Koszmar Mai Chwalińskiej trwa. Odpadła z Wimbledonu, a teraz usłyszała diagnozę
Maja Chwalińska była o krok od zwycięstwa w pierwszej rundzie Wimbledonu 2026. Polka prowadziła z Mananchayą Sawangkaew i miała piłkę meczową, jednak po niefortunnym upadku doznała kontuzji. Teraz poznaliśmy oficjalną diagnozę. Wiadomo również, że tenisistka wycofała się z rywalizacji deblowej.
Kontuzja Mai Chwalińskiej przekreśliła szanse na awans
Mecz pierwszej rundy Wimbledonu długo układał się po myśli reprezentantki Polski. Maja Chwalińska prezentowała świetną formę i była o krok od awansu do kolejnej rundy.
W końcówce drugiego seta doszło jednak do dramatycznego zwrotu akcji. Polka poślizgnęła się na korcie i doznała urazu, który wyraźnie ograniczył jej możliwości. Choć zdecydowała się kontynuować spotkanie i walczyła do końca, od tego momentu nie była już w stanie grać na swoim wcześniejszym poziomie.
Rywalka z Tajlandii wykorzystała problemy zdrowotne Chwalińskiej, odrobiła straty i ostatecznie wygrała po trzysetowym pojedynku.
Jest oficjalna diagnoza Mai Chwalińskiej
Stan zdrowia polskiej tenisistki potwierdził Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała, który opublikował oficjalny komunikat.
Jak przekazano, Maja Chwalińska doznała lekkiego skręcenia kostki.
"Maja Chwalińska wycofała się z rywalizacji w grze podwójnej podczas tegorocznego Wimbledonu z powodu lekkiego skręcenia kostki, którego nabawiła się podczas pierwszej rundy gry pojedynczej" – poinformował klub.
Po konsultacji z lekarzami zapadła decyzja o rezygnacji z dalszego udziału w turnieju, aby uraz mógł prawidłowo się zagoić.
Maja Chwalińska rozpoczęła rehabilitację. Kiedy wróci na kort?
Jak poinformowano w komunikacie, tenisistka rozpoczęła już leczenie oraz realizuje plan rehabilitacji pod okiem swojego sztabu medycznego.
"Zawodniczka rozpoczęła już leczenie i realizuje kompleksowy plan rehabilitacji pod opieką swojego zespołu medycznego. Jej stan będzie na bieżąco monitorowany, a do rywalizacji powróci, gdy w pełni wróci do zdrowia" – przekazano.
Kontuzja jest szczególnie pechowa, ponieważ zaledwie kilka dni wcześniej Maja Chwalińska osiągnęła największy sukces w swojej dotychczasowej karierze. Podczas Roland Garros 2026 dotarła do finału turnieju, potwierdzając, że znajduje się w znakomitej formie.
Teraz najważniejszym celem będzie pełny powrót do zdrowia, aby jak najszybciej znów pojawić się na światowych kortach.