Widzowie wieszczą ustawkę w Sopocie. Znamy prawdę
Top of the Top Sopot Festival po raz kolejny dostarczył widzom emocji nie tylko za sprawą największych gwiazd. Podczas drugiego dnia wydarzenia doszło do nietypowej sytuacji z udziałem Jakuba Walewskiego. Twórca internetowy pojawił się wśród publiczności z transparentem, na którym napisał: „Mój głos potrzebuje tej sceny”. Jego hasło zwróciło uwagę prowadzących, a chwilę później mężczyzna dostał mikrofon i możliwość zaprezentowania swoich umiejętności przed festiwalową publicznością.
Jakub nie zmarnował otrzymanej szansy i jego występ spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. Widzowie na miejscu nagrodzili go brawami, a w internecie szybko zaczęły pojawiać się komentarze. Wielu internautów było pod wrażeniem jego głosu i odwagi. Nie wszyscy uwierzyli jednak, że sytuacja była całkowicie spontaniczna. W sieci pojawiły się sugestie, że występ mógł być wcześniej zaplanowany. Czy rzeczywiście tak było?
„Mój głos potrzebuje tej sceny”. Jakub Walewski dostał swoją szansę
Wtorkowy wieczór w Sopocie obfitował w muzyczne emocje. Na scenie pojawili się między innymi wielcy artyści polskiej sceny, a publiczność mogła oglądać również nieplanowane momenty. Jednym z nich był występ Jakuba Walewskiego. Twórca pojawił się wśród widzów z transparentem, który trudno było przeoczyć. Napisał na nim:
Mój głos potrzebuje tej sceny.
Hasło zwróciło uwagę Sandry Hajduk-Popińskiej i Oliviera Janiaka, którzy postanowili podejść do mężczyzny. Okazało się, że Jakub nie przyszedł wyłącznie z marzeniem. Miał przy sobie pendrive’a z podkładem i był gotowy, by w każdej chwili rozpocząć występ. Prowadzący zdecydowali się dać mu mikrofon.
Chwilę później uczestnik znalazł się przed publicznością i rozpoczął śpiewanie. Jego występ spotkał się z bardzo pozytywną reakcją. Widzowie zaczęli klaskać, a prowadzący również nie kryli zaskoczenia jego umiejętnościami.
To właśnie ten moment stał się jednym z szerzej komentowanych fragmentów wtorkowego wieczoru. Widzowie, którzy nie znali wcześniej Jakuba, mogli zobaczyć, że jego obecność w Sopocie nie była przypadkową próbą zwrócenia na siebie uwagi – rzeczywiście potrafił śpiewać.
Zobacz także: Kwiatkowski wyznał wprost ws. relacji. “Przeżyliśmy ze sobą 13 lat”

Influencer, makijażysta i wokalista. Jakub działa w sieci
Jakub Walewski nie jest jednak anonimową osobą w internecie. Twórca aktywnie działa w mediach społecznościowych i rozwija swoją działalność w kilku kierunkach. Jest influencerem, zajmuje się makijażem, a jednym z jego zainteresowań jest również muzyka.
Śpiewanie jest dla niego ważną częścią działalności, dlatego możliwość wystąpienia przed publicznością Top of the Top Sopot Festival była wyjątkową okazją. Występ przed tak dużą widownią mógł być dla niego spełnieniem marzenia, które wcześniej wyraził na swoim transparencie.
Po wydarzeniu fragment jego występu zaczął krążyć w internecie. Pod nagraniami pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wiele osób nie kryło zachwytu i zwracało uwagę, że Jakub poradził sobie bardzo dobrze. Internauci chwalili jego głos, odwagę i sposób, w jaki wykorzystał otrzymaną szansę. Dla części widzów był to jeden z najbardziej sympatycznych i spontanicznych momentów całego wieczoru.
Nie zabrakło jednak również sceptycznych opinii. Część osób zaczęła zastanawiać się, czy cała sytuacja rzeczywiście wydarzyła się spontanicznie.
Zobacz także: Badach podbija Sopot, a tu takie szczęśliwe wieści od Kwaśniewskiej. Cała Polska gratuluje
„Ustawka”? W sieci pojawiły się podejrzenia
Wraz ze wzrostem popularności nagrania zaczęły pojawiać się komentarze sugerujące, że występ mógł być wcześniej zaplanowany. Niektórzy internauci uznali za podejrzane to, że Jakub miał przy sobie gotowy podkład i transparent, a następnie otrzymał kilka minut antenowego czasu. W komentarzach czytamy między innymi:
- Tak, tak… spontanicznie, jak cały TVN spontaniczny,
- Z pewnością TVN spontanicznie dał “obcemu” typowi potrafiącemu śpiewać 3 minuty czasu antenowego,
- Ustawka, zaraz wystąpi w “Azja express”.
Na razie nie przedstawiono informacji, które potwierdzałyby, że występ Jakuba Walewskiego był ustawką. Jedno jest natomiast pewne – jego pojawienie się na scenie wywołało spore zainteresowanie. Jednych zachwycił talentem, innych przekonał do siebie odwagą, a jeszcze inni zaczęli analizować, czy za całą sytuacją nie kryło się coś więcej.
Niezależnie od tego, jak oceniają ją internauci, Jakub dostał swoje kilka minut na jednej z najważniejszych polskich scen i zdecydowanie wykorzystał ten moment. Teraz jego występ żyje własnym życiem w sieci.
Występ Jakuba Walewskiego w Sopocie zobaczycie poniżej: