Zakazany romans Bogusława Lindy i Moniki Jaruzelskiej. "Nie byliśmy klasyczną parą"

Monika Jaruzelska nazywana była "czerwoną księżniczką", a sama o sobie mówiła "córka dyktatora". Bogusław Linda był aktorem, którego kariera została złamana za rządów jej ojca. Wydawałoby się, że ta dwójka nie może się w sobie zakochać, a jednak o ich romansie mówi się do dzisiaj.
Żadne z nich nie potwierdziło nigdy ostatecznie, że byli w związku, choć dziennikarka w ostatnich latach uchyliła nieco rąbka tajemnicy. W ówczesnej i późniejszej prasie nie brakuje jednak dużo śmielszych świadectw znajomych pary.
Bogusław Linda i Monika Jaruzelska: aktor na cenzurowanym i córka dyktatora
Kariera Lindy rozwijała się prężnie od lat siedemdziesiątych. Niestety stan wojenny i cenzura kolejnej dekady wszystko to zatrzymała. Monika zaś próbowała wyrwać się ze złotej klatki, w jakiej próbował trzymać ją ojciec, generał Wojciech Jaruzelski. Była wtedy niepokorna; już podczas stanu wojennego uciekała z domu.
W tamtym okresie głośno było o przeróżnych romansach Lindy. Media łączyły go a to z Polą Raksą, a to Katarzyną Figurą, a to jeszcze Grażyną Szapołowską. Z Jaruzelską miał spotkać się w 1990 roku. Relacje z tamtej epoki są sprzeczne: choć wówczas oficjalnie nie wiedział o ich związku nikt, włącznie z generałem, to w kuluarach szeptało się bardzo intensywnie.
Do spotkania miało dojść na jednej z zabaw studenckich. Monika studiowała wtedy polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Linda miał nie wiedzieć, kim jest jej ojciec, uświadomili to mu dopiero później jego znajomi. Była świeżo po rozstaniu z Pawłem, studentem politechniki wrocławskiej.
Początkowe zainteresowanie szybko przemieniło się w coś głębszego. Oboje mieli jednak robić wszystko, by uniknąć przyłapania przez media. Czas mieli spędzać na Mazurach, gdzie podobno znajduje się jej rodzinna posiadłość. Bogusława fascynowała jej śmiałość i odwaga. Portal Plejada cytuje znajomego aktora: "Boguś traktował córkę generała jak zakazany owoc".
Monika Jaruzelska o Bogusławie Lindzie po latach
Związek Lindy i Jaruzelskiej miał przetrwać zaledwie rok. Przerwał go podobno kolejny romans aktora. Czarę goryczy przelało zachowanie gwiazdora na daczy rodziny Moniki, kiedy zaprosił Władysława Pasikowskiego, by pić i strzelać z pistoletów gazowych.
Jaruzelska wydała jakiś czas temu książkę "Towarzyszka Panienka". Tak pisała w niej o relacji z Lindą: "Co do mojej znajomości z Bogusiem, powiem tylko tyle, że ze wszystkich znanych mi mężczyzn jest najlepszym kompanem do wielogodzinnych leśnych wypraw, nawet w jesienne słoty. I równie wspaniałym kompanem do wieczornych rozmów. Bardzo Bogusia lubię i cenię jako człowieka i aktora".
Z kolei w jednym z programów stacji Polsat Cafe wyznała ogólnikowo: "Boguś lubi wieś, nie lubi blichtru, Boguś ma podobne poczucie humoru jak ja. Na pewno nie byliśmy klasyczną parą".
Zobacz zdjęcia:





Artykuły polecane przez redakcję Świata Gwiazd:
Zapraszamy na naszego Instagrama
Jeżeli chcesz się podzielić informacjami na temat gwiazd i nowinek ze świata show-biznesu koniecznie napisz do nas na adres: [email protected].
Zachęcamy do wsparcia zbiórki, której celem jest zakup 30 kamizelek kuloodpornych dla ukraińskich żołnierzy walczących na froncie. Każda wpłata ma fundamentalne znaczenie! Taka kamizelka bardzo często ratuje życie – Nic nie zastąpi kamizelki, jeśli chodzi o skuteczną ochronę krytycznie ważnego obszaru, m.in. serca i płuc.Jeśli masz kamizelkę, postrzał może skończyć się tylko dużym siniakiem. Brak kamizelki w przypadku trafienia oznaczać może śmierć lub w najlepszym razie ciężką ranę, która angażuje wiele osób i duże pieniądze podczas ewakuacji, leczenia i rehabilitacji. Bez gwarancji powrotu do pełnego zdrowia. Pomóżmy razem ocalić życie ukraińskich żołnierzy!
Źródła: Monika Jaruzelska, "Towarzyszka Panienka", Polsat Cafe, Plejada



































