Ziemiec: "Psa zostawiało się na sznurku". Doda tak mu odpowiedziała, że zapadnie się pod ziemię
Krzysztof Ziemiec wywołał burzę po swoich słowach o psach w sklepach. Dziennikarz stwierdził, że nie akceptuje współczesnych zmian w podejściu do zwierząt i podkreślił, że dawniej „psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem”. Na jego wypowiedź błyskawicznie zareagowała Doda.
Krzysztof Ziemiec nie krył oburzenia. "Czy to nie jest bambinizm?"
Krzysztof Ziemiec to znany polski dziennikarz i prezenter telewizyjny, przez lata związany z Telewizją Polską, gdzie prowadził programy informacyjne i publicystyczne. W ostatnich latach jego aktywność medialna przeniosła się także do innych projektów, a on sam coraz częściej komentuje kwestie społeczne i obyczajowe. Tym razem jednak jego słowa wywołały szczególne poruszenie, bo dotyczyły podejścia do zwierząt, a konkretnie psów zabieranych do sklepów.
W podcaście „Przełomy” prowadzonym przez Monikę Richardson rozmowa zeszła na temat zmieniających się norm społecznych. Ziemiec przyznał, że nie akceptuje obecnych trendów i trudno mu pogodzić się z tym, jak dziś traktuje się zwierzęta w przestrzeni publicznej. Podkreślił, że wychował się w zupełnie innych realiach i nie rozumie nowej wrażliwości.
Boli mnie to. [...] Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem – powiedział wprost.
Richardson przywołała własne doświadczenie, wspominając sytuację, gdy została skrytykowana za pozostawienie psa przed drogerią. Jedna z klientek zwróciła jej uwagę w bardzo emocjonalny sposób, twierdząc, że zwierzę cierpi.
Przyszła do mnie pani i powiedziała: dlaczego pani wiąże tego psa na smyczy? Przecież ten pies cierpi. On jest od pani odseparowany, płacze, krzyczy.
Ziemiec nie zgodził się z takim podejściem i skomentował je krótko, ale bardzo wymownie.
Czy to nie jest bambinizm?
Dziennikarz stwierdził również, że jest „człowiekiem starej daty” i nie ukrywa, że współczesne zmiany bywają dla niego trudne do zaakceptowania.
Powinienem urodzić przed wojną, a nie teraz. Ciężko mi się żyje, ale nie mam wyboru.
Te słowa szybko obiegły media i wywołały falę komentarzy. Wśród osób, które postanowiły się odnieść do sprawy, znalazła się Doda — i jej reakcja była wyjątkowo ostra.

Doda odpowiada Ziemcowi. "Może wolałby wrócić do epoki kamienia łupanego?"
Na wypowiedzi Krzysztofa Ziemca błyskawicznie zareagowała Doda, która od lat angażuje się w działania na rzecz zwierząt i głośno wspiera inicjatywy poprawiające ich los. Artystka nie ukrywa, że temat traktowania psów jest dla niej szczególnie ważny i często zabiera głos w sprawach związanych z ich ochroną. W rozmowie z Plotkiem odniosła się bezpośrednio do słów dziennikarza i nie pozostawiła na nich suchej nitki.
Piosenkarka podkreśliła, że współczesne podejście do zwierząt wynika z rozwoju świadomości społecznej, a nie z „przesady”, jak sugerują niektórzy. Jej zdaniem psy od dawna nie są już tylko narzędziami pracy, ale pełnoprawnymi członkami rodzin.
Kiedyś psy traktowano głównie jako narzędzia do pracy. Dziś to członkowie rodzin. Dawniej powszechne i akceptowane były zachowania, które dziś są uznawane za znęcanie się nad zwierzętami i są prawnie zabronione. - powiedziała Plotkowi.
Doda zwróciła uwagę, że problem nie leży w „przewrażliwieniu ludzi”, ale w braku zrozumienia zmian cywilizacyjnych.
Boli raczej brak rozwoju tego pana. Może wolałby wrócić do epoki kamienia łupanego?
W dalszej części wypowiedzi artystka poszła jeszcze dalej, wskazując, że cofanie się do dawnych wzorców nie byłoby ani logiczne, ani możliwe, ponieważ świat i relacje między ludźmi a zwierzętami ewoluują.
Tylko, że tam człowiek był koczownikiem i chodził za stadami zwierząt, by przeżyć. To mogłoby być jednak dla niego bolesne, że jego gatunek nie jest nadrzędnym.
Jej słowa szybko rozniosły się po sieci i zostały odebrane jako jedna z najmocniejszych medialnych reakcji na wypowiedź Ziemca.
Doda od lat walczy o zwierzęta. Psy, łańcuchy i głośne interwencje
Doda od wielu lat angażuje się w działania na rzecz zwierząt, a temat ich ochrony regularnie pojawia się w jej działalności publicznej. Artystka wspiera akcje przeciwko trzymaniu psów na łańcuchach, nagłaśnia przypadki złego traktowania zwierząt oraz promuje adopcje ze schronisk. Jej zaangażowanie nie ogranicza się jedynie do wypowiedzi — często bierze udział w kampaniach społecznych i wspiera organizacje prozwierzęce. Bierze też udział w spotkaniach w Sejmie, dotyczących zwierząt.
Jednym z tematów, który szczególnie często porusza, jest sytuacja psów przebywających w schroniskach. Doda wielokrotnie apelowała o poprawę warunków w takich miejscach i zwracała uwagę na potrzebę adopcji zamiast kupowania zwierząt z niepewnych źródeł. W jej działaniach pojawia się również temat tzw. „łańcuchów”, czyli wieloletniego trzymania psów w skrajnie złych warunkach.
W mediach społecznościowych oraz wywiadach podkreśla, że zwierzęta powinny być traktowane z szacunkiem i odpowiedzialnością, a człowiek ma wobec nich obowiązki, nie tylko prawa. Jej aktywność często wywołuje dyskusje, ale też przyciąga uwagę do problemów, które wcześniej bywały ignorowane.
Właśnie dlatego jej reakcja na słowa Krzysztofa Ziemca odbiła się szerokim echem. Dla Dody to nie tylko kwestia opinii, ale realnego podejścia do życia i odpowiedzialności wobec zwierząt, które – jak podkreśla – nie powinny już być traktowane jak w przeszłości, lecz jak istoty zależne od człowieka i jego decyzji.

