Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Mocne oświadczenie Agnieszki Hyży. Jej mąż również nie milczał. Burza w sieci
Hanna Kuchlin
Hanna Kuchlin 08.08.2026 08:18

Mocne oświadczenie Agnieszki Hyży. Jej mąż również nie milczał. Burza w sieci

Mocne oświadczenie Agnieszki Hyży. Jej mąż również nie milczał. Burza w sieci
fot. KAPiF

Agnieszka Hyży ma dość. Gwiazda, która od lat mierzy się z ocenami internautów, tym razem nie zamierzała milczeć, gdy sieć zalała fala bezwzględnych komentarzy na temat jej „nowej twarzy”. Skala ataków przybrała tak drastyczny obrót, że do akcji musiał wkroczyć jej mąż, Grzegorz Hyży, publikując oświadczenie, o którym mówi dziś cała Polska.

Gwiazda Polsatu słynie z naturalnej urody i figury, której zdecydowanie można pozazdrościć matce dwojga dzieci. Niestety kilka dni temu znalazła się ogromna ilość osób, która zaczęła krytykować wygląd Agnieszki z ramówki Polsatu. Prezenterka nie zamierzała przymykać na to oka, a rozjuszony przykrymi komentarzami jest nawet jej mąż, który niezwykle rzadko zabiera głos w social mediach. 

Agnieszka Hyży ujawnia szokujące wiadomości od hejterów

Sielankowy wizerunek z Instagrama po raz kolejny zderzył się z brutalną rzeczywistością internetu. Agnieszka Hyży postanowiła odnieść się do bezlitosnych komentarzy na temat swojego wyglądu. Obserwatorzy wprost zarzucali dziennikarce posiadanie „nowej twarzy”.

 Zaczęto brutalnie wytykać jej, że rzekomo w ogóle nie przypomina już dawnej siebie z początków telewizyjnej kariery. Zamiast konstruktywnej dyskusji, pojawiły się złośliwe i krzywdzące insynuacje. Tego typu bezpodstawne uwagi wywołały ogromną eskalację negatywnych emocji, a nieprzychylne opinie na jej profilu rosły w zastraszającym tempie.

Sama zainteresowana nie zamierzała dłużej zamiatać sprawy pod dywan. Dziennikarka opublikowała przykłady obraźliwych wiadomości i wspomniała o procesie odczłowieczania, jakiemu jest poddawana. Dała tym samym jasno do zrozumienia, że hejt przekroczył niewidzialną granicę. Następnie skierowała do krytyków mocne słowa, odcinając się od toksycznej narracji królującej w sekcji komentarzy. W krótkim, ale bardzo odważnym wpisie obwieściła wprost:

„DOBRA. SKOŃCZYŁA MI SIĘ CIERPLIWOŚĆ!”

Ten dosadny komunikat był jednak zaledwie początkiem burzy wokół znanej pary. Reakcja wywołała lawinę kolejnych wiadomości od użytkowników, którzy poczuli się wywołani do tablicy.

Dobra. Skończyła mi się cierpliwość. Podobno mam nową twarz. Podobno „już siebie nie przypominam”. Podobno zrobiłam lifting, pół twarzy wymieniłam, a druga połowa też budzi poważne podejrzenia internetowego konsylium. No to porozmawiajmy. Nie o mojej twarzy, bo z nią naprawdę wszystko jest w porządku.
Porozmawiajmy o tej przedziwnej potrzebie publicznego rozbierania kobiet na części. O wydawaniu wyroków na podstawie jednej rolki, jednego zdjęcia, makijażu, światła czy niefortunnej klatki. O tym, że kobieta właściwie nie ma już prawa ani się starzeć, ani dobrze wyglądać, bo w obu przypadkach internet natychmiast stawia diagnozę.

Grzegorz Hyży staje w obronie żony

Kiedy w sieci rozgorzała dyskusja o tym, co wolno pisać osobom publicznym, wokalista nie zamierzał stać z boku. Grzegorz Hyży opublikował w sieci oświadczenie w odpowiedzi na negatywne komentarze dotyczące wyglądu jego żony. W ostrych słowach skrytykował publiczne ocenianie jej twarzy, uznając takie zachowanie za całkowite przekroczenie dopuszczalnych norm społecznych. Dla artysty cała ta sprawa okazała się niezwykle osobista, dlatego interweniował z całą stanowczością.

W swoim emocjonalnym apelu muzyk zwrócił uwagę na wyjątkowo bolesny aspekt całej sytuacji. Podkreślił wyraźnie, że te wszystkie nienawistne komentarze na temat wyglądu są czytane przez ich dzieci. Dla wokalisty to po prostu zła lekcja dla najmłodszych, którzy stają się bezbronnymi świadkami wirtualnego linczu. Widok krzywdzonej żony wywołał u niego odruch obronny, a zarazem ogromny gniew na bezkarność trolli.

Rzadko zabieram głos w takich sprawach, ale dzisiaj zabiorę. Możecie oceniać program, muzykę, pracę, stylizację. To jest część naszego zawodu. Ale kiedy setki dorosłych ludzi urządzają sobie publiczną sekcję twarzy mojej żony, przekraczamy granicę, której naprawdę nie powinno się przekraczać. Nie dlatego, że Agnieszka sobie z tym nie poradzi. Poradzi sobie. Znam ją. Tylko że te komentarze czytają też nasze dzieci. I kiedy dorastająca dziewczyna pyta swoją mamę: „a jak kiedyś ktoś zobaczy moją twarz, to napisze, że jestem piękna czy że jestem brzydka?” – to przestaje być „niewinnym komentarzem w internecie”.

Mąż dziennikarki wezwał internautów do natychmiastowego opamiętania. Zaapelował, aby definitywnie zaprzestać mylenia konstytucyjnej wolności słowa ze zwykłym, prymitywnym chamstwem. Zwrócił się więc bezpośrednio do osób wypisujących nienawistne treści, domagając się szacunku w przestrzeni publicznej.

To staje się lekcją, którą dorośli dają dzieciom. Bardzo gównianą lekcją. Nie musicie uważać mojej żony za najpiękniejszą kobietę na świecie. Od tego jestem ja.
Ale zanim kolejny raz zaczniecie rozbierać czyjąś twarz i ciało na części, pamiętajcie, że po drugiej stronie naprawdę jest człowiek. Czasami również jego dzieci. I może najwyższy czas przestać mylić wolność słowa ze zwykłym chamstwem.

To nie pierwszy raz. Małżeństwo pod ostrzałem za wakacje

To nie pierwsza internetowa bitwa, którą w ostatnim czasie muszą toczyć znani małżonkowie. Jakiś czas temu Grzegorz Hyży i Agnieszka Hyży spotkali się z falą oburzenia z powodu wyjazdu na wakacje bez dzieci. Tamta sytuacja sprawiła, że oboje trafili pod ostrzał. Internauci nie potrafili zaakceptować ich decyzji o samotnym urlopie. Wytykano im brak zaangażowania w wychowanie, a sekcję komentarzy zalały gorzkie pouczenia od krytyków, którzy uważali wyjazd we dwoje za coś nieodpowiedzialnego.

Wówczas artysta bardzo zdecydowanie odpowiedział na sypiące się zewsząd oskarżenia. Zaznaczył wprost, że każde dziecko ma pełne prawo do spędzania radosnego czasu ze swoimi dziadkami. Muzyk podkreślił również, że posiadanie dziecka nie oznacza, iż jest ono czyjąś własnością. Następnie stanowczo obronił swoją potrzebę wyłączności i możliwość odpoczynku z własną żoną sam na sam. Ucinając niepotrzebne spekulacje, skwitował krótko:

Nic nikomu do tego.

Taki komunikat miał ostatecznie zamknąć usta internetowym krytykom. Grzegorz Hyży stwierdził wtedy, że wykonując wolny zawód, spędza z dziećmi znacznie więcej czasu niż osoby, które go oceniają.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Hanna Kuchlin
O autorze
Hanna Kuchlin
Redaktor Swiatgwiazd
Wydawczyni portalu Swiatgwiazd.pl. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego na kierunku filologia polska. Z mediami związana od 2019 roku. Doświadczenie zdobywała w takich wydawnictwach jak: MediaPop, New Media Wave, Wirtualna Polska, Iberion. Ze Światem Gwiazd związana od 04.2026.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji