Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Maja Chwalińska już dzisiaj gra na Wimbledonie, a tu takie wieści. "Czułam się jak oszustka"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 28.06.2026 16:06

Maja Chwalińska już dzisiaj gra na Wimbledonie, a tu takie wieści. "Czułam się jak oszustka"

Maja Chwalińska już dzisiaj gra na Wimbledonie, a tu takie wieści. "Czułam się jak oszustka"
fot. East News

Maja Chwalińska zagra dziś, 29 czerwca 2026 roku, w 1. rundzie Wimbledon Championships w Londynie przeciwko Mananchayi Sawangkaew z Tajlandii. Przed samym startem turnieju zdobyła się na wyjątkowo szczere wyznanie. 

Mecz Chwalińskiej na Wimbledonie 2026 – rywalka, data i oczekiwania

Maja Chwalińska rozpocznie dziś Wimbledon  w 1. rundzie w poniedziałek 29 czerwca 2026 roku o godzinie 12:00. Jej rywalką będzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii, która dostała się do turnieju głównego przez kwalifikacje. To oznacza, że Polka zmierzy się z zawodniczką w rytmie meczowym, co często bywa dodatkowym wyzwaniem na starcie turnieju. Pewne jest, że Chwalińska będzie jedną z bardziej obserwowanych zawodniczek polskiej ekipy.

Jej szanse? Eksperci wskazują, że Polka wchodzi w mecz jako faworytka – przede wszystkim ze względu na wyższe doświadczenie w dużych turniejach oraz ostatni finał Roland Garros, który dał jej ogromny skok pewności siebie. Z drugiej strony Sawangkaew ma przewagę rytmu meczowego po kwalifikacjach, co na trawie bywa kluczowe.

Dla Chwalińskiej najważniejsze może być jedno: utrzymanie koncentracji i powrót do rytmu po przerwie wakacyjnej na Krecie. Wimbledon nie wybacza rozluźnienia, a pierwsza runda często decyduje o tym, czy turniej będzie szybkim epizodem, czy kolejnym rozdziałem dużej historii.

Maja Chwalińska już dzisiaj gra na Wimbledonie, a tu takie wieści. "Czułam się jak oszustka"
fot. East News, Maja Chwalińska

Powrót na korty i nowe wyzwania dla Polki

Tegoroczny Wimbledon to dla Chwalińskiej już drugi start w karierze. W 2022 roku wygrała tam jeden mecz, co wówczas było jej jedynym zwycięstwem w turnieju wielkoszlemowym aż do przełomu w Paryżu. Teraz wraca do Londynu już jako zawodniczka rozstawiona z numerem 20, co zmienia jej pozycję w drabince i formalne warunki startu.

Co ciekawe, mimo przywilejów związanych z rozstawieniem, Chwalińska nie korzysta z ekskluzywnych kortów treningowych przeznaczonych dla topowych zawodniczek. Woli bardziej „zwykłe” obiekty, które – jak mówi – w pełni jej odpowiadają.

Te zwykłe są bardzo ładne — mówi. — Fakt, że jestem rozstawiona, niczego nie zmienia. Każda zawodniczka tutaj jest bardzo groźna — oceniła Chwalińska na konferencji prasowej w Londynie.

Turniej w Londynie to dla niej nie tylko prestiż, ale też test stabilności po ogromnym sukcesie we Francji. Wimbledon rządzi się swoimi prawami – trawa, szybkie warunki i presja wielkiej sceny sprawiają, że każdy mecz może być pułapką, niezależnie od miejsca w rankingu.

"Czułam się jak oszustka"

Maja Chwalińska w ostatnich miesiącach stała się jedną z najgłośniejszych polskich tenisistek młodego pokolenia. Jej występ w Paryżu podczas Roland Garros przeszedł do historii – została pierwszą w erze open zawodniczką, która rozpoczęła turniej od kwalifikacji i dotarła aż do finału. Ten wynik natychmiast zmienił jej sportową codzienność: pojawiły się media, wywiady i nowe kontrakty sponsorskie, a nazwisko Chwalińskiej zaczęło funkcjonować znacznie szerzej niż tylko w tenisowym środowisku.

Po powrocie do Polski 24-latka przeżyła coś, czego wcześniej nie znała. Sama przyznała, że skala zainteresowania była dla niej zaskakująca.

Kiedy przyleciałam do Warszawy, na lotnisku było mnóstwo ludzi. Kolejne dni były szalone. Czułam się trochę jak oszustka, miałam wrażenie, że na to nie zasługuję. Ludzie, przecież to był jeden turniej… — mówi na konferencji prasowej w Londynie.

Zawodniczka otwarcie mówi o syndromie oszusta, czyli wątpliwościach, które pojawiają się mimo realnych sukcesów. Podkreśla jednak, że docenia wsparcie kibiców, choć stara się zachować dystans i równowagę. Jej podejście do kariery pozostaje bardzo spokojne – bez gwałtownych deklaracji, za to z konsekwencją w pracy. Dzisiaj będziemy oglądać mecz Mai z zapartym tchem i trzymać za nią kciuki! 

Maja Chwalińska już dzisiaj gra na Wimbledonie, a tu takie wieści. "Czułam się jak oszustka"
fot. East News, Maja Chwalińska
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Maja Chwalińska
Maja Chwalińska powiedziała jedno zdanie i się zaczęło. Śmiał się cały świat
Maja Chwalińska
Kolejny sukces Mai Chwalińskiej. Przekazano tuż przed Wimbledonem. Wielka radość
Maja Chwalińska
Jasne ostrzeżenie dla Mai Chwalińskiej przed Wimbledonem. WTA wydało komunikat tuż przed turniejem
Maja Chwalińska na korcie
Nowe wieści ws. Chwalińskiej. Polscy fani będą zawiedzeni
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji