Dramatyczne sceny na koncercie legendy. Szukał natychmiastowej pomocy poza sceną
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i zasłużonych wokalistów w historii światowej muzyki rozrywkowej, przeżył niezwykle niepokojące chwile podczas swojego ostatniego występu. Mimo 81 lat na karku, legendarny artysta wciąż stara się utrzymać intensywne tempo pracy i regularnie koncertuje przed wielotysięczną publicznością. Podczas show w Utah jego organizm wysłał jednak bardzo czytelny sygnał alarmowy, zmuszając muzyka do nagłego i niespodziewanego przerwania występu na żywo, co wywołało ogromne poruszenie wśród zgromadzonych pod sceną fanów.
Dramatyczny moment i natychmiastowa pomoc medyczna za kulisami
Zgromadzeni na koncercie widzowie obserwowali niepokojący incydent na żywo. Jak wynika z nagrań opublikowanych przez amerykański portal plotkarski TMZ, w pewnym momencie wokalista nagle wyraźnie osłabł i musiał na chwilę opuścić scenę.
Za kulisami natychmiast udzielono mu niezbędnego wsparcia – artysta musiał skorzystać z aparatury z tlenem, co pozwoliło mu ustabilizować oddech i odzyskać siły. Choć sytuacja wyglądała groźnie, a artysta sam otwarcie przyznał po powrocie do mikrofonu, że niewiele brakowało do omdlenia, to jego ogromna charyzma i szacunek do fanów wygrały z niemocą. Stewart obrócił całe zajście w żart i dokończył koncert, choć resztę zaplanowanego setu spędził już bezpiecznie na siedząco.

Seria odwołanych występów i frustracja z powodu problemów ze zdrowiem
Ostatnie wydarzenia w stanie Utah nie są odosobnionym przypadkiem. W ciągu minionych tygodni Rod Stewart był już zmuszony kilkukrotnie modyfikować swoje plany zawodowe – część koncertów została przełożona lub całkowicie odwołana po wyraźnych zaleceniach ze strony lekarzy. Sam piosenkarz nie ukrywał ogromnej frustracji zaistniałą sytuacją.
Dodatkowe zamieszanie wywołały zdjęcia ze stadionu, na których widać było gwiazdora kibicującego reprezentacji Szkocji krótko po tym, jak odwołał jeden ze swoich solowych występów. W oficjalnym oświadczeniu przedstawiciele Brytyjczyka szybko sprostowali te złośliwe plotki, tłumacząc, że muzyk zmagał się wówczas z bardzo uciążliwą infekcją górnych dróg oddechowych oraz ostrymi problemami z krtanią, co bezwzględnie uniemożliwiało mu śpiewanie, ale pozwalało na prywatne wyjście na mecz.
Emerytura nie wchodzi w grę – kluczowe decyzje artysty na przyszłość
Mimo wyraźnych problemów zdrowotnych, Rod Stewart kategorycznie ucina wszelkie sugestie dotyczące rzekomego zakończenia kariery muzycznej i całkowitego zniknięcia z radaru opinii publicznej. Podkreśla, że emerytura na razie w ogóle nie wchodzi w grę, ponieważ występy na żywo wciąż dają mu ogromną życiową radość i napędzają go do działania.
Artysta podjął jednak kluczowe decyzje mające na celu ochronę jego zdrowia – zamierza definitywnie ograniczyć wyczerpujące, międzynarodowe i logistycznie skomplikowane trasy koncertowe. Zamiast tego chce po prostu dostosować tempo pracy do swojego wieku, rezygnując z dalekich podróży na rzecz mniej wymagających, stacjonarnych występów.