Oświadczenie Julii Von Stein po nieudanym liftingu. Teraz dopiero się zacznie batalia z lekarzem
Spór Julii von Stein z kliniką medycyny estetycznej, w której celebrytka poddała się zabiegowi twarzy, nabiera rozgłosu. Placówka oraz lekarz odpowiedzialny za procedurę publicznie zakwestionowali jej wersję wydarzeń i zarzucili jej mijanie się z prawdą. Na te słowa gwiazda TTV odpowiedziała kolejnym oświadczeniem, w którym odniosła się do zarzutów dotyczących nieudanego zabiegu. Konflikt między celebrytką a przedstawicielami kliniki wciąż się zaostrza.
Julia von Stein od lat chętnie korzystała z dobrodziejstw medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Rok temu zdecydowała się na inwazyjny lifting twarzy, który miał być spełnieniem jej marzeń o wyglądzie. Zamiast tego zabieg przyniósł jej poważne problemy i stał się źródłem ogromnego cierpienia. Po czasie celebrytka przyznała, że decyzję o operacji uważała za jeden z największych błędów w swoim życiu.
Julia von Stein przerwała milczenie po liftingu.
Julia von Stein od lat otwarcie mówi o korzystaniu z medycyny estetycznej i operacji plastycznych. Była gwiazda „Królowych życia” TTV jeszcze przed 30. urodzinami ma za sobą kilka poważnych ingerencji w wygląd. Rok temu zdecydowała się na inwazyjny lifting twarzy, który miał być spełnieniem jej marzeń. Z czasem okazało się jednak, że efekty zabiegu stały się dla niej poważnym problemem. Celebrytka przez długi czas nie komentowała sprawy publicznie. Dopiero niedawno zdecydowała się opowiedzieć o swoich doświadczeniach i przyznała, że operacja była błędem.
Julia nie poprzestała jednak na ogólnym opisie sytuacji. W emocjonalnym nagraniu wskazała z imienia i nazwiska lekarza, który rok wcześniej przeprowadził zabieg. Chodzi o doktora Piotra Janika. Po jej słowach w internecie pojawiła się fala krytyki pod adresem chirurga. Część komentujących zarzucała chirurgowie w sprawie, że przy tak młodej pacjentce powinien był odmówić wykonania tak rozległej operacji. Sprawa szybko wyszła poza media społecznościowe, ponieważ w obronie lekarza i swojej reputacji wystąpiła klinika, w której przeprowadzono zabieg. Placówka zarzuciła celebrytce przekazywanie „niedomówień i nieprawdziwych informacji”
W związku z materiałem opublikowanym w mediach społecznościowych dotyczącym wykonanego przeze mnie zabiegu liftingu informuję, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z należytą starannością.
Ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę lekarską nie mogę odnosić się do szczegółów indywidualnego przypadku ani prowadzić polemiki w mediach społecznościowych.
Jednocześnie informuje, że podjąłem działania prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia. Z uwagi na prowadzone działania prawne nie będę udzielał dalszych komentarzy w tej sprawie. - czytamy w oświadczeniu lekarza
Na tę reakcję Julia również postanowiła odpowiedzieć.
Zobacz także: Obrażała Karola Nawrockiego i nagle zamilkła. Wiadomo, co się stało
Julia von Stein odpowiedziała lekarzowi i klinice
W swoim oświadczeniu Julia von Stein stanowczo odniosła się do zarzutów dotyczących przedstawiania przez nią niepełnych lub nieprawdziwych informacji. Celebrytka podkreśliła, że jej krytyka nie pojawiła się bez powodu. Jak twierdzi, przez cały rok milczała na temat problemów po operacji, zamiast od razu publicznie opisywać swoje doświadczenia. Na ujawnienie szczegółów zdecydowała się dopiero wtedy, gdy jej twarz wymagała kolejnej interwencji chirurgicznej. To właśnie konieczność naprawienia wcześniejszego efektu miała skłonić ją do zabrania głosu. Julia nie ukrywa przy tym, że sytuacja była dla niej bardzo trudna.
W nawiązaniu do treści, jakie w ostatnim czasie opublikowali lekarz wykonujący zabieg oraz podmiot leczniczy, chcę krótko odnieść się do sprawy. Nieprawidłowości, na które wskazywałam, mają oparcie w faktach, a nie są moim subiektywnym odczuciem. - rozpoczęła swoje oświadczenie Von Stein
Julia jednocześnie podtrzymuje swoje zarzuty dotyczące efektów operacji, natomiast klinika kwestionuje sposób, w jaki celebrytka przedstawia całą sytuację.
Nie zgadzam się z zarzutem, że w swoim materiale minęłam się z prawdą. Przedstawiłam w nim własne, ale udokumentowane doświadczenie jako pacjentki. Gdybym nie miała ku temu podstaw, dalej bym milczała, tak jak milczałam przez rok od operacji. Materiał opublikowałam dopiero po operacji poprawkowej przeprowadzonej w innej klinice, podczas której potwierdziły się moje obawy, jakie miałam przez długi czas, dotyczące przebiegu wcześniejszej operacji i opieki pooperacyjnej.
Zobacz także: To ona zastąpi Kasię Cichopek w "Halo, tu Polsat". Widzowie dobrze ją znają
Klinika zapowiedziała kroki prawne po słowach celebrytki
Celebrytka na informację o podjęciu kroków prawnych zaznaczyła, że nie pozostaje dłużna w sytuacji i sama podjęła również działanie w przestrzeni prawnej.
W związku z krokami prawnymi podjętymi wobec mnie nie mogę pozostać bierna, dlatego sprawę przekazałam do prowadzenia mojemu pełnomocnikowi. Wyjaśnienie sprawy pozostawiam obecnie właściwym do tego podmiotom i organom, do których kompetencji należy jej merytoryczna ocena. Na ten moment nie będę udzielała dalszych komentarzy w tej sprawie.
Na tym etapie żadna ze stron nie zakończyła sporu, a zapowiedź możliwych kroków prawnych oznacza, że konflikt może mieć dalszy ciąg. Julia pozostaje przy swoim stanowisku, a klinika przy swoim, dlatego kolejne decyzje obu stron mogą przesądzić o tym, jak zakończy się cała sprawa.