To dolega Maryli Rodowicz. Przyznała publicznie w "TzG"
Kolejna odsłona „Tańca z Gwiazdami” przyniosła widzom potężną dawkę wzruszeń i niezapomnianych wrażeń scenicznych. Po emocjonalnym pożegnaniu z Moniką Borzym i Michałem Kassinem, pozostałe w rywalizacji pary stanęły przed wyjątkowym sprawdzianem. W niedzielnym odcinku gwiazdy zaprezentowały dopracowane choreografie w rytm największych przebojów królowej polskiej estrady, Maryli Rodowicz, która osobiście zasiadła na widowni jako gość specjalny.
Maryla Rodowicz w trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami” pojawiła się w roli jurorki i po występie Kaeyry podzieliła się osobistą refleksją. Wokalistka przyznała, z czym się zmaga, choć przez niektórych może zostać to uznane za dużą zaletę.
Pierwsze pożegnanie z "Tańcem z gwiazdami"
Rywalizacja o Kryształową Kulę wkroczyła w decydującą i bezwzględną fazę, w której nawet najmniejszy błąd mógł przesądzić o odpadnięciu. W poprzednim odcinku z marzeniami o finale musieli pożegnać się Monika Borzym oraz jej partner Michał Kassin.
Mimo że ich występ zebrał bardzo dobre opinie za dojrzałość i wyczucie rytmu, połączenie ocen jurorów i głosów telewidzów okazało się niewystarczające do awansu. Werdykt ten wywołał falę komentarzy w sieci, a fani wokalistki nie ukrywali sporego zaskoczenia takim obrotem spraw.
Zobacz także: Niebywałe, jak Maryla Rodowicz potraktowała uczestnika "TzG". Szokujące słowa, zrobiło się niezręcznie
Wieczór z królową - Maryla Rodowicz w "TzG"
Niedzielny wieczór na planie widowiska upłynął pod znakiem twórczości niekwestionowanej gwiazdy polskiej sceny. Maryla Rodowicz nie tylko uświetniła program swoją obecnością, obserwując z bliska taneczne interpretacje własnych piosenek, ale zasiadła również za stołem sędziowskim w roli jurorki specjalnej. Parkiet dosłownie zapłonął, gdy uczestnicy ruszyli do walki w rytm takich klasyków jak „Małgośka”, „Niech żyje bal” czy „Sing-Sing”. Barwne aranżacje, dopracowane kostiumy i bezpośrednie wsparcie ze strony piosenkarki sprawiły, że był to jeden z najbardziej efektownych i pamiętnych występów tej serii.
Atmosfera w studiu od pierwszych minut przypominała prawdziwy festiwalowy maraton. Pary stanęły przed niezwykle trudnym zadaniem oddania ducha i potężnej energii utworów, które od dekad łączą kolejne pokolenia Polaków. Od żywiołowego jive'a po pełnego elegancji walca – każdy układ taneczny musiał idealnie współgrać z wymagającą sekcją rytmiczną przebojów wokalistki. Sama Maryla Rodowicz z entuzjazmem komentowała starania gwiazd, zwracając uwagę nie tylko na poprawność kroku, ale przede wszystkim na sceniczną charyzmę i odwagę w interpretacji jej klasyków.
Zobacz także: Tak zachowywała się Helena Englert. Naprawdę myślała, że nikt tego nie zauważy
Maryla Rodowicz wyjawiła, co jej dolega
Po występie Kaeyry Maryla Rodowicz zabrała głos i szybko skierowała rozmowę na temat pamięci. Piosenkarka przyznała, że ma niezwykłą zdolność zapamiętywania wydarzeń sprzed wielu lat. Jak sama stwierdziła, potrafi wracać do dawnych sytuacji i przypominać sobie ich szczegóły.
Jurorka określiła swoją pamięć w charakterystyczny dla siebie sposób.
Dolega mi pamięć słonia, wszytko dokładnie pamiętam – powiedziała, sugerując, że niewiele rzeczy umyka jej uwadze.
Jej wyznanie spotkało się z zainteresowaniem pozostałych osób obecnych w studiu.
Maryla podkreśliła, że dobrze pamięta również wydarzenia z odległej przeszłości. Jej słowa miały jednak przede wszystkim lekki, żartobliwy charakter. Widzowie mogli dzięki temu zobaczyć kolejną, bardziej osobistą stronę artystki, która tym razem pojawiła się w programie nie jako uczestniczka, lecz w roli jurorki.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: