Akcja charytatywna z udziałem youtubera Łatwoganga wywołała w Polsce szeroką dyskusję o tym, jak oceniać zaangażowanie firm w tego typu inicjatywy. Najnowsze badanie pokazuje, że Polacy jednocześnie doceniają działania marek wspierających zbiórkę i podchodzą do ich motywów z wyraźnym dystansem. W tle pozostaje pytanie, czy takie akcje są przede wszystkim pomocą, czy jednak elementem marketingu. Wyniki nie dają tu jednej, prostej odpowiedzi.
Prokuratura postawiła zarzuty Robertowi P., znanemu twórcy internetowemu. Informacja została potwierdzona oficjalnie i wywołała szeroką reakcję w sieci. Sprawa dotyczy poważnych czynów, które są obecnie przedmiotem postępowania. Sam zainteresowany nie przyznaje się do winy.
Dziewięć dni transmisji na żywo, rekord Guinnessa i dziesiątki znanych osób w jednym mieszkaniu na warszawskim Gocławiu – charytatywny stream Łatwoganga miał być sukcesem polskiego internetu. Wśród gości pojawiła się m.in. Sylwia Butor, której wypowiedź wywołała falę krytyki. Dziś mówi się głównie o jej tłumaczeniach.
Podczas charytatywnej transmisji Łatwoganga Ewa Makówka, znana jako MakowkaMusic, zadeklarowała wykonanie tatuażu po osiągnięciu celu zbiórki. Obietnica padła na żywo i była elementem internetowej akcji wspierającej leczenie dzieci chorych na raka. Po zakończeniu zbiórki influencerka wróciła do tematu.
Popularny “gwiazdor” internetowy stracił swój kanał na YouTube po naruszeniach zasad dotyczących treści seksualnych, a w mediach pojawiły się doniesienia o rzekomym liście gończym. Sam zainteresowany odniósł się do całej sprawy i odpowiedział na zarzuty.
Media społecznościowe obiegła informacja na temat życia osobistego ukraińskiej miss. Modelka chciała pochwalić się wszystkim poważną zmianą, ale zamiast gratulacji rozpętała się ogromna afera. 24-letnia Nika Kuznetsova wzięła ślub z gruzińskim biznesmenem Nice Lomii podczas luksusowej ceremonii we francuskim Cannes. Koszt wydarzenia miał wynieść około 4,5 miliona euro, a skala przepychu wywołała ostrą reakcję internautów.
Internet potrafi być miejscem bardzo dobrych inicjatyw i realnej pomocy, ale jednocześnie funkcjonują w nim treści o charakterze patologicznym, które od lat budzą niepokój rodziców i ekspertów. Właśnie w tym kontekście doszło do usunięcia kanału jednego z popularnych twórców internetowych oraz wydania za nim listu gończego w związku z zarzutami dotyczącymi jego działalności online.
Po finałowym zamknięciu charytatywnej zbiórki padła głośna deklaracja: każda wpłacona złotówka ma zostać rozliczona co do grosza. Teraz ogłoszono, ile z pierwszej puli już trafiło do potrzebujących.
Zbiórka dla Łatwoganga dobiegła końca, a licznik jednej z „puszek” zatrzymał się na kwocie, która nie mieści się w głowie. Finał akcji wywołał spore poruszenie – suma, jaką udało się zgromadzić, robi piorunujące wrażenie i pokazuje skalę zaangażowania darczyńców.
Fundacja Cancer Fighters kończy dziś wszystkie prowadzone zbiórki, a jedna z nich już teraz przyciąga uwagę ogromem wsparcia, jakie udało się zgromadzić. Kwota, którą udało się zebrać tylko w tym jednym przypadku, robi wrażenie i pokazuje skalę zaangażowania darczyńców, jakiej mało kto się spodziewał.
Kilka dni po zakończeniu akcji charytatywnej Łatwoganga i Bedoesa, w której zebrano bardzo dużą kwotę na cele pomocowe, w internecie wybuchł spór wokół wypowiedzi Michała Pańszczyka. Pojawiła się emocjonalna odpowiedź ze strony Mariusza Kałamagi, a dyskusja przerodziła się w szerszą debatę.
Podczas dziewięciodniowego streamu charytatywnego Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters zebrano ponad 250 milionów złotych, a akcja wciąż trwa i rośnie o kolejne wpłaty. Do inicjatywy, prowadzonej we współpracy z wieloma twórcami i osobami publicznymi, dołączyła popularna sieć sklepów. Informacja o przelewie została opublikowana przez firmę w mediach społecznościowych i szybko wywołała dyskusję w internecie.
Sąsiedzki koszmar przez transmisję na żywo! Dziewięć dni nieustannego zamieszania wywróciło codzienność mieszkańców do góry nogami. Jedna z lokatorek ujawnia kulisy życia tuż za ścianą — zamiast ciszy i spokoju: tłumy, hałas i niekończący się ruch na klatce schodowej.
Ważne wieści po streamie Łatwoganga! Choć już sama zawrotna suma zebranych pieniędzy robi wrażenie, to okazuje się, że to dopiero wierzchołek góry lodowej. W trakcie charytatywnej transmisji wydarzyło się coś jeszcze – padł kolejny rekord, który tylko podkręcił emocje wokół całej akcji. Internauci przecierają oczy ze zdumienia, bo nikt nie spodziewał się aż takiego obrotu spraw!
Internet oszalał na jego punkcie! Przez dziewięć dni mieszkanie Łatwogangu zamieniło się w prawdziwe centrum wydarzeń, do którego ciągnęły tłumy, a przed ekranami zasiadały miliony widzów. Charytatywna akcja przyciągnęła uwagę całego kraju i wywołała ogromne emocje. Co tak naprawdę kryje się za drzwiami jego mieszkania? Zobacz obiektywem Filipa Naumienka, jak wygląda historyczne centrum dowodzenia na Warszawskim Gocławiu
Na transmisji „Łatwogang” zrobiło się naprawdę gorąco, bo na ekranie pojawiły się prawdziwe legendy polskiego sportu. Z „Patecem” połączył się Adam Małysz, a emocjonujący mecz piłkarzyków Cezarego Pazury skomentował sam Dariusz Szpakowski. Teraz Małysz znów zabrał głos i skierował do Łatwoganga osobisty przekaz, który może odbić się szerokim echem.
Weekendowa transmisja Łatwoganga przykuła uwagę całej Polski. W sieci posypały się gigantyczne kwoty, a zbiórka dla dzieci walczących z rakiem przekroczyła już 250 mln zł. Wśród gości pojawił się także Borys Szyc, który dziś zwrócił uwagę na jeden szczegół, o którym głośno zrobił się głośno już nie długo.
Choć wielki finał głośnego streamu charytatywnego dobiegł już końca, emocje wcale nie opadły — a licznik? Ten wciąż szaleje! Akcja napędzana przez internetowego twórcę Łatwoganga i rapera Bedoesa przeszła do historii, ale pieniądze nadal spływają szerokim strumieniem. Najnowsze dane tylko potwierdzają: to była prawdziwa machina dobra, która jeszcze długo nie wyhamuje. Sprawdzamy, jak wyglądają liczby na dziś — i robią one niemałe wrażenie.
W sieci wciąż nie milkną echa głośnej zbiórki, która w ostatnich dniach wywołała spore poruszenie. Bedoes i Łatwogang zabrali głos w sprawie całej akcji, a raper ujawnił już, co dalej stanie się z projektem i jakie kroki zostaną podjęte po zakończeniu internetowej burzy.
32-letnia influencerka zmarła w wyniku powikłań po porodzie, a jej nowo narodzone dziecko wciąż pozostaje w szpitalu, walcząc o życie. Kobieta, która jeszcze kilka lat temu przyciągnęła uwagę mediów nietypowym ślubem, dziś stała się bohaterką dramatycznej historii, która poruszyła jej obserwatorów.
Bedoes znowu rozpalił internet. Podczas transmisji Łatwoganga rzucił, że jeśli zbiórka dojdzie do 250 milionów złotych, wytatuuje sobie na twarzy mocne hasło wymierzone w raka. W poniedziałek pokazał już na Instagramie ślad tej deklaracji.
W jednym z warszawskich bloków na Saskiej Kępie przez dziewięć dni trwał nieprzerwany stream charytatywny prowadzony przez Łatwoganga, czyli Piotra Garkowskiego. Wydarzenie przyciągnęło miliony widzów online i zakończyło się rekordową zbiórką na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Dopiero po wszystkim sąsiedzi zaczęli pokazywać, jak wyglądało to od ich strony.
Zbiórka internetowa Łatwoganga, prowadzona w Polsce, została opisana przez zagraniczne media i wywołała międzynarodowe reakcje. W publikacjach pojawiają się komentarze podkreślające jej skalę oraz emocjonalny odbiór wśród użytkowników internetu. Inicjatywa została zauważona poza granicami kraju i stała się przykładem szeroko komentowanej akcji crowdfundingowej.
Bedoes i Łatwogang odnieśli się do zakończonej zbiórki, która w ostatnich dniach była szeroko komentowana w internecie. Artyści opublikowali krótkie oświadczenie. Wypowiedź szybko wywołała dyskusję wśród fanów i obserwatorów
W trakcie charytatywnego streamu Łatwoganga wielu uczestników zdecydowało się na ogolenie głowy jako wyrazu wsparcia dla dzieci walczących z rakiem. Jedna z celebrytek zapowiedziała, że również dołączy do tego wyzwania po osiągnięciu wysokiego progu wpłat. Ostatecznie jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Po tej decyzji w internecie pojawiła się fala krytyki pod jej adresem.
Zbiórka prowadzona przez Łatwoganga na rzecz dzieci zakończyła się po dziewięciu dniach intensywnej transmisji internetowej, która obfitowała w wiele wzruszających i emocjonalnych momentów. Całość zakończyła się rekordowym wynikiem finansowym i silnym poczuciem społecznego zaangażowania.
Fundacja Cancer Fighters opublikowała oświadczenie, w którym odniosła się do wyniku akcji i podziękowała uczestnikom. W tle pojawiła się także propozycja ustanowienia symbolicznej daty związanej z walką z rakiem.
Wieczór w „Tańcu z Gwiazdami” przyniósł spore emocje i jeszcze większe rozczarowanie widzów. Z programem niespodziewanie musiał pożegnać się Jasper, co wywołało falę niezadowolenia wśród fanów show, którzy nie kryli, że taki werdykt mocno ich zaskoczył.