Jerzy Zelnik o swojej karierze Żródło: East News/PHOTO: TRICOLORS/EAST NEWS WARSZAWA. 16.04.2012 FARAON - NOWA ODSLONA N/Z: ZELNIK JERZY

Jerzy Zelnik wyjawił gorzką prawdę o swojej karierze. "Widziano we mnie tylko ciało"

2 Luty 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

Kariera Jerzego Zelnika rozpoczęła się w 1966 roku, gdy do kin wszedł „Faraon” Jerzego Kawalerowicza. Po latach aktor przyznał, że wspaniała postać Ramzesa XIII otworzyła mu drzwi do sławy, a jednocześnie stała się jego przekleństwem. „Widziano we mnie tylko ciało” – wspominał w jednym z wywiadów.

  • Jerzy Zelnik jest polskim aktorem filmowym, teatralnym i telewizyjnym
  • Na ekranie zadebiutował w filmie Leonarda Buczkowskiego „Smarkula”
  • Prawdziwą sławę Zelnikowi przyniósł jednak „Faraon”
  • Aktor przez długi czas nie mógł pozbyć się łatki amanta

Jerzy Zelnik jest doświadczonym polskim aktorem, który na swoim koncie ma wiele ról kinowych, telewizyjnych i teatralnych. Początki jego kariery nie były jednak łatwe. Aktor wielokrotnie wspominał, że jego najgłośniejsza rola okazała się jednocześnie wieloletnim przekleństwem. Propozycję zagrania Ramzesa XIII Jerzy Zelnik otrzymał już na pierwszym roku studiów.

Jerzy Zelnik w „Faraonie” Jerzego Kawalerowicza

„Faraon” – choć przyniósł Jerzemu Zelnikowi największą popularność – nie był jego filmowym debiutem. Początkujący aktor pojawił się na ekranie już dwa lata wcześniej. Zagrał wówczas w filmie Leona Buczkowskiego „Smarkula”. Rola była jednak była epizodyczna, a publiczność szybko o niej zapomniała.

Zapomnieć nie dał się jednak Ramzes XIII z „Faraona” – Jerzy Zelnik zagrał go jako młody chłopak o kruczoczarnych włosach i smagłej cerze. Po premierze filmu w 1966 roku aktor stał się bożyszczem wszystkich kobiet w Polsce. Po latach wyznał, że nigdy mu się to nie podobało.

Jerzy Zelnik: widziano we mnie tylko ciało

Angaż w filmie Jerzego Kawalerowicza sprawił, że Jerzy Zelnik na dwa lata opuścił szkołę teatralną. Gdy po zakończeniu przedsięwzięcia postanowił wrócić na studia, wiele osób zarzucało mu, że sukces „Faraona” pozwoli mu na bezproblemowe otrzymanie dyplomu.

Agnieszka Dygant jest nie do poznania. „Chirurg plastyk do zmiany, bo twarz się nie rusza”Agnieszka Dygant jest nie do poznania. „Chirurg plastyk do zmiany, bo twarz się nie rusza”Czytaj dalej

- Po powrocie do szkoły cały semestr mi zajęło przekonanie kolegów, że ja z racji swojego sukcesu nie mam tutaj żadnych przywilejów i tak samo muszę walczyć o stopnie jak oni (...) Zresztą miałem dwie dwóje: z dykcji i głosu i to jest najlepszy przykład na to, jak porażki się przydają. Dzisiaj nie ukrywam, że te dziedziny stały się moim konikiem – mówił na antenie Polskiego Radia w 2001 roku.

Uszczypliwości kolegów z uczelni nie były jednak jedynym problemem, który spadł na odtwórcę roli Ramzesa XIII. Jerzy Zelnik, który chciał realizować się w różnych formach aktorstwa, był postrzegany głównie jako amant i łowca kobiecych serc. Z biegiem czasu taka opinia zaczęła mu coraz bardziej przeszkadzać.

- Widziano we mnie tylko... ciało – wyznał po latach.

Współczesna kariera Jerzego Zelnika

Zdeterminowany aktor podjął walkę o poważne role, coraz bardziej rozumiejąc, że atrakcyjna uroda nie jest wszystkim, co dobry artysta powinien mieć do zaoferowania. Jego stanowisko zaczęli postrzegać także producenci filmowi i telewizyjni. W ostatnich latach Jerzy Zelnik pojawił się między innymi w filmie „Smoleńsk” Antoniego Krauzego. Produkcja z 2016 roku spotkała się jednak z negatywną opinią krytyków.

- Wcześniej byłem całkowicie pochłonięty podrywaniem dziewczyn, seksem, sportem, muzyką i rolą, którą dostałem w „Faraonie”. Korzystałem z życia, cieszyłem się chwilą. Z tamtym chłopakiem łączą mnie tylko radosne wspomnienia i nazwisko. Nic więcej – zdradził na łamach swej biografii „Szczerze nie tylko o sobie”.

Jerzy Zelnik - Faraon

Jerzy Zelnik 2020

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: pomponik.pl, polskieradio.pl

Następny artykuł