Kasia Cichopek została zaatakowana na ulicy. Teraz przerwała milczenie i ujawniła, co się stało
Kasia Cichopek należy do grona najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiego show-biznesu. Aktorka i prezenterka jest aktywna również w mediach społecznościowych, gdzie regularnie pokazuje fanom kulisy swojego życia, codzienne obowiązki i chwile spędzane z najbliższymi. Tym razem podzieliła się nagraniem, które mogło ją sporo kosztować.
Kamera monitoringu zarejestrowała, co wydarzyło się przed jej domem, gdy na drodze stanął jej ukochany pies Bono. Zwierzak najwyraźniej miał ochotę na wyjątkowo entuzjastyczne powitanie, ale sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Cichopek straciła równowagę, poślizgnęła się i wylądowała w krzakach. Gwiazda potrafiła jednak obrócić tę przygodę w żart, a przy okazji wykorzystała ją do promocji środków czystości.
Kasia Cichopek pokazała nagranie z monitoringu
Kasia Cichopek przyzwyczaiła obserwatorów do tego, że chętnie dzieli się z nimi fragmentami prywatnego życia. W jej mediach społecznościowych można znaleźć zarówno zawodowe relacje, jak i kadry z domowego zacisza. Tym razem uwagę przykuło nagranie z monitoringu, na którym widać nieco mniej idealną stronę codzienności z czworonogami.
Na filmie Bono radośnie rusza w stronę prezenterki, najwyraźniej nie mogąc się doczekać spotkania. Pies nie kryje entuzjazmu i chce przywitać się z opiekunką, ale nie wszystko przebiega zgodnie z planem. W pobliżu leży kawałek lodu, a gwałtowny ruch zwierzaka sprawia, że Cichopek traci równowagę. Aktorka poślizgnęła się i wpadła w krzaki.
Całą sytuację zarejestrowała kamera, dzięki czemu gwiazda mogła pokazać ją swoim obserwatorom. Zamiast ukrywać niefortunny incydent, postanowiła podejść do niego z dystansem. W końcu życie z psami to nie tylko przytulanie i wspólne spacery, lecz także nieprzewidziane sytuacje, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych właścicieli.
Zobacz także: Doda pokazała brzuszek. Doczekała się w wieku 42-lat. Zdjęcia ujawniają wszystko
Bono to pies związany z rodziną Macieja Kurzajewskiego
Bono ma również swoją historię, która wiąże się z życiem prywatnym Macieja Kurzajewskiego. Pies był wcześniej związany z dziennikarzem i jego byłą żoną, Pauliną Smaszcz. Dziś pojawia się w codzienności Kasi Cichopek, która nie ukrywa, że jej czworonożni podopieczni zajmują ważne miejsce w domu.
Prezenterka opatrzyła nagranie żartobliwym komentarzem, który od razu nadał całej sytuacji odpowiedni ton.
Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Mój najwyraźniej próbuje się mnie pozbyć – zażartowała na początku wpisu.
Trudno się dziwić, że taki materiał może rozbawić internautów. Zamiast starannie wyreżyserowanego filmiku pojawił się autentyczny moment z życia, w którym nie wszystko idzie zgodnie z planem. Nagranie przypomina też, że nawet najbardziej przyjazny pies może niechcący przewrócić człowieka, zwłaszcza gdy jest podekscytowany.
Zobacz także: Kuba Wojewódzki potwierdził plotki o dziecku. Ujawnił imię i płeć
Kasia Cichopek wykorzystała wpadkę do promocji
Kasia Cichopek nie pozostawiła tej historii jedynie zabawnym wspomnieniem. Wykorzystała nagranie również do promocji środków czystości, nawiązując do realiów życia ze zwierzętami. W końcu błoto, zabrudzone łapy i bałagan to dla wielu właścicieli psów codzienność.
Moje chłopaki uwielbiają spędzać czas na świeżym powietrzu. Im więcej lasu, błota i szaleństwa, tym lepiej. A że przy okazji są niezłymi łobuzami? No cóż. Ale kocham te moje futrzaki nad życie, dlatego dbam o nie najlepiej, jak potrafię – napisała prezenterka.
W dalszej części wpisu podkreśliła, że obecność zwierząt nie oznacza, że dom musi zawsze wyglądać perfekcyjnie.
Dom z psami nie musi być idealny. Ważne, żeby był pełen miłości. A zresztą – jakoś sobie poradzimy – dodała.
W ten sposób Cichopek połączyła humorystyczną scenę z codziennym przekazem, który może trafić do właścicieli czworonogów. Jej nagranie pokazuje, że nawet nieplanowana wywrotka może stać się okazją do żartu i reklamowej współpracy.