Gwiazda „TzG” otrzymała 10-stronicową diagnozę. Jej życie zmieniło się bezpowrotnie
Aktorka znana z programu „Taniec z gwiazdami” oraz ról filmowych i serialowych opowiedziała o diagnozie, którą otrzymała około dwa lata temu. W szczerej rozmowie ujawniła, że kluczowym momentem była dla niej 10-stronicowa dokumentacja medyczna, która pomogła jej zrozumieć wieloletnie trudności w codziennym funkcjonowaniu i relacjach.
Diagnoza, która przyszła po latach. Wszystko zaczęło się od jednego telewizyjnego momentu
Ostatnie miesiące spędziła na intensywnych treningach do programu „Taniec z gwiazdami”. W trakcie udziału w show Polsatu zdecydowała się publicznie powiedzieć, że znajduje się w spektrum autyzmu. Teraz w rozmowie dla „Wysokich Obcasów” wraca do początku tej historii i opowiada o drodze do diagnozy, która – jak podkreśla – całkowicie zmieniła jej sposób patrzenia na siebie i codzienne funkcjonowanie.
Przez długi czas nie łączyła swoich trudności z żadnym konkretnym zaburzeniem. Dopiero jeden medialny moment sprawił, że zaczęła rozważać konsultację u specjalistów. Jak sama przyznaje, impuls przyszedł z miejsca, którego się nie spodziewała.
Ponad dwa lata temu zobaczyłam w telewizji rapera Matę, który opowiadał, że jest w spektrum autyzmu. Wtedy pomyślałam, że pójdę się zdiagnozować. Nie sądziłam, że coś z tego wyniknie – zaczęła.
Po badaniach okazało się, że jej przypuszczenia były słuszne. Aktorka zwróciła uwagę, że szczególnie kobiety często przez lata nie otrzymują diagnozy, ponieważ uczą się maskować trudności i dostosowywać do otoczenia. W jej przypadku dopiero szczegółowa konsultacja pozwoliła nazwać to, co wcześniej było jedynie intuicją i zbiorem trudnych do wytłumaczenia doświadczeń.

Diagnoza przyszła po latach i uporządkowała wszystko
Bohaterką tej historii jest Paulina Gałązka, aktorka znana z ról filmowych i telewizyjnych oraz udziału w „Tańcu z gwiazdami”. Jak sama przyznaje, diagnoza spektrum autyzmu, którą otrzymała około dwa lata temu, stała się dla niej momentem przełomowym i porządkującym wiele wcześniejszych doświadczeń.
Przez lata zauważała u siebie trudności w funkcjonowaniu w sytuacjach społecznych i wymagających szybkiego przetwarzania wielu informacji. Dopiero dokumentacja medyczna pozwoliła jej spojrzeć na te doświadczenia w nowy sposób. Jak podkreśla, była to obszerna diagnoza, która szczegółowo opisywała jej sposób funkcjonowania.
Kiedy przeczytałam 10 stron diagnozy na swój temat, to poukładało mi się w głowie wiele rzeczy. Moje funkcjonowanie, również w związku i z rodziną, poprawiło się o 200 procent – wyjaśniła w „Wysokich Obcasach”
Aktorka zaznacza, że diagnoza nie była dla niej etykietą, ale narzędziem, które pomogło lepiej zrozumieć własne reakcje i potrzeby. Dzięki temu łatwiej zaczęła funkcjonować w sytuacjach wymagających koncentracji oraz kontaktów społecznych, które wcześniej bywały dla niej obciążające.
Od szkolnych trudności po dorosłość. „Zawsze odstawałam od innych”
Paulina Gałązka wróciła również wspomnieniami do okresu dzieciństwa i edukacji. Jak przyznaje, od najmłodszych lat miała poczucie, że funkcjonuje inaczej niż rówieśnicy. Wiele sytuacji szkolnych, które dla innych były naturalne, dla niej stanowiło wyzwanie.
Szczególnie trudne były wystąpienia przy tablicy i prezentowanie swoich umiejętności na forum klasy. Z drugiej strony potrafiła w pełni skupić się na zadaniach, co czasem prowadziło do całkowitego „odcięcia się” od otoczenia i intensywnego zanurzenia w jednej aktywności.
Zawsze odstawałam. Miałam różnego rodzaju trudności, na przykład rozwiązywałam zadanie w zeszycie, a przy tablicy na forum klasy już nie. Miałam problem z tym, żeby swój potencjał pokazać na zewnątrz. Z drugiej strony potrafiłam się skupić, aż do wyłączenia się ze świata. Podążać w pełni za swoją, często niezrozumiałą dla innych, drogą – zdradziła (źródło: „Wysokie Obcasy”).
Dziś aktorka patrzy na swoje doświadczenia z większym zrozumieniem. Diagnoza pozwoliła jej uporządkować wiele sytuacji z przeszłości i lepiej zrozumieć własne funkcjonowanie w dorosłym życiu.
