Przemek Kossakowski "Down the road. Zespół w trasie" Żródło: Kard z programu "Down the road. Zespół w trasie"; screen youtube.com/TTV

Uczestniczka "Down the road" zalała się łzami na wspomnienie o tacie

9 Kwiecień 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Trudne chwile w programie Przemka Kossakowskiego. Jedna z uczestniczek “Down the road. Zespół w trasie” nagle zalała się łzami. Paulina nie została jednak ze swoim bólem zupełnie sama, pomocną dłoń natychmiast wyciągnęli do niej przyjaciele. Tak duże emocje wzbudziło wspomnienie zmarłego niedawno członka rodziny.

  • Silne emocje uczestniczki programu “Down the road. Zespół w trasie”
  • Paulina nagle zaniosła się płaczem i opuściła grupę
  • Z pocieszeniem natychmiast ruszyli na pomoc przyjaciele

Przemek Kossakowski, prywatnie mąż podróżniczki Martyny Wojciechowskiej, od lat przemierza rozmaite zakątki globu, a to smakując życia innych ludzi (“Kossakowski. Być jak…”), a to wychodząc z otwartym umysłem naprzeciw niekonwencjonalnym metodom leczenia (“Kossakowski. Szósty zmysł”). Jednym z ostatnich projektów telewizyjnych dziennikarza jest format “Down the road. Zespół w trasie”, przybliżający widzom postać sześciu bohaterów z zespołem Downa, którzy podróżują u boku Przemka Kossakowskiego przez świat.

Uczestniczka programu Przemka Kossakowskiego nie wytrzymała natłoku emocji. Niedawno przeżyła osobistą tragedię

W jednym z ostatnich odcinków programu prowadzonego przez Przemka Kossakowskiego bohaterowie przygotowali kino plenerowe. Na ekranie mieli pojawić się bliscy uczestników, także podobizny członków ich rodzin. Nie dla każdego z nich powrót myślami wstecz okazał się powodem do radości.

W pewnym momencie Paulina nagle zaczęła płakać. Przemek Kossakowski od razu zaczął dopytywać uczestniczkę programu o powód łez. Ta była jednak tak zapłakana, że ledwo wypowiadała jakiekolwiek słowa.

Ostatecznie okazało się, że łzy wydusiło w tym przypadku wspomnienie o bliskiej osobie. Zakłopotana uczestniczka przepraszała za wybuch emocji i choć zarówno Przemek Kossakowski, jak i pozostali uczestnicy programu “Down the road. Zespół w trasie” spojrzeli na Paulinę ze zrozumieniem, ta powiedziała, że musi pobyć przez chwilę sama.

Edzia z Edzia z "Królowych życia" zaliczyła wpadkę w sklepieCzytaj dalej

- Ja tutaj nie wytrzymam, naprawdę - wyszlochała Paulina i, zanosząc się łzami, opuściła pomieszczenie.

Jak wyjaśnił Przemek Kossakowski, tak silne emocje wywołało jedno z oglądanych podczas seansu zdjęć. Uczestniczka programu niedawno zmierzyła się z ogromną osobistą stratą. Zmarła jedna z najbliższych jej sercu osób, ojciec.

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie

Przed opuszczeniem pozostałych członków grupy Paulina oznajmiła, że potrzebuje czasu w samotności. Jak się jednak okazuje, nie została ze swoim bólem sam na sam. Szybko u jej boku zjawiły się dwie przyjaciółki, które starały się pocieszyć zapłakaną bohaterkę programu Przemka Kossakowskiego.

Przyjaciółek nie zniechęciło nawet nawoływanie Pauliny do tego, by tym razem odpuściły i pozwoliły jej płakać na uboczu. Te trwały jednak w mocnym przekonaniu, że w trudnych chwilach należy się wspierać.

- Ale posłuchaj, my jesteśmy grupą i powinniśmy sobie pomagać- przekonywała Paulinę jedna z bohaterek.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Gwiazd:

Źródło: Youtube, Player

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami na temat gwiazd i nowinek ze świata show-biznesu koniecznie napisz do nas na adres: redakcja@swiatgwiazd.pl

Następny artykuł