Trwa walka o syna Michała Wójcika. Dziadkowie domagają się kontaktu z wnukiem
Michał Wójcik znalazł się w centrum rodzinnego sporu, który trafił już na drogę sądową. Sprawa dotyczy jego ośmioletniego syna i relacji chłopca z bliskimi. W tle jest śmierć partnerki kabareciarza. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na październik.
Rodzinna sytuacja artysty od pewnego czasu jest skomplikowana. Po śmierci Janiny W. wiele się zmieniło, a dziś o swoich doświadczeniach zdecydowali się opowiedzieć jej rodzice. Ich relacja rzuca nowe światło na sytuację wokół dziecka. Sprawa została już formalnie skierowana do sądu. To właśnie tam mają zostać wyjaśnione najważniejsze kwestie dotyczące rodziny.
Janina Włudarczyk zmarła w wieku 37 lat. Partnerka Michała Wójcika długo walczyła z chorobą
Janina Włudarczyk, partnerka Michała Wójcika i matka jego syna, zmarła 6 marca 2023 roku. Miała zaledwie 37 lat i od kilku lat zmagała się z chorobą nowotworową. Artysta wcześniej publicznie apelował o pomoc w jej leczeniu i organizował zbiórkę pieniędzy na terapię.
Rodzice Janiny wspominają, że córka zachorowała na rzadki typ nowotworu piersi. Jej ojciec Janusz W. mówił „Faktowi”, że choroba była bardzo trudna do leczenia, a dostępne terapie nie dawały kobiecie szansy na skuteczną walkę. Śmierć Janiny była ciosem nie tylko dla jej rodziców i partnera, lecz także dla jej kilkuletniego wówczas syna.
Para poznała się jesienią 2017 roku, a w 2018 roku doczekała się dziecka. Według relacji rodziców Janiny W. byli oni zaangażowani w życie rodziny i pomagali w opiece nad wnukiem, między innymi podczas zawodowych wyjazdów Michała Wójcika. Po śmierci córki sytuacja miała jednak ulec zasadniczej zmianie.
Dziś rodzice Janiny twierdzą, że utracili kontakt z wnukiem. To właśnie o tę relację postanowili zawalczyć na drodze sądowej.
Sprawdź także: Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu

Michał Wójcik i jego syn. Dziadkowie walczą o kontakt z wnukiem
Rodzice Janiny W. twierdzą, że od ponad roku nie widują ośmioletniego wnuka i nie mogą utrzymywać z nim regularnego kontaktu. Według ich relacji chłopiec był wcześniej bardzo związany z rodziną matki, dlatego obecna sytuacja jest dla nich szczególnie trudna. Jak podaje „Fakt”, Barbara W. złożyła do Sądu Rodzinnego w Mysłowicach wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem oraz o wgląd w jego sytuację życiową. Kolejny etap postępowania zaplanowano na październik. Wówczas sąd ma wysłuchać babcię chłopca. Dziadkowie chcą nie tylko możliwości spotykania się z wnukiem, lecz także wiedzy o tym, jak wygląda jego codzienność.
Szczególne obawy budzi w ich relacji kwestia opieki nad chłopcem podczas zawodowych wyjazdów jego ojca:
Nie wiemy, kto zajmuje się dzieckiem, gdy Michał jeździ po Polsce z koncertami. Po prostu zwyczajnie, tak po ludzku, martwimy się o naszego wnuczka
Jednocześnie ich relacja nie jest równoznaczna z ustaleniami sądu. Na obecnym etapie sprawa pozostaje w toku, a publicznie przedstawiono przede wszystkim stanowisko rodziny Janiny W. „Fakt” próbował uzyskać komentarz Michała Wójcika, jednak do czasu publikacji materiału artysta nie odpowiedział na pytania.
Sprawdź także: "Mam partnerkę, jestem z kobietą". Ukochana Królikowskiego zrobiła coming out
Barbara W. o telefonie wnuka. „Gdy chciałam umówić się, Michał nie odbierał”
W relacji Barbary W. pojawia się także kwestia telefonu, który dziadkowie mieli kupić wnukowi specjalnie po to, by mogli pozostawać z nim w kontakcie. Według jej słów, cytowanych przez „Fakt”, urządzenie zostało później odebrane chłopcu.
Wnuczek miał telefon, który mu kupiliśmy do kontaktu z nami. Został mu odebrany tylko po to, żebyśmy nie dzwonili do niego
Barbara W. twierdzi również, że próbowała umawiać się na spotkania z wnukiem, ale nie przynosiło to rezultatu:
Gdy chciałam umówić się, Michał nie odbierał ode mnie telefonów. I tak jest do dzisiaj.
Dziadkowie wspominają też o próbach wizyt bez wcześniejszego uzgodnienia, które według ich relacji miały prowadzić do napięć. W ich ocenie kolejne próby porozumienia nie pozwoliły odbudować kontaktu z dzieckiem, dlatego zdecydowali się skierować sprawę do sądu. Barbara W. chce, aby kontakty z wnukiem zostały formalnie określone, a jednocześnie zależy jej na uzyskaniu informacji dotyczących jego sytuacji.
W centrum tego sporu pozostaje ośmioletni chłopiec, który trzy lata temu stracił matkę. Jego dziadkowie podkreślają, że chcą nadal uczestniczyć w jego życiu. To, w jakim zakresie będzie to możliwe, ma zostać rozstrzygnięte w postępowaniu przed Sądem Rodzinnym w Mysłowicach.
