Tak będzie wyglądał pogrzeb Iwony Pavlović. Wszystko jest już jasne
Iwona Pavlović skończyła 64 lata. Jurorka „Tańca z gwiazdami” w ostatnich miesiącach musiała zmierzyć się ze śmiercią mamy. To doświadczenie skłoniło ją do uporządkowania ważnych spraw osobistych. W rozmowie z mediami opowiedziała o decyzjach dotyczących swojej przyszłości.
Iwona Pavlović od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z ocenami uczestników „Tańca z gwiazdami”. Za telewizyjną aktywnością kryje się jednak także życie prywatne, o którym jurorka mówi stosunkowo rzadko. Ostatnie miesiące przyniosły jej osobiste doświadczenia, które skłoniły ją do refleksji nad przyszłością.
Iwona Pavlović i emerytura. Jurorka „Tańca z gwiazdami” nadal pracuje
Choć Iwona Pavlović osiągnęła wiek emerytalny, nie zamierza rezygnować z aktywności zawodowej. Od 2005 roku jest związana z polską edycją „Tańca z gwiazdami”. Przez ponad dwie dekady stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci programu. Jej oceny uczestników regularnie wywołują emocje, a charakterystyczny styl komentowania występów sprawił, że widzowie nadali jej przydomek „Czarna Mamba”.
Pavlović przez lata pracowała jako tancerka i trenerka tańca towarzyskiego. Jej zawodowa droga nie ograniczała się więc do telewizji. Doświadczenie zdobywane na parkiecie stało się podstawą późniejszej pracy jurorskiej. W programie ocenia technikę, muzykalność i sposób interpretacji choreografii, a jej komentarze często są równie istotne dla widzów, co same występy.
Za wieloletnią pracę przy „Tańcu z gwiazdami” otrzymała honorową Kryształową Kulę. Wyróżnienie było związane z dwudziestoleciem jej obecności w formacie. To symboliczne podsumowanie zawodowego zaangażowania, które trwa od pierwszej polskiej edycji programu.
W medialnych publikacjach pojawia się również temat emerytury jurorki. Według doniesień otrzymuje ona z ZUS około 2600 zł miesięcznie. Pavlović odniosła się do tej kwoty w rozmowie z „Jastrząb Post”. Mówiła, że świadczenie jest niewielkie, ale stanowi konkretną część jej dochodów.
Na waciki starcza spokojnie.
W dalszej części wypowiedzi zaznaczyła, że wiele osób utrzymuje się z podobnych pieniędzy. Sama traktuje emeryturę jako dodatkowe źródło dochodu, a nie podstawę swojego budżetu.
To są nieduże pieniądze, ale wielu ludzi z takich pieniędzy żyje.
Jednocześnie zaznaczyła, że ma inne dochody, które pozwalają jej utrzymać dotychczasową aktywność.
Sprawdź także: Dominika Serowska urodziła. Znamy imię i płeć dziecka
Iwona Pavlović po śmierci mamy uporządkowała ważne sprawy
Urodziny Iwony Pavlović w tym roku przypadły na szczególny moment. 2 listopada jurorka skończyła 64 lata. Z tej okazji na oficjalnym profilu „Tańca z gwiazdami” pojawiły się życzenia od ekipy programu. W nagraniu wystąpili Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz. Wokół jubileuszu pojawił się jednak również temat, który zwykle pozostaje poza zasięgiem kamer.
W ostatnich miesiącach Pavlović musiała zmierzyć się z osobistą stratą. W styczniu 2026 roku zmarła jej mama, Zenobia Szymańska. Miała 92 lata. To wydarzenie skłoniło jurorkę do przemyślenia własnych spraw i podjęcia decyzji, które w przyszłości mają ułatwić życie jej bliskim.
Śmierć rodzica często zmienia perspektywę. W jednej chwili sprawy, które wcześniej wydawały się odległe, stają się częścią codzienności. Trzeba zająć się formalnościami, dokumentami i decyzjami, które dotyczą całej rodziny. W takich sytuacjach rozmowy o przemijaniu przestają być abstrakcyjne. Stają się konkretnym elementem życia.
W przypadku Pavlović znaczenie miały także doświadczenia jej mamy. Jak wynika z publikacji „Styl.fm”, Zenobia Szymańska po śmierci męża sama zadbała o kwestie majątkowe. Córka miała więc przykład osoby, która zdecydowała się uporządkować sprawy za życia. Ten sposób myślenia okazał się dla jurorki ważny.
Sprawdź także: Zaręczyny w "Rolnik szuka żony"? Produkcja przypadkiem ujawniła, co się wydarzy
Iwona Pavlović zaplanowała własny pogrzeb. Rodzina zna jej życzenia
W wywiadzie opublikowanym 3 maja 2026 roku na łamach „Faktu” Iwona Pavlović opowiedziała o przygotowaniach do własnego pochówku. Jedno z jej zdań szczególnie zwróciło uwagę czytelników:
Już od dawna mam spisany testament!
Pavlović podkreśliła również:
Rodzina wie, gdzie mam być pochowana, w jakiej sukience
Planowanie własnego pogrzebu może budzić skrajne reakcje. Dla jednych jest tematem, którego nie chcą poruszać, dla innych sposobem na uporządkowanie spraw i wyrażenie troski o bliskich. W przypadku jurorki chodzi o konkretne ustalenia, które mają ograniczyć niepewność w trudnym momencie.
Testament dotyczy przede wszystkim rozporządzenia majątkiem na wypadek śmierci. Ustalenia dotyczące ceremonii mogą natomiast obejmować życzenia związane z miejscem pochówku czy strojem. Pavlović mówiła o obu tych obszarach, ale nie ujawniła publicznie szczegółów dotyczących swojego majątku.
W ten sposób temat pogrzebu przestaje być wyłącznie kwestią organizacyjną. Staje się również rozmową o tym, jak chcemy być zapamiętani i jaką odpowiedzialność ponosimy za osoby, które zostaną po nas.
Pavlović zdecydowała się mówić o tym otwarcie. Jej deklaracja pokazuje, że przygotowanie dokumentów i przekazanie rodzinie najważniejszych informacji może być sposobem na uporządkowanie własnych spraw. Nie musi oznaczać rezygnacji z codziennych planów ani skupienia się wyłącznie na przemijaniu.