Usiadła na trybunach, a świat oszalał. Dziewczyna Hurkacza to piękność nie z tej ziemi
Hubert Hurkacz awansował do trzeciej rundy Wimbledonu 2026, pokonując Austriaka Sebastiana Ofnera 7:6(8), 6:4, 6:4. Po meczu ogromne emocje wzbudziła nie tylko jego forma sportowa, ale też obecność tajemniczej kobiety w jego boksie, którą tenisista później jasno przedstawił jako swoją dziewczynę.
Hurkacz w formie na Wimbledonie
Hubert Hurkacz to jeden z liderów polskiego tenisa i zawodnik od lat obecny w światowej czołówce ATP. Urodzony we Wrocławiu w 1997 roku, od dawna uchodzi za gracza o wyjątkowo spokojnym stylu i bardzo skutecznym serwisie, który na trawie w Wimbledonie daje mu szczególną przewagę. W tegorocznej edycji turnieju Polak prezentuje się bardzo solidnie i konsekwentnie – po dwóch meczach ma na koncie dwa zwycięstwa bez straty seta, co wyraźnie pokazuje jego dobrą dyspozycję.
Spotkanie z Sebastianem Ofnerem nie było jednak spacerem. Pierwszy set był wyjątkowo wyrównany i zakończył się emocjonującym tie-breakiem 8:7 dla Hurkacza, a dopiero w kolejnych partiach Polak przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Kluczowe okazały się jego mocny serwis, precyzyjne returny i umiejętność gry pod presją, które pozwoliły mu domknąć mecz w trzech setach.
Po zwycięstwie Hurkacz podkreślał, że najważniejszy jest wynik i awans dalej, a nie sam styl gry.
Cieszę się z dwóch zwycięstw. Czy bez straty seta, czy ze stratami — nieistotne — ważne, że zanotowałem wygraną. Będę mieć kolejne wyzwanie na swojej drodze mimo że środowy mecz był wymagający. Szczególnie jego pierwszy set — powiedział na konferencji prasowej po meczu.
Przed nim teraz kolejne duże wyzwanie – Tommy Paul, zawodnik z czołówki światowego rankingu, który również prezentuje znakomitą formę na londyńskiej trawie.

Pewne zwycięstwo i spokojna głowa. Hurkacz nie zostawił złudzeń Ofnerowi
Spotkanie z Sebastianem Ofnerem było wyrównane tylko w pierwszej części. Najwięcej emocji przyniósł tie-break pierwszego seta, wygrany przez Huberta Hurkacza 8:7, który ustawił dalszy przebieg meczu.
W kolejnych setach Polak zaczął grać znacznie bardziej przewidywalnie i skutecznie. Serwis stał się jego główną bronią, a rywal coraz rzadziej znajdował odpowiedź na mocne, precyzyjne uderzenia. Hurkacz stopniowo budował przewagę, nie pozwalając Ofnerowi na odwrócenie losów spotkania.
W drugiej i trzeciej partii Polak grał już bardzo dojrzale – bez niepotrzebnych ryzyk i z dużą kontrolą tempa wymian. Dzięki temu zamknął mecz w trzech setach i pewnie awansował dalej.
Po spotkaniu wrócił temat kolejnego rywala – Tommy’ego Paula. Hurkacz odniósł się do niego z dużym respektem:
To na pewno będzie nieprzyjemny rywal, skoro wygrał ze mną trzy razy. Ma bardzo dobry return, świetnie porusza się po korcie. Ostatnio notował świetne wyniki, był w finale turnieju w Londynie dwa tygodnie temu. Na trawie czuje się dobrze, więc ten mecz będzie sprawdzeniem moich umiejętności — ocenił polski tenisista. (źródło: konferencja prasowa po meczu Wimbledonu)
Hurkacz pozostaje w turnieju bez straty seta, ale poziom trudności wyraźnie rośnie z każdą rundą.
Trybuny i jedno zdanie, które rozpaliło media. Kim jest dziewczyna Hurkacza?
Po sportowych emocjach przyszła chwila, która sprawiła, że kamery i dziennikarze skierowali uwagę w stronę trybun. W boksie Huberta Hurkacza pojawiła się młoda kobieta, która od razu wzbudziła ogromne zainteresowanie. Jej obecność nie umknęła ani kibicom, ani komentatorom, a w sieci natychmiast zaczęły pojawiać się pytania: kim jest tajemnicza towarzyszka polskiego tenisisty?
Po meczu sprawa została szybko wyjaśniona. Hurkacz nie unikał odpowiedzi i z uśmiechem rozwiał wszelkie spekulacje.
To moja dziewczyna. Jest wspaniała i stanowi dla mnie cudowne wsparcie— powiedział z uśmiechem na twarzy.
To krótkie zdanie wystarczyło, by temat błyskawicznie obiegł media sportowe i plotkarskie. Wimbledon po raz kolejny pokazał, że oprócz sportowych emocji potrafi generować również historie z życia prywatnego zawodników, które natychmiast trafiają na nagłówki.
Dla Hurkacza obecność bliskiej osoby w boksie to dodatkowy element wsparcia w wymagającym turnieju. Na korcie widać spokój, który przekłada się na jego grę i pewność w kluczowych momentach.
