Adam Michalski nie żyje. Miał 38 lat. Polska siatkówka w żałobie
Adam Michalski nie żyje. Były siatkarz m.in. GKS-u Katowice, Avii Świdnik, MCKiS Jaworzno i Cuprum Lubin zmarł w wieku zaledwie 38 lat. W swojej karierze występował również w PlusLidze, a w ostatnich latach pozostawał aktywny w środowisku siatkarskim jako zawodnik i asystent trenera MKS Ikar Legnica. Informację o jego śmierci przekazały w piątek 4 września kluby, z którymi był związany.
Dla wielu osób związanych z siatkówką Michalski był nie tylko zawodnikiem, ale przede wszystkim kolegą z szatni i człowiekiem mocno zaangażowanym w sport. Miał 38 lat, a jego odejście jest ogromnym ciosem dla klubów, współpracowników i kibiców. Szczególnie ważnym etapem jego kariery był okres spędzony w Cuprum Lubin, z którym najpierw wywalczył awans do PlusLigi, a następnie przez cztery sezony rywalizował na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce.
Tragiczne wieści z Jaworzna. Klub pożegnał swojego byłego zawodnika
O śmierci Adama Michalskiego poinformował MCKiS Jaworzno, klub, z którym siatkarz był związany przez kilka sezonów. Jak wynika z komunikatu, Michalski reprezentował jaworzniański zespół przez pięć sezonów — w latach 2005–2009 oraz w sezonie 2011/2012. Występował wówczas na poziomie drugiej i pierwszej ligi. To właśnie w Jaworznie spędził znaczną część początkowego etapu swojej seniorskiej kariery.
Klub podkreślił, że Michalski był zawodnikiem oddanym drużynie i człowiekiem, który miał ogromne serce do siatkówki. W ostatnich latach nie odsunął się od ukochanego sportu. Przeciwnie — łączył grę z pracą szkoleniową, pomagając kolejnym zawodnikom rozwijać swoje umiejętności.
Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Adama Michalskiego, byłego zawodnika naszego klubu, grającego na pozycji środkowego bloku. (...) Był sportowcem oddanym drużynie, cenionym kolegą i zawodnikiem o wielkim sercu do siatkówki. W ostatnich latach pełnił rolę zawodnika oraz asystenta trenera w drugoligowym klubie MKS IKAR Legnica, nadal z pasją angażując się w rozwój siatkówki. Adam Michalski miał 38 lat. Rodzinie, bliskim i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia. Łączymy się w bólu i pamięci o człowieku, który na zawsze pozostanie częścią historii naszego klubu — przekazał MCKiS Jaworzno.
Michalski przez lata pozostawał więc blisko siatkówki — najpierw jako zawodnik, później także jako szkoleniowiec. Jego sportowa droga rozpoczęła się w GKS-ie Katowice, a później prowadziła m.in. przez Jaworzno i Avię Świdnik. Z czasem siatkarz związał się mocniej z Dolnym Śląskiem.
Informacja o jego śmierci szybko poruszyła środowisko. Dla klubów, w których występował, był kimś więcej niż nazwiskiem w składzie. Wspomnienia o Michalskim koncentrują się przede wszystkim na jego charakterze, zaangażowaniu i relacjach z ludźmi. To właśnie te cechy dziś najmocniej wybrzmiewają w pożegnaniach.
Zobacz też: Stefano Lavarini: kim jest, kariera sportowa, wiek, rodzina | Świat Gwiazd

Z Cuprum Lubin awansował do PlusLigi. Zagrał 50 spotkań na najwyższym poziomie
Najważniejszy rozdział kariery Adama Michalskiego związany był z Cuprum Lubin. Do klubu trafił w 2012 roku i spędził tam sześć lat. Początkowo występował z zespołem na zapleczu PlusLigi. Cuprum szybko stało się jedną z czołowych drużyn rozgrywek, a Michalski był jednym z zawodników budujących ten zespół.
Lubinianie najpierw zdobywali medale I ligi — w sezonie 2011/2012 wywalczyli srebro, a w kolejnych rozgrywkach sięgnęli po brąz. W sezonie 2013/2014 ponownie stanęli na podium, a następnie skorzystali z możliwości zgłoszenia do PlusLigi. W ten sposób Michalski spełnił jedno ze swoich sportowych marzeń: dostał się z Cuprum do najwyższej klasy rozgrywkowej.
W PlusLidze grał od sezonu 2014/2015 do 2017/2018. Oficjalne statystyki rozgrywek pokazują, że wystąpił w 50 meczach i zdobył 148 punktów, w tym 32 punkty blokiem. W sezonie 2017/2018 miał 201 cm wzrostu i był ustawiany na pozycji środkowego.
W Lubinie Michalski był częścią zespołu, w którym występowali m.in. Łukasz Kadziewicz, Paweł Siezieniewski, Grzegorz Łomacz czy Marcin Możdżonek. Na parkiecie odpowiadał za blok i grę przy siatce, ale jego rola nie kończyła się na samych meczach. Angażował się także w akcje charytatywne, turnieje młodzieżowe i pomagał młodym zawodnikom podczas treningów.
Po zakończeniu przygody z Cuprum Michalski nie powiedział jednak siatkówce definitywnego „do widzenia”. W 2018 roku przeniósł się do drugoligowego SPS Chrobrego Głogów. Jak sam wówczas mówił, nie chciał jeszcze kończyć seniorskiej kariery, bo po prostu kochał ten sport.
Zobacz też: Witold Płóciennik: kim jest, kariera, wiek, żona, dzieci, zaginięcie | Świat Gwiazd
Ostatnie lata spędził na Dolnym Śląsku. Koledzy żegnają go z ogromnym smutkiem
Po odejściu z Cuprum Lubin Adam Michalski przez trzy sezony występował w SPS Chrobrym Głogów. Później jego sportowa droga prowadziła przez KPS Chełmiec Wałbrzych, aż w końcu związał się z MKS Ikar Legnica. W Legnicy łączył rolę zawodnika z funkcją asystenta trenera.
Dla osób z Głogowa również był kimś szczególnym. Były trener Chrobrego Dominik Walenciej wspominał go jako zawodnika pracowitego, charakternego i ważnego dla drużyny. Michalski miał pomagać zespołowi także dzięki swojemu doświadczeniu, a jego obecność dobrze wpływała na atmosferę w szatni.
Pożegnanie opublikował również MKS Ikar Legnica. Klub zwrócił uwagę na to, że dla wielu osób Michalski był kimś znacznie ważniejszym niż tylko zawodnikiem czy członkiem sztabu.
Z wielkim bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Adama Michalskiego – naszego zawodnika, kolegi z drużyny i członka sztabu szkoleniowego MKS Ikar Legnica.(...) Dla wielu z nas Adam był kimś więcej niż zawodnikiem czy członkiem sztabu. Był kolegą, na którego można było liczyć, człowiekiem związanym z siatkówką całym sercem i osobą, która swoją postawą budowała atmosferę naszej drużyny — czytamy w komunikacie MKS Ikar Legnica.
Te słowa dobrze pokazują, jaką pozycję Michalski miał w środowisku. Choć jego kariera na najwyższym poziomie zakończyła się kilka lat temu, nadal pozostawał częścią siatkarskiej społeczności i dzielił się doświadczeniem z młodszymi zawodnikami.
Śmierć Adama Michalskiego w wieku zaledwie 38 lat jest szczególnie bolesną wiadomością dla osób, które spotkały go na sportowej drodze. Od GKS-u Katowice, przez Jaworzno, Świdnik i Lubin, aż po Głogów, Wałbrzych i Legnicę — pozostawił po sobie wiele sportowych wspomnień i ludzi, którzy dziś go żegnają.
Rodzinie, bliskim, przyjaciołom, byłym kolegom z drużyn oraz całemu środowisku siatkarskiemu składamy wyrazy współczucia.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert