Córka Gessler zapytana o konflikt gwiazdy z Dodą. Zaskakująca reakcja, mało kto mógł się spodziewać takich słów
To był jeden z tych zwrotów akcji, które w show-biznesie żyją własnym życiem. Jeszcze niedawno mówiło się o napięciu między Dodą a Magdą Gessler, a teraz temat nagle przycichł, jakby ktoś wyciągnął wtyczkę z całej afery. I właśnie wtedy do sprawy niespodziewanie odniosła się córka restauratorki - Lara Gessler
Konflikt Dody i Magdy Gessler
Spór między Magdą Gessler a Dodą rozpoczął się po wypowiedziach restauratorki na temat działań artystki. Gessler zasugerowała, że działalność charytatywna Dody, szczególnie ta związana z pomocą zwierzętom, może mieć przede wszystkim wizerunkowy charakter. W mediach społecznościowych i serwisach plotkarskich szybko zaczęły pojawiać się komentarze, a temat zaczął żyć własnym życiem.
Odpowiedź wokalistki była natychmiastowa i bardzo ostra. Doda w rozmowie dla serwisu Plotek określiła Magdę Gessler jako „wrednym czupiradłem”. Wypowiedź ta szybko została podchwycona przez media i stała się jednym z głównych wątków całej wymiany zdań między gwiazdami.
Jak wynika z jej wypowiedzi, sytuacja nie przeszła bez emocji. Doda przyznała, że cała sprawa ją zabolała, choć jednocześnie nie zamyka drogi do przeszłych relacji i wspomnień. W tle pozostaje jednak napięcie, które trudno zignorować.
To mnie ubodło, bo bardzo ją lubiłam i lubię, mimo wszystko jeszcze nadal. I trochę czasu spędziłyśmy i na telefonie, opowiadała mi o swoich różnych prywatnych perypetiach, nasłuchałam się różnych jej historii i prywatnych, i nie tylko. Wydawało mi się, że no chyba możemy liczyć na siebie, a przynajmniej nie kopać pod sobą dołków i nie insynuować takich podłych rzeczy — powiedziała Doda.
Lara Gessler o konflikcie Dody i Magdy Gessler
Podczas premiery filmu „Diabeł ubiera się u Prady 2”, udało nam się porozmawiać z córką słynnej restauratorki. Michał Hermais zapytał Larę Gessler o to, jak postrzega konflikt swojej matki z Dodą oraz niedawne doniesienia o ich rzekomym pojednaniu.
Jej odpowiedź była wyraźnie zdystansowana i odbiegająca od typowych reakcji w podobnych sytuacjach medialnych. Wprost przyznała, że nie śledzi szczegółowo internetowych doniesień:
Ja w ogóle wiesz co, ja ledwo co wiem o co chodzi. Zcałym szacunkiem, kochani, ale internet… pracuje w nim i to jest i tak maksimum czasu, jaki poświęcam. Więc czasami mama do mnie dzwoni i mówi: ‘A czytałaś? A widziałaś?’ Ja mówię: ‘Sorry, ale co?’ ‘No na moim Instagramie zdjęcie widziałaś?’ ‘Nie widziałam, kochanie, przepraszam cię. Nie widziałam.’ No ja naprawdę nie ogarniam.
Lara Gessler przyznała, że nie śledzi medialnych dyskusji i często nie wie, o czym rozmawiają internauci, nawet gdy dotyczą one jej najbliższych. Jej odpowiedź była szczerym przyznaniem, że nie orientuje się w szczegółach medialnej narracji. I to właśnie ten element wywołał największe zaskoczenie.
Dla części odbiorców niespodzianką było, że Lara Gessler deklaruje brak wiedzy o sprawie, która dotyczy jej własnej matki.
Doda pogodziła się z Magdą Gessler
Wszystko zaczęło się od internetowej transmisji na żywo, która miała charakter charytatywny i skupiała się na zbiórce środków na pomoc dzieciom chorym onkologicznie. W wydarzeniu uczestniczyło wielu przedstawicieli polskiego show-biznesu, a sama formuła opierała się na luźnych rozmowach i spontanicznych reakcjach na komentarze widzów. Z czasem jednak stream zaczął żyć własnym życiem, a jednym z najbardziej komentowanych elementów okazały się rozmowy telefoniczne Dody.
Właśnie w tym kontekście Doda zdecydowała się wykonać telefon do Magdy Gessler – postaci, z którą przez ostatnie tygodnie pozostawała w konflikcie. Moment ten nie był zaplanowaną konferencją ani oficjalnym oświadczeniem, lecz spontanicznym elementem trwającej transmisji, obserwowanej przez tysiące internautów.
Rozmowa obu kobiet odbyła się na żywo, a sama wymiana zdań miała spokojny, pojednawczy charakter.
Doda wprost powiedziała:
Pogódźmy się już, dobrze? Nie kłóćmy się już.
Magda Gessler odpowiedziała w podobnym tonie, co zostało odebrane jako symboliczne domknięcie medialnej historii:
To się bardzo cieszę, to bardzo dobry prezent.
Co istotne, telefon do Gessler nie był jedynym tego typu momentem w trakcie streamu. Doda w trakcie transmisji kontaktowała się również z innymi osobami ze świata mediów i rozrywki, a całość miała formę dynamicznej, nie w pełni reżyserowanej interakcji z publicznością i zaproszonymi gośćmi.
W efekcie rozmowa telefoniczna, przeprowadzona w ramach internetowej transmisji, została odebrana jako publiczny gest zakończenia sporu.