Ogromny problem ze stylizacją Marty Nawrockiej. "Nie wiadomo, o co chodzi"
Marta Nawrocka 15 września pojawiła się u boku Karola Nawrockiego na gali XI edycji Konkursu Architektoniczno-Urbanistycznego „Lider Dostępności” w Pałacu Prezydenckim. Pierwsza dama wybrała na tę okazję ciekawy strój Jej stylizację oceniła stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro.
Para prezydencka wzięła udział w uroczystości, podczas której wręczono statuetki laureatom konkursu promującego rozwiązania architektoniczne i urbanistyczne zwiększające dostępność budynków oraz przestrzeni dla osób z niepełnosprawnościami. Karol Nawrocki podczas gali osobiście wręczał nagrody, a wydarzenie odbyło się pod jego honorowym patronatem. Tego dnia uwagę zwracała również stylizacja jego żony. Marta Nawrocka postawiła na garnitur, który z jednej strony miał bardzo oficjalny charakter, z drugiej został zestawiony z mocno dopasowanym dołem. Ewa Rubasińska-Ianiro przyjrzała się poszczególnym elementom stroju i wskazała, co jej zdaniem zaburzyło całą kompozycję.
Karol i Marta Nawroccy pojawili się w Pałacu Prezydenckim. Ważna gala i eleganckie stroje
15 września Pałac Prezydencki stał się miejscem finału XI edycji Konkursu Architektoniczno-Urbanistycznego „Lider Dostępności”. W uroczystości uczestniczyli prezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka, a także przedstawiciele administracji publicznej, samorządów, środowiska architektonicznego oraz laureaci i osoby wyróżnione. Konkurs organizowany jest przez Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Towarzystwo Urbanistów Polskich.
Tegoroczna edycja była już jedenastą odsłoną wydarzenia, którego celem jest promowanie projektowania uniwersalnego oraz rozwiązań ułatwiających korzystanie z przestrzeni osobom ze szczególnymi potrzebami. W tym roku do konkursu zgłoszono 76 podmiotów, a nagrody przyznawano w ośmiu kategoriach, obejmujących m.in. przestrzeń publiczną, obiekty użyteczności publicznej, obiekty zabytkowe oraz architektów i urbanistów.
Karol Nawrocki podczas uroczystości pogratulował laureatom i wszystkim uczestnikom konkursu. W swoim wystąpieniu mówił m.in. o znaczeniu likwidowania barier architektonicznych oraz tworzenia przestrzeni odpowiadającej na potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Prezydent podkreślał, że dostępność i estetyka mogą tworzyć wspólną wartość.
Marta Nawrocka towarzyszyła mężowi podczas gali. Na tę okazję zdecydowała się na formalny, ciemny garnitur z dwurzędową marynarką oraz niebieską koszulę. Stylizację uzupełniły dopasowane spodnie, które mocno podkreślały sylwetkę. Całość była utrzymana w eleganckiej, oficjalnej stylistyce, odpowiedniej dla wydarzenia odbywającego się w Pałacu Prezydenckim.
Na pierwszy rzut oka był to więc zestaw oparty na klasycznych elementach. Garnitur, koszula i formalny charakter stylizacji miały stworzyć wizerunek odpowiedni do oficjalnej okazji. Tym razem jednak to nie sam wybór garnituru stał się najważniejszym tematem, lecz sposób połączenia jego poszczególnych części.

Ewa Rubasińska-Ianiro przyjrzała się stylizacji Marty Nawrockiej. „Tu zaczyna się problem”
O opinię na temat stroju Marty Nawrockiej „Plotek” poprosił Ewę Rubasińską-Ianiro. Stylistka zwróciła uwagę przede wszystkim na to, że poszczególne części garderoby zdają się wysyłać różne komunikaty. Jej zdaniem granatowy garnitur, koszula i dwurzędowa marynarka budują bardzo formalny obraz, podczas gdy mocno dopasowane spodnie kierują uwagę w zupełnie inną stronę.
Z jednej strony mamy klasyczny kod formalności: granat, koszulę, dwurzędową marynarkę i garniturową dyscyplinę. Z drugiej widzimy bardzo mocno dopasowane spodnie, które eksponują biodra i uda, wprowadzając do stylizacji wyraźny komunikat z rejonu kobiecości. I właśnie tu zaczyna się problem” – zauważyła Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z „Plotkiem”.
Stylistka wskazała także na proporcje marynarki i spodni. Jej zdaniem marynarka jest za krótka w stosunku do reszty zestawu, przez co nie tworzy odpowiedniej równowagi dla mocno dopasowanego dołu. W efekcie każdy element osobno może wydawać się poprawny, ale po połączeniu nie tworzą już – w jej ocenie – harmonijnej całości.
To klasyczny przykład sytuacji, w której każdy element osobno jest w miarę poprawny, ale razem nie tworzy poprawnej kompozycji. Góra komunikuje: powaga, profesjonalizm, urząd. Dół: kobiecość, figura, dopasowanie” – powiedziała stylistka.
Rubasińska-Ianiro podkreśliła przy tym, że podobne połączenie mogłoby funkcjonować zupełnie inaczej w prywatnej stylizacji. Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy strój ma wpisywać się w oficjalny dress code osoby pełniącej funkcję reprezentacyjną. W takim przypadku – zdaniem ekspertki – znaczenie mają nie tylko pojedyncze ubrania, ale również ich proporcje i sposób, w jaki współpracują ze sobą.
To właśnie dlatego uwagę stylistki przyciągnęła nie tyle sama decyzja o założeniu garnituru, ile zestawienie krótkiej marynarki z bardzo dopasowanymi spodniami. W tej konfiguracji formalna góra i mocno podkreślający sylwetkę dół zaczęły – według jej oceny – konkurować ze sobą zamiast tworzyć spójną całość.
Zobacz też: Została odnaleziona po 11 dniach! Co wiadomo obecnie o zaginionej Izabeli Parzyszek | Świat Gwiazd
„Góra urzędowa, dół zbyt prywatny”. Stylistka podsumowała look pierwszej damy
Ewa Rubasińska-Ianiro nie zatrzymała się na analizie długości marynarki czy kroju spodni. W rozmowie z „Plotkiem” zwróciła uwagę na szerszą kwestię, czyli rolę stroju w budowaniu oficjalnego wizerunku. Jej zdaniem garnitur nie powinien być jedynie formalnym ubraniem założonym na ważną okazję. Istotne jest również to, czy jego krój właściwie układa sylwetkę i czy wszystkie elementy mówią jednym językiem.
Dress code nie polega przecież na tym, żeby założyć jakikolwiek garnitur. Polega na tym, żeby garnitur właściwie ‘ustawił’ sylwetkę i klarownie opowiedział, kim jesteśmy w danej sytuacji. Tutaj konstrukcja, proporcje i komunikaty rozmijają się ze sobą – tłumaczyła stylistka.
W jej ocenie właśnie proporcje sprawiły, że stylizacja Marty Nawrockiej nie osiągnęła zamierzonego efektu. Dwurzędowa marynarka miała budować poważny, reprezentacyjny charakter, natomiast mocno dopasowane spodnie mocniej eksponowały kobiecą sylwetkę. Z perspektywy stylistki te dwa elementy nie zostały odpowiednio zbalansowane.
Ekspertka podkreśliła jednocześnie, że nie chodzi wyłącznie o kwestię gustu. Jej zdaniem w przypadku osoby pełniącej funkcję reprezentacyjną ubranie powinno być świadomie dopasowane do sytuacji, a konstrukcja stroju powinna wspierać przekaz, jaki ma ze sobą nieść.
I dlatego zamiast efektu: ‘elegancka kobieta w garniturze’, dostajemy: ‘góra urzędowa, dół zbyt prywatny’. A to już nie jest kwestia gustu. To kwestia braku świadomego zarządzania wizerunkiem – podsumowała Ewa Rubasińska-Ianiro.
Marta Nawrocka podczas gali postawiła więc na elementy, które same w sobie są dobrze znane z oficjalnych stylizacji: garnitur, koszulę i klasyczną, dwurzędową marynarkę. Tym razem – zdaniem stylistki – kluczowe okazało się jednak ich zestawienie. To właśnie proporcje pomiędzy górą a dołem sprawiły, że całość nie stworzyła dla niej wystarczająco spójnego komunikatu.


Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: