłe metaboliczne – łączy je wspólny mianownik: nagłe zderzenie życia zawodowego z medycyną i konieczność budowania codzienności na nowo, już w rytmie leczenia i rekonwalescencji.

Folwarska ignorowała objawy choroby
Historia zdrowotna Edyty Folwarskiej, którą fani kojarzą jako prezenterkę Disco Star (programu emitowanego w Polsacie) nie zaczęła się od zawału serca. Jak wynika z jej relacji, pierwsze niepokojące objawy pojawiały się już w okresie młodzieńczym. Trafiała wówczas do szpitala z powodu silnego kołatania serca, jednak wówczas interpretowano to jako reakcję na stres i emocje związane z dojrzewaniem:
Ja nie mogę ćwiczyć, bo ja mam problem z sercem. I ja miałam zwolnienie z WFu od najmłodszych lat. Ja jak miałam naście lat, szkoła podstawowa, lądowałam bardzo często w szpitalu z palpitacjami serca. Dostawałam zastrzyk w tyłek, leki zwalniające akcję bicia serca i mówili mi, że ‘o, ona się stresuje klasówką, stąd ma atak’.
Jak jechałam do liceum autobusem, to mi dziewczyny zajmowały miejsce, bo ja nie mogłam długo wystać w autobusie, bo mdlałam, miałam palpitację serca, brakowało mi tchu i padałam po prostu jak mucha i nikt nie wiedział, co mi jest. Wszyscy zwalali to na stres.
Z czasem symptomy zaczęły się nasilać i obejmowały coraz szersze spektrum dolegliwości. Pojawiały się drżenia rąk, duszności oraz omdlenia. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce nawet podczas nagrań programu „Królowe przetrwania”.
Przełom nastąpił dopiero po wykonaniu szczegółowych badań, które wskazały na obecność tężyczki utajonej. To schorzenie, jak podkreślono w rozmowie, mogło mieć wpływ na szereg wcześniejszych objawów. Folwarska wspomina:
Nikt nie wiedział, wiesz co mi jest. No i trafiłam na bardzo dobrą panią kardiolog, która kazała mi się przebadać w kierunku tężyczki utajonej. No i okazało się, że ja mam wybitnie dodatnią. W ogóle poza skalę. I ona opowiedziała, że nigdy nie widziała tak złych wyników badań. No i ta tężyczka to są głównie niedobory magnezu, tam różnych innych witamin, które z krwi ci nie wyjdą, bo ja w jak robię badania z krwi, to ja jestem zdrowa jak ryba.
Diagnoza zmieniła sposób interpretacji wcześniejszych dolegliwości. Objawy, które wcześniej były przypisywane stresowi, zaczęły być postrzegane jako element szerszego problemu zdrowotnego.
Dwa zawały serca Edyty Folwarskiej
Najbardziej dramatycznym elementem opowieści Edyty Folwarskiej są dwa zawały serca, które przeszła w niewielkim odstępie czasu. W rozmowie z „Kozaczkiem” wyznała:
2 lata temu w wieku 36 lat przeszłam pierwszy cichy zawał. Byłam sama w domu i mój przyjaciel Maciej Smoliński mówił: ‘Boże, dzwoń do Luxmedu, karetka, dawaj sprawdzaj to’. Ja mówię: ‘dobra, dobra, nic mi nie jest’, ale bardzo źle się czułam. Więc zgłosiłam się. No i zrobili badanie. Okazało się, EKG wykazało, że faktycznie są wzrosty pozawałowe i miałam ten cichy zawał.
Drugi zawał wystąpił niedawno, w czasie świąt wielkanocnych. Tym razem doświadczenie było bardziej świadome, ponieważ wcześniejsza sytuacja pozwoliła jej rozpoznać objawy. Jak podkreśliła, różnica polegała przede wszystkim na poziomie emocjonalnym i świadomości zagrożenia. W rozmowie powiedziała:
Przy pierwszym pani doktor powiedziała mi, że skoro już go przeszłam, to będę długo żyła. Ale przy drugim zaczęłam się naprawdę bać śmierci. Wiedziałam już, jak to boli.
To właśnie drugi zawał stał się momentem głębszego przewartościowania.
