Po koncercie Perfectu ludzie są jednogłośni. Nie tak to powinno wyglądać
W Sopocie trwa właśnie czwarty, ostatni dzień Top of the Top Sopot Festival. Finałowa odsłona wydarzenia została podzielona na dwie muzyczne części, dzięki czemu publiczność może liczyć zarówno na rockowe brzmienia, jak i wyjątkowe duety. Wieczór rozpoczął koncert „Top of the Rock”, podczas którego na scenie pojawiają się legendy polskiej muzyki. Następnie widzowie przeniosą się w klimat „Duetów Nocy Letniej”.
Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów pierwszej części był występ zespołu Perfect. Muzycy wykonali jeden ze swoich największych przebojów, czyli „Chcemy być sobą”. Tym razem za mikrofonem stanął jednak Łukasz Drapała, co dla wielu fanów było bardzo emocjonalnym doświadczeniem. W komentarzach pod transmisją TVN nie zabrakło głosów, że bez Grzegorza Markowskiego zespół nie brzmi już tak samo.
Wielki finał festiwalu w Sopocie
Czwarty dzień Top of the Top Sopot Festival jest jednocześnie ostatnim wieczorem tegorocznego wydarzenia. Organizatorzy przygotowali dla widzów dwa koncerty, które znacząco różnią się charakterem. Pierwszy z nich to „Top of the Rock”, poświęcony przede wszystkim rockowym brzmieniom i artystom, którzy od dekad tworzą historię polskiej muzyki.
Koncert prowadzą Klaudia El Dursi i Mateusz Hładki. Na scenie pojawiają się między innymi Lady Pank, Perfect i Łukasz Drapała, Małgorzata Ostrowska, Kobranocka, IRA, TRIO, Dżem, Mirosław Kalisiewicz, Tomasz Lipiński oraz Arek Jakubik i Dr. Misio.
Po rockowej części przychodzi czas na „Duety Nocy Letniej”. Ten koncert prowadzą Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski. Widzowie mogą zobaczyć występy Maryli Rodowicz, Zalewskiego, Igora Herbuta, Young Leosi, Zalii, Błażeja Króla, Misi Furtak oraz Natalii Szroeder.
Finałowy wieczór jest więc połączeniem klasyki, nostalgii i współczesnych brzmień. Nic dziwnego, że publiczność z dużym zainteresowaniem śledzi każdy kolejny występ.
Zobacz także: W takim wozie przyjechała do Sopotu. Rodowicz z rozwianym włosem wyskoczyła do fanów

Perfect wrócił na scenę z wielkim przebojem
Jednym z momentów, który szczególnie przyciągnął uwagę widzów, był występ zespołu Perfect. Formacja sięgnęła po jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych utworów – „Chcemy być sobą”. Piosenka, która przez lata była kojarzona przede wszystkim z charakterystycznym głosem Grzegorza Markowskiego, ponownie zabrzmiała ze sceny Opery Leśnej.
Tym razem wokalistą był Łukasz Drapała, który związany jest z zespołem od 2025 roku. Artysta mierzy się więc z repertuarem, który dla wielu słuchaczy jest nierozerwalnie związany z Markowskim. To ogromne wyzwanie, ponieważ Grzegorz Markowski przez dekady był jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiego rocka.
Występ spotkał się z zainteresowaniem publiczności, ale również z licznymi komentarzami w internecie. Dla części fanów zmiana wokalisty jest trudna do zaakceptowania. W mediach społecznościowych pojawiły się bardzo emocjonalne opinie.
Zobacz także: Takie sceny za kulisami festiwalu w Sopocie. Wszystko się nagrało
Perfect bez Grzegorza Markowskiego
Pod transmisją TVN można było przeczytać komentarze widzów, którzy wspominali Grzegorza Markowskiego. Jeden z internautów napisał:
Perfect bez Markowskiego? Ja tego nie kupuję. Jak bym był na wczasach w Sopocie to też bym się bujał, ale czadu nie ma!
To jednak niejedyny głos nostalgii za dawnym wokalistą. Kolejny komentujący stwierdził krótko:
Niestety Perfect to Grzesiu, a Grzesia nie ma.
Dla wielu pokoleń słuchaczy Perfect i Grzegorz Markowski stanowili niemal nierozerwalny duet. Jego głos był jednym z najważniejszych elementów brzmienia zespołu, a utwory takie jak „Chcemy być sobą” stały się częścią muzycznej historii Polski.
Łukasz Drapała ma więc przed sobą niełatwe zadanie – śpiewa piosenki, które publiczność zna niemal na pamięć i które przez lata wykonywał ich legendarny wokalista. Występ w Sopocie po raz kolejny pokazał, że wielkie przeboje potrafią budzić ogromne emocje.
Fragment występu zespołu Perfect na festiwalu w Sopocie zobaczycie poniżej: