Kuna zatańczyła jak umiała, a Maserak wbił szpilę Pavlović. Nie krępował się
Izabela Kuna udowadnia, że doświadczenie sceniczne i niesamowita wrażliwość potrafią całkowicie skraść serca widzów oraz sędziów. U boku doświadczonego tanecznego partnera, Michała Bartkiewicza, utytułowana aktorka przeszła spektakularną drogę od żywiołowego, pełnego emocji debiutu po jeden z najbardziej energicznych występów tej edycji.
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz rozgrzali parkiet w trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Ich elektryzująca samba zachwyciła publiczność, ale prawdziwa wymiana zdań rozpoczęła się dopiero przy stole jurorskim. Rafał Maserak wykorzystał występ aktorki, by nawiązać do tanecznej przeszłości Iwony Pavlović.
Izabela Kuna w "Tańcu z gwiazdami"
Premierowy występ Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza przyniósł spore emocje, gdy w rytmie dynamicznej cha-chy zdobyli od jurorów 23 punkty. Prawdziwy przełom nadszedł jednak w drugim odcinku, w którym aktorka zaprezentowała niezwykle eleganckiego walca angielskiego do utworu Rod Stewarta „When I Need You”.
Zamiast stawiać wyłącznie na skomplikowane figury, para zbudowała na parkiecie niezwykłą, emocjonalną opowieść opartą na klasie, subtelności i płynności ruchu. Aktorka z powodzeniem połączyła nienaganną postawę z pełnym wyrazu aktorstwem, co wywołało ogromne wzruszenie zarówno na widowni, jak i u samej artystki, która po występie nie potrafiła ukryć łez.
Zobacz także: “Ku**wa”. Iza Kuna wypaliła po pytaniu Sykut. Całe studio zamilkło
Kuna zachwyciła walcem
Występ ten zdominował rywalizację i przyniósł duetowi najwyższą notę wieczoru — aż 31 punktów. Komplementów nie szczędzili sędziowie: Julia Wieniawa wyznała, że z zachwytu zabrakło jej słów, z kolei Rafał Maserak zachwycał się perfekcyjną ramą, oceniając ten element na szóstkę z plusem. Występ okrzyknięto w sieci „tańcem wieczoru” i prawdziwą poezją, a zachwyt wyrazili również koledzy z branży, w tym Anna Dereszowska i Paulina Gałązka. Izabela Kuna udowodniła, że dojrzałość, autentyczność i ciężka praca na treningach mogą zdemolować konkurencję.
Emocjonalny walc angielski w wykonaniu pary nie tylko podbił serca sędziów, ale stworzył w studiu magię, jakiej rzadko można doświadczyć na tak wczesnym etapie rywalizacji. Utytułowana aktorka pokazała, jak niesamowicie cenna na parkiecie tanecznym jest umiejętność budowania wiarygodnej postaci i czystej prawdy emocjonalnej. Jej opanowanie, niezwykła plastyka ciała i wyczucie każdego dźwięku sprawiły, że wymagające technicznie kroki wydawały się lekkie i naturalne, a napięcie między tancerzami trzymało widownię w osłupieniu do ostatniego dźwięku muzyki.
Jak jej poszło w odcinku z Marylą Rodowicz?
Zobacz także: Tak zachowywała się Helena Englert. Naprawdę myślała, że nikt tego nie zauważy
Izabela Kuna porwała publiczność sambą, a Rafał Maserak wbił szpilę Iwonie Pavlović
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz zaprezentowali pełną energii sambę, która spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem widowni. Jurorzy również nie szczędzili parze komentarzy, zwracając uwagę na charakterystyczne elementy choreografii.
W pewnym momencie Rafał Maserak nawiązał do jednego z ruchów wykonanych przez Izabelę Kunę.
Za tymi rękami zatańczyłaś lepiej niż Iwona z Arkiem Pavloviciem lata temu – powiedział, odnosząc się do kroku tanecznego aktorki i dawnego partnera Pavlović.
Jurorka nie zamierzała jednak pozostawić słów Maseraka bez reakcji. Zamiast się bronić, przyznała mu rację.
Tak, lepiej zatańczyła, pełna zgoda – odpowiedziała Iwona Pavlović, czym jeszcze bardziej rozbawiła publiczność.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: