Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym". Nieodwracalna decyzja Łatwoganga. Video obejrzało prawie pół miliona osób
Magdalena Kaczmarska
Magdalena Kaczmarska 30.05.2026 08:15

"Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym". Nieodwracalna decyzja Łatwoganga. Video obejrzało prawie pół miliona osób

"Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym". Nieodwracalna decyzja Łatwoganga. Video obejrzało prawie pół miliona osób
fot. Youtube/latwogang

Jeszcze niedawno Łatwogang świętował sukces rekordowych akcji charytatywnych, dzięki którym udało się zebrać setki milionów złotych dla dzieci walczących z rakiem. Teraz Piotr pokazał fanom swoje zupełnie inne oblicze. W poruszającym nagraniu sprzed kilku miesięcy opowiedział o presji, zagubieniu i chwilach, gdy mimo sukcesów nie czuł się szczęśliwy. Film błyskawicznie poruszył internautów i w zaledwie 11 godzin od publikacji zgromadził około 400 tysięcy wyświetleń.

Rekordowa akcja charytatywna Łatwoganga

W ostatnich miesiącach o Łatwogangu mówi niemal cała Polska. Twórca internetowy stał się symbolem jednych z największych akcji charytatywnych w historii polskiego internetu. Jego transmisje na żywo przyciągały setki tysięcy widzów, a zasięg inicjatyw wykroczył daleko poza granice kraju. Dla wielu osób Łatwogang przestał być już tylko influencerem, a stał się twórcą realnie zmieniającym życie potrzebujących.

Największy rozgłos przyniósł mu rekordowy stream na rzecz Fundacji Cancer Fighters. W trakcie wielodniowej transmisji internauci, firmy, sportowcy i artyści połączyli siły, by wspierać dzieci walczące z chorobami nowotworowymi. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na konto fundacji trafiło ponad 280 milionów złotych, co uczyniło akcję jedną z największych internetowych zbiórek charytatywnych w historii Polski.

Podczas streamu szczególne znaczenie miała muzyka. Jednym z utworów, który nieustannie przewijał się podczas transmisji, była piosenka nagrana przez Bedoesa oraz Maję Mecan. Utwór zawierał mocny przekaz wymierzony przeciwko nowotworom i szybko stał się nieformalnym hymnem całej akcji.

W inicjatywę zaangażowała się praktycznie cała Polska. W transmisjach pojawiali się znani sportowcy, muzycy, aktorzy i influencerzy. O wydarzeniu mówiły największe media, a informacje o rekordowej zbiórce dotarły również za granicę. Dla wielu obserwatorów był to dowód na to, że internet może być potężnym narzędziem do czynienia dobra i jednoczenia ludzi wokół ważnych celów.

"Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym". Nieodwracalna decyzja Łatwoganga. Video obejrzało prawie pół miliona osób
Bedoes i Łatwogang, fot. Instagram

Kolejna akcja charytatywna Łatwoganga

Na tym jednak działalność Łatwoganga się nie zakończyła. Niedługo po zakończeniu rekordowego streamu influencer ogłosił kolejne wyzwanie. Tym razem postanowił przejechać rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, aby pomóc dzieciom cierpiącym na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Podróż również była transmitowana na żywo i od pierwszych godzin wzbudzała ogromne zainteresowanie internautów.

Przez ponad 52 godziny i około 660 kilometrów jazdy tysiące osób śledziły postępy wyprawy. Widzowie nie tylko dopingowali uczestników, ale także regularnie wpłacali pieniądze na leczenie chorych dzieci. Dzięki determinacji organizatorów oraz ogromnemu wsparciu społeczności udało się zebrać ponad 19,8 miliona złotych. Środki przeznaczono na pomoc trzem chłopcom zmagającym się z tą samą ciężką chorobą genetyczną.

Choć dziś Piotr kojarzy się przede wszystkim z sukcesami, w piątek, 29 maja, zaskoczył fanów niezwykle osobistym wyznaniem. 

Poruszające wyznanie Łatwoganga

Piotr na swoim kanale w serwisie YouTube opublikował nagranie zarejestrowane sześć miesięcy wcześniej, kiedy znajdował się w znacznie trudniejszym momencie życia. Film pokazał jego stronę, której większość obserwatorów wcześniej nie znała.

„Wiem, że nie widać, że jest słabo, ale naprawdę mogę zagwarantować, że jest słabo” — rozpoczął nagranie. 

Chwilę później mówił o ogromnej presji, z którą się mierzył. 

"Mam uczucie, że ilość rzeczy, jakie chcę zrobić, są niewykonalne po prostu i przez to nic nie robię czasem i czuję się wtedy najgorzej. [...] Czuję taką mega presję. Boję się zawieść. […] Mam wszystko. Mam wspaniałą dziewczynę, mam rodziców. Mam naprawdę wszystko — pieniądze, spełniam marzenia, mogę podróżować, robić co chcę, ale nie jestem przy tym szczęśliwy, tak jak wtedy, kiedy nic nie miałem” — mówił szczerze przed kamerą.

Najbardziej poruszające słowa padły jednak pod koniec materiału. 

„To nie jest nagranie na zasadzie, że jest ciężko i sobie nie radziłem, tylko ja to nagrywam po to, żeby pokazać, że można wszystko. Jeśli ktoś to widzi teraz, to mam nadzieję, że wszystko mi się udało i chciałbym zrobić coś dobrego przy tym. Chciałbym zrobić coś wielkiego i wiem, że dam sobie radę” — powiedział. 

Z perspektywy czasu słowa te brzmią wyjątkowo symbolicznie. Dziś Łatwogang może powiedzieć, że rzeczywiście mu się udało. Zorganizował rekordowe zbiórki, pomógł wielu potrzebującym dzieciom i udowodnił, że nawet w chwilach zwątpienia warto wierzyć w siebie. Jak sam podkreślił w najnowszym filmie, w momentach, gdy brakowało mu wiary we własne możliwości, ogromnym wsparciem byli dla niego fani, którzy nie przestawali go dopingować.

W dalszej części nagrania Piotr przyznał, że przez długi czas miał wrażenie, iż nie jest gotowy na skalę wyzwań, które pojawiły się w jego życiu. Mówił, że choć na co dzień może sprawiać wrażenie pewnego siebie i spełnionego człowieka, rzeczywistość często wygląda zupełnie inaczej. Podkreślił, że wielokrotnie czuł się bardzo źle psychicznie, przytłoczony obowiązkami, oczekiwaniami i presją sukcesu. Influencer wyznał również, że ogromnym problemem było dla niego samo mówienie o emocjach i pokazywanie słabszej strony. Jak tłumaczył, publikacja tego materiału miała głębszy sens. Liczy, że jego historia pomoże komuś, kto przechodzi podobny kryzys, ale jednocześnie będzie wsparciem także dla niego samego. Wyjaśnił, że za kilka miesięcy lub lat będzie mógł wrócić do tego nagrania i zobaczyć, że mimo trudnych chwil nie poddał się, tylko znalazł siłę, by iść dalej. 

Film spotkał się z ogromnym odzewem internautów – zaledwie 11 godzin po publikacji miał już około 400 tysięcy wyświetleń, a pod nagraniem pojawiły się tysiące komentarzy pełnych wsparcia i podziękowań za szczerość.

Ponadto na Instagramie przekazał, że na pewien czas znika z sieci, by móc odpocząć i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. 

Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy. Są to rzeczy przerastające moją osobę. Potrzebuję troszkę odpocząć — wyjaśnił. 

"Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym". Nieodwracalna decyzja Łatwoganga. Video obejrzało prawie pół miliona osób
Łatwogang w swoim najnowszym nagraniu, fot. YouTube
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Łatwogang, medyk
Wyniki badań Łatwoganga prosto z trasy. To mówią medycy o jego zdrowiu
Łatwogang
"Policja zabroni mu jechać". To się dzieje na trasie Łatwoganga
Łatwogang
Łatwogang odebrał wiadomość na trasie. Dał na głośnik. I jak tu się nie wzruszyć...
Łatwogang
Tak Łatwogang zachowuje się, kiedy nie ma kamer. Relacja prosto z trasy
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji