Nie ma "Rancza" bez plebanii! Niepokojące wieści z planu. Wiadomo też, co z kultową ławeczką
Powrót "Rancza" po 10 latach przerwy stał się faktem. Twórcy rozpoczęli zdjęcia do 11. sezonu zatytułowanego "Zemsta wiedźm". Wiadomo już, co stanie się z kultową ławeczką spod sklepu Krysi, ale sporo emocji wzbudziły informacje dotyczące plebanii. Choć w sieci pojawiły się plotki o konflikcie z parafią w Jeruzalu, nowe ustalenia pokazują, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.
"Ranczo" wraca po dekadzie. Fani długo czekali na tę wiadomość
Nie ma wątpliwości, że "Ranczo" należy do grona najbardziej kultowych polskich seriali. Produkcja zadebiutowała w 2006 roku i przez kolejne dziesięć lat bawiła miliony widzów przed telewizorami. Historia Lucy Wilskiej, która przyjechała z Ameryki do niewielkich Wilkowyj, szybko zamieniła się w opowieść o mieszkańcach pełnych charakteru, zabawnych sytuacjach i relacjach, które pokochała cała Polska. Widzowie do dziś z sentymentem wspominają perypetie wójta i proboszcza, niezastąpionego Czerepacha czy rozmowy prowadzone pod sklepem Krysi.
Po zakończeniu emisji w 2016 roku przez długi czas wydawało się, że historia dobiegła końca. Co jakiś czas pojawiały się jednak spekulacje o kontynuacji, a fani nie tracili nadziei, że jeszcze zobaczą swoich ulubionych bohaterów. Teraz stało się to faktem. Po 10 latach przerwy powstaje 11. sezon serialu, który będzie nosił tytuł "Zemsta wiedźm". Tym razem produkcja będzie liczyć sześć odcinków, a zdjęcia rozpoczęły się na początku czerwca i potrwają do 20 sierpnia. Wszystko wskazuje na to, że premiera odbędzie się jeszcze w tym roku.
Reżyser Wojciech Adamczyk zdradził w radiowej Jedynce, że akcja nowych odcinków rozgrywa się 10 lat po wydarzeniach z finału poprzedniego sezonu. Nowa seria ma być jednocześnie ostatecznym zamknięciem historii mieszkańców Wilkowyj. Na ekranie ponownie zobaczymy Cezarego Żaka, Artura Barcisia, Ilonę Ostrowską, Katarzynę Żak, Violettę Arlak, Martę Lipińską, Jacka Kawalca i Bartłomieja Kasprzykowskiego. Do obsady dołączą także Andrzej Seweryn oraz Daniel Olbrychski, który wcieli się w postać Ignaca Japycza. Już sam skład aktorski pokazuje, że twórcy chcą połączyć dobrze znany klimat z nowymi pomysłami i godnie pożegnać serial, który przez lata był jednym z największych telewizyjnych hitów.

Kultowa ławeczka wraca do gry. Fani od razu zwrócą na nią uwagę
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów "Rancza" od zawsze była ławeczka stojąca przed sklepem Krysi. To właśnie tam mieszkańcy Wilkowyj komentowali najnowsze wydarzenia, wymieniali plotki i prowadzili rozmowy, które często stawały się początkiem kolejnych zabawnych historii. Dla wielu widzów była ona symbolem całego serialu i miejscem, bez którego trudno wyobrazić sobie powrót produkcji.
Po latach okazało się jednak, że oryginalna konstrukcja nie przetrwała próby czasu. Przez dekadę była narażona na działanie deszczu, śniegu i słońca, dlatego jej stan pozostawiał wiele do życzenia. Twórcy postanowili więc przygotować nową wersję, która niemal idealnie odwzorowuje wygląd dobrze znanej ławki. Dzięki temu na ekranie widzowie zobaczą miejsce wyglądające niemal dokładnie tak, jak przed laty.
To pozornie niewielka zmiana, ale dla fanów ma ogromne znaczenie. W końcu właśnie na tej ławce zapadało wiele ważnych decyzji, rodziły się plotki i dochodziło do rozmów, które do dziś są wspominane przez miłośników serialu. Produkcja zadbała o to, by zachować charakterystyczny klimat Wilkowyj, dlatego nowa ławeczka ma być praktycznie nie do odróżnienia od oryginału.
Z planu napływają również bardzo dobre informacje. Aktorzy nie ukrywają, że z ogromnym sentymentem wrócili do swoich ról, a praca przebiega w świetnej atmosferze. Wszystko wskazuje na to, że kultowa ławeczka ponownie stanie się świadkiem najważniejszych wydarzeń nowego sezonu, a widzowie szybko poczują klimat, za który przez lata pokochali "Ranczo".
Niepokojące wieści o plebanii. Produkcja zmieniła lokalizację zdjęć
Choć wiadomość o nowej ławeczce ucieszyła fanów, sporo emocji wzbudziły informacje dotyczące plebanii, która od lat była jedną z najważniejszych lokacji serialu. W mediach społecznościowych pojawiły się pogłoski, że zdjęcia nie będą już realizowane w Jeruzalu. Nie brakowało także spekulacji, że za taką decyzją miał stać proboszcz miejscowej parafii, który rzekomo odmówił dalszej współpracy z ekipą.
Okazuje się jednak, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Jak ustaliło VOX FM z tajemniczym źródłem, nie doszło do żadnego konfliktu między parafią a twórcami serialu.
To nie proboszcz nie chciał działać. Produkcja miała pewne zastrzeżenia i stwierdziła, że nie chce kontynuować współpracy z parafią w Jeruzalu przy nowym sezonie 'Rancza'. Nie było tam żadnego konfliktu czy kłótni.
To oznacza, że serialowa plebania pojawi się w zupełnie nowej odsłonie. W sieci można już zobaczyć pierwsze zdjęcia nowej lokalizacji. Eleganckie wnętrza pełne antyków, drewnianych mebli i dekoracyjnych bibelotów prezentują się bardzo stylowo i zachowują klimat dobrze znany z poprzednich sezonów. Twórcy zadbali o to, by nowe miejsce pasowało do charakteru serialu i nie raziło widzów nagłą zmianą.
Jednocześnie produkcja nadal pilnie strzeże szczegółów dotyczących jednej z najbardziej tajemniczych postaci. Wątek Michałowej ma być jedną z największych niespodzianek nowych odcinków, dlatego na razie nie zdradzono, jak potoczą się jej losy. Jedno jest pewne – na planie praca trwa pełną parą, a fani już nie mogą doczekać się chwili, gdy po raz kolejny odwiedzą Wilkowyje i sprawdzą, co wydarzyło się tam po dziesięciu latach.
