Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później
Agata Piszczek
Agata Piszczek 30.06.2026 20:30

Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później

Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później
fot. Instagram, Facebook

Finałowy koncert Dawida Podsiadły na PGE Narodowym w Warszawie odbył się w niedzielę podczas niemal 40-stopniowego upału. W ekstremalnych warunkach na scenie wystąpiła Orkiestra OSP Nadarzyn, która grała w pełnych mundurach i czapkach, wykonując dynamiczny układ choreograficzny. Muzycy po występie przyznali, jak się czuli. 

Dawid Podsiadło i wielki finał Obrotowy Tour 2026 na PGE Narodowym

Finał trasy Obrotowy Tour 2026 był jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych roku w Polsce. Dawid Podsiadło od lat należy do grona najpopularniejszych artystów na polskiej scenie muzycznej, a jego koncerty regularnie wypełniają największe obiekty w kraju. PGE Narodowy w Warszawie ponownie zamienił się w ogromną muzyczną arenę, na której zgromadziły się dziesiątki tysięcy fanów.

Tym razem jednak oprócz widowiska muzycznego widzowie musieli zmierzyć się także z ekstremalną pogodą. Nad stolicą panował niemal 40-stopniowy upał, który dawał się we znaki zarówno publiczności, jak i artystom. Mimo to koncert odbył się zgodnie z planem i od pierwszych minut było jasne, że będzie to wydarzenie wyjątkowe.

Scena przygotowana na finał tournée była pełna efektów wizualnych, dynamicznych aranżacji i gości specjalnych. Jednym z najbardziej zaskakujących momentów wieczoru był występ Orkiestry OSP Nadarzyn, która wniosła na stadion zupełnie inny rodzaj energii. Połączenie muzyki rozrywkowej z orkiestrą dętą stworzyło widowisko, które na długo zapadnie w pamięć uczestnikom.

Choć warunki były trudne, atmosfera na stadionie była euforyczna. Fani śpiewali największe przeboje Podsiadły, a artysta wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest dla niego to spotkanie z publicznością. Finał trasy został zapowiedziany jako „finał finałów” i rzeczywiście miał wyjątkowy, symboliczny charakter.

Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później
fot. Instagram, Dawid Podsiadło

Orkiestra OSP Nadarzyn w ogniu emocji i 40-stopniowego upału

Występ Orkiestry OSP Nadarzyn na koncercie Dawida Podsiadły był jednym z najbardziej wymagających w ich historii. Muzycy pojawili się na scenie w pełnych galowych mundurach oraz czapkach, co w warunkach niemal 40-stopniowego upału stanowiło dodatkowe wyzwanie fizyczne. Do tego doszły dynamiczne układy choreograficzne, które wymagały pełnego zaangażowania i kondycji.

Jak jednak podkreślają sami artyści, w trakcie występu nie było miejsca na myślenie o temperaturze. Liczyła się scena, muzyka i kontakt z publicznością. Kapelmistrz Mirosław Chilmanowicz przyznał w rozmowie z „Faktem”:
 

W tamtym momencie w ogóle nie myśleliśmy o temperaturze. Liczyły się tylko emocje.

Muzycy mają już doświadczenie w występach w trudnych warunkach. Jak podkreślają, koncertowali wcześniej w krajach o bardzo wysokich temperaturach, m.in. w Azji Południowo-Wschodniej i Meksyku. Co więcej, w Tajlandii zdobyli nawet mistrzostwo świata w tego typu widowiskowych pokazach, co dodatkowo hartuje ich na ekstremalne warunki sceniczne.

Mimo wysiłku, występ na PGE Narodowym był dla orkiestry ogromnym przeżyciem i wyróżnieniem. Energia publiczności oraz współpraca z jednym z najpopularniejszych polskich artystów sprawiły, że trudne warunki zeszły na dalszy plan. Na scenie liczyła się przede wszystkim wspólna radość z muzyki i spektaklu, który połączył różne muzyczne światy w jednym momencie.

Kulisy występu i reakcje muzyków po koncercie

Choć 40-stopniowy upał mógł sugerować kryzysowe warunki, organizacja wydarzenia na PGE Narodowym została przygotowana tak, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom. Jak podkreśla Orkiestra OSP Nadarzyn, ogromną rolę odegrali organizatorzy, którzy dbali o regularne przerwy i nawodnienie muzyków. W takich momentach nawet najmniejsze działania logistyczne mają ogromne znaczenie.

Kapelmistrz Mirosław Chilmanowicz zaznaczył:
 

Organizatorzy zadbali o nas na najwyższym poziomie. Regularnie przypominano nam też o nawadnianiu

Dla orkiestry występ był nie tylko wyzwaniem, ale także spełnieniem artystycznych ambicji. Współpraca z Dawidem Podsiadłą trwa już od kilku lat, jednak finał trasy miał szczególny charakter. Było to symboliczne zwieńczenie stadionowych koncertów artysty, które przyciągały rekordowe tłumy.

Muzycy nie ukrywali wdzięczności za możliwość udziału w tym wydarzeniu.
 

Bardzo dziękujemy organizatorom oraz samemu Dawidowi za zaproszenie i propozycję występu na tym ‘finale finałów’ w niedzielę. Było fantastycznie! — podsumował kapelmistrz.

Sam Dawid Podsiadło podkreślał wcześniej, że zależało mu na stworzeniu wyjątkowego, emocjonalnego finału trasy. Obecność orkiestry dętej dodała koncertowi widowiskowości i podniosła jego rangę. Mimo ekstremalnych warunków pogodowych wszystko przebiegło zgodnie z planem, a muzycy zgodnie przyznają, że najważniejsze były emocje i wspólne przeżycie, które na długo pozostanie w ich pamięci.

Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później
fot. Facebook, Orkiestra OSP na koncercie Podsiadło
Zagrali w 40-stopniowym upale obok Podsiadły. Tak czuli się później
fot. Instagram, koncert Dawida Podsiadło
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Maryla Rodowicz
80-letnia Rodowicz w 40 stopniach na scenie. Tak to się skończyło
Dawid Podsiadło
Zaskakujące sceny na koncercie Dawida Podsiadło. Fanka zemdlała
Kasia Stankiewicz śpiewa na scenia
Kasia Stankiewicz rozwścieczyła widzów na koncercie TVP. Fani piszą jedno
Dawid Podsiadło
Nagły apel przed koncertem polskiego muzyka! Organizatorzy nie mają złudzeń. To ważne
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji