Był gwiazdą TVP. Po skandalu zniknął. Tak dziś żyje i wygląda
Był gwiazdą TVP i nagle zniknął po skandalu. Po latach ujawnił, co działo się za kulisami i przyznał, że nie wszystkie momenty wspomina pozytywnie. Czym teraz się zajmuje i jak dziś wygląda?
Conrado Moreno – hiszpański urok w polskim show-biznesie
Conrado Moreno zadebiutował w programie "Europa da się lubić" w wieku 21 lat. Był najmłodszym uczestnikiem i wcześniej nie miał żadnego doświadczenia telewizyjnego. Program przez lata cieszył się ogromną popularnością, a Moreno szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci. Na casting, na który zgłosił się w tym samym czasie jego tata, Moreno poszedł za namową uczennicy, której udzielał korepetycji z języka hiszpańskiego. Od tamtej pory stał się ulubieńcem widzów. Jego charyzma, otwartość i uśmiech sprawiały, że każdy odcinek oglądało się z przyjemnością.
Choć z perspektywy ekranu wszystko wyglądało jak świetna zabawa, kulisy show wcale nie były tak kolorowe. Conrado przyznał:
Program 'od początku był traktowany w sposób byle jaki'. Nie do końca było wiadomo, czy będzie kontynuowany. Mimo ogromnej popularności nigdy nie miał swojej stałej pory i dnia emisji. Raz był emitowany w niedzielę o godz. 17, innym razem w soboty, a po jakimś czasie o zupełnie innej porze i innego dnia – mówił w rozmowie z Plejadą.
Dla młodego Hiszpana był to początek medialnej przygody, która otworzyła przed nim wiele drzwi. Program łączył różne kultury, a Moreno, dzięki swojemu naturalnemu wdziękowi, szybko stał się twarzą polskiej telewizji dla widzów ciekawych Europy i świata. Choć minęło wiele lat, dla wielu Polaków Conrado pozostaje symbolem pierwszej generacji międzynarodowych celebrytów w naszym kraju, którzy nie bali się przekraczać granic i wprowadzać do TVP świeżości i humoru.

Skuter, wpadka i internet – jak Moreno zmagał się ze sławą
Moreno ujawnił też kulisy słynnej wpadki na skuterze, która wydarzyła się w jednym z odcinków i stała się memem w sieci. Choć dzisiaj wypadek na skuterze jest wspominany z uśmiechem, sam Conrado przyznaje, że wtedy nie było mu do śmiechu.
Fakt, sytuacja sama z siebie wydawać się mogła i wciąż może wydawać się śmieszna. Nie zabraniam nikomu śmiać się z tego, co miało miejsce. Wiemy jednak jakiego języka potrafią użyć internauci, i tak, to wydawać się może przewrotne, że mówię o języku, gdy sam wielokrotnie użyłem niecenzuralnych słów na przemian z przeprosinami, ale to dlatego, że na planie wydarzył się wypadek. Sytuacja, którą być może należało przewidzieć dużo wcześniej przed nagraniem, o czym do dziś nikt nie wspomina, a mnie pozostawiono z siłą internetu samego - mówił.
I dodał:
(...) Przez wiele lat moją obroną przed powszechnym utożsamianiem mnie z 'wjazdem na skuterze' mógł być tylko dystans, otwarte nawiązywanie do incydentu, śmianie się z siebie samego. (...) Do mnie także nikt przez 20 lat nie zadzwonił, nie zapytał, jak sobie z tym radzę, jak znoszę fakt tego, że jedna sytuacja, która nie była przecież moim wymysłem, stała się tak silnie wiązana z moją osobą” – zdradził w szczerej rozmowie.
Po tej wpadce Conrado Moreno zniknął z telewizji. To doświadczenie pokazało mu, że życie w świetle reflektorów bywa czasem bezlitosne, a internet potrafi zamienić nawet najzabawniejszą wpadkę w legendę. Mimo trudnych momentów Moreno nauczył się radzić sobie z presją i hejtem, a jego dystans wobec własnych potknięć zyskał szacunek fanów. Dziś z uśmiechem opowiada o tej historii w wywiadach.
Polska oczami Conrado – kraj, który pokochał i nadal odkrywa
Choć od programu minęły lata, Conrado Moreno pozostaje związany z Polską, która stała się jego domem.
Mieliśmy wrażenie, że musimy pozostałych gonić i wiele osób miało niezrozumiałe poczucie niższości. Dziś Polacy już nie tylko podróżują po całym świecie, kupują nieruchomości, inwestują w innych państwach i myślę, że dostrzegają, jak nowoczesnym jesteśmy krajem, otwartym dla innych i ciekawym świata – mówił.
Patrząc na naszą codzienność, Conrado dostrzega ogromną zmianę w mentalności Polaków.
Patrzę na Polaków i widzę ludzi pewnych siebie, przebojowych, dążących do ciągłego rozwoju, znających języki obce i dużo wiedzących na temat świata, ludzi świadomych siebie – podsumowuje.
Jego własna przygoda w Polsce to nie tylko telewizja. Po zakończeniu udziału w "Europa da się lubić" Moreno zajął się konferansjerką, prowadzi audycje radiowe, a także jest aktywny w branży turystycznej – w 2019 roku otworzył biuro podróży Viva Polonia, promujące kulturę i podróże między Polską a Hiszpanią. Dzięki temu wciąż spotyka ludzi, dzieli się wiedzą i energią oraz pokazuje, że życie po telewizji wcale nie oznacza końca kariery.
Conrado wciąż prowadzi też życie rodzinne w Polsce. Choć prywatnie jest dość dyskretny, wiadomo, że jest ojcem synka Gabriela z pierwszego małżeństwa z Katarzyną Jurzyk oraz córki Maribel ze związku z partnerką Karoliną Kuszkowską. W mediach społecznościowych Moreno chętnie dzieli się zdjęciami, pokazując, że życie prywatne i zawodowe mogą iść w parze. Choć Polska stała się jego drugim domem, Conrado wciąż pozostaje otwarty na świat, łącząc pasję do mediów, turystyki i rodziny w pełen energii, barwny styl życia, który inspiruje jego fanów w całym kraju.
